9. kadencja, 52. posiedzenie, 2. dzień (07-04-2022)

27. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o Akademii Kopernikańskiej (druk nr 2070).

Poseł Wojciech Maksymowicz:

    Szanowna Pani Marszałek! Pani Minister! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Jakie bardzo pilne potrzeby widzi gabinet polityczny ministra edukacji i nauki? Z czym zwrócili się oni do zwierzchnika Sił Zbrojnych, prezydenta RP, w sytuacji konieczności zwiększenia wydatków na obronność i pomocy społeczeństwu w przezwyciężaniu skutków inflacji? Ano trzeba koniecznie utworzyć kolejną akademię nauk. Minister wytypuje kandydatów na członków akademii i kandydata na rektora tej uczelni. Już jeden były członek gabinetu ministra, metafizyk Skrzydlewski, bez wyborów został mianowany nowym rektorem nowej Akademii Zamojskiej. A inni doradcy i ich ziomkowie, ich znajomkowie, to co? Trzeba im dać uposażenie wypłacane przez państwo jako członkom akademii do 80. roku życia. Przecież dostać się do Polskiej Akademii Nauk czy Polskiej Akademii Umiejętności nie jest łatwo. Trzeba pilnie stworzyć nową instytucję.

    Przed rokiem ten pomysł spotkał się z gigantyczną krytyką środowisk naukowych. Projekt schowano do szuflady, ale nadarzyła się okazja i podsunięto ten bubel legislacyjny prezydentowi, zapewniając, że wszystko jest okej, a nie jest. Nie tylko dlatego, że to kolejne niepotrzebne teraz wydawanie naszych budżetowych pieniędzy, nie tylko dlatego, że na odległość widać klientelę doradców kłębiących się przy ministrze Czarnku. Tutaj w konkretnych rozwiązaniach zupełnie zabrakło podstawowego rozeznania i jestem głęboko przekonany, że pan prezydent został celowo wprowadzony w błąd w kwestii tego, że np. w ramach nowej uczelni, szkoły głównej, utworzy się w Olsztynie kolegium kształcące lekarzy. Przed 14 laty tworzyłem wydział nauk medycznych na uniwersytecie w Olsztynie i zaręczam, że w tym 170 tys. mieście zupełnie nie ma miejsca na utworzenie drugiego ośrodka kształcenia lekarzy.

    (Poseł Barbara Nowacka: To wam zabiorą.)

    Nawet funkcjonujący wydział z trudem znajduje miejsca do praktyk w szpitalach. Jedyna droga do realizacji celów to odebranie uniwersytetowi w Olsztynie zadań i majątku wartego ok. 0,25 mld zł. To droga silnego konfliktu i wywoływania niepotrzebnego poczucia krzywdy olsztyńskiej uczelni, której majątek zostałby znacząco pomniejszony, a co jeszcze gorsze osłabiony zostałby jej prestiż. Fatalny brak realnej symulacji kosztów utworzenia akademii i jej szkoły głównej jest zupełną kompromitacją twórców tego projektu, którzy kierując go do pana prezydenta, obrazili jego majestat.

    Panie Prezydencie! Jako były dziekan wydziału medycznego i prorektor Collegium Medicum w Olsztynie, bardzo proszę o zawierzenie moim słowom. W przedłożonym panu prezydentowi kształcie ten projekt ustawy w żadnym wypadku nie nadaje się do procedowania. Nie wyobrażam sobie poświęcenia olsztyńskiej medycyny akademickiej czy toruńskiej astronomii w imię interesów jednej grupy politycznej. Nauka potrzebuje spokoju i niezależności. Chęć zawłaszczenia jej atrybutów na potrzeby władzy zawsze kończy się źle, dając odwrotne skutki do zamierzonych: brak rezultatów, niski poziom i odpływ talentów.

    Pani Marszałek! W imieniu koła Polska 2050 również składam wniosek o odrzucenie (Dzwonek) przedstawionego projektu w pierwszym czytaniu. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia