9. kadencja, 52. posiedzenie, 2. dzień (07-04-2022)
27. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o Akademii Kopernikańskiej (druk nr 2070).
Poseł Jarosław Gowin:
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Panie i Panowie Posłowie! Podstawowym problemem polskiej nauki i szkolnictwa wyższego są bardzo szczupłe środki na wspieranie tego kluczowego z punktu widzenia nowoczesnego państwa filaru, jakim są nauka i szkolnictwo wyższe. Teraz te niskie nakłady, które udało się nieco zwiększyć w ramach prac nad ustawą 2.0, mają być jeszcze bardziej rozproszone.
Gdyby projekt Akademii Kopernikańskiej przewidywał zwiększenie nakładów na naukę i szkolnictwo wyższe - tutaj gorąco namawiam zresztą do tego pana ministra - można by było zastanawiać się nad tym, czy nie przyczyni się do rozwoju polskich badań, przynajmniej punktowego, w tych kilku wybranych obszarach nauki.
W rzeczywistości Akademia Kopernikańska prowadzi do rozproszenia środków. Ale to jest najmniejsza ze słabości tego projektu. Gdy czyta się ów projekt, ma się wrażenie, że akademia ma dublować funkcjonowanie wielu istniejących i, generalnie rzecz biorąc, już dobrze zakorzenionych, wrośniętych instytucji polskiej nauki, od klasycznych uniwersytetów przez Polską Akademię Nauk, a więc instytucję istniejącą już dziesiątki lat i cieszącą się dużym autorytetem w środowisku naukowym, po takie nowo utworzone instytucje jak Narodowe Centrum Nauki, Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej czy Sieć Badawcza Łukasiewicz.
Co gorsze, i to jest największy chyba problem tej ustawy, przed chwilą zwracał na to uwagę pan prof. Maksymowicz, ten projekt rażąco narusza zasadę autonomii uczelni, konstytucyjną zasadę. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej powinien stać na straży tej zasady i wierzę, że pan prezydent dokona właściwego osądu tego projektu. Wyrywanie z istniejących uczelni, tak jak to pewnie będzie miało miejsce w przypadku Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, poszczególnych wydziałów czy jednostek organizacyjnych bez konsultacji, bez zgody danej wspólnoty akademickiej jest po prostu rodzajem naukowego barbarzyństwa.
Wreszcie ostatnia rzecz, najbardziej może przykra. Przez 30 lat wolnej Rzeczypospolitej udało się uchronić świat akademii przed ingerencją polityczną. W przypadku tego projektu nie mam wątpliwości, że chodzi o to, żeby stworzyć dla części środowiska akademickiego o określonych sympatiach politycznych ich własną instytucję (Dzwonek), która będzie na marginesie świata polskiej nauki. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia