9. kadencja, 52. posiedzenie, 2. dzień (07-04-2022)

29. punkt porządku dziennego:

Informacja o istotnych problemach wynikających z działalności i orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w 2020 roku wraz ze sprawozdaniem Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Ustawodawczej (druki nr 1926 i 2053).

Poseł Arkadiusz Myrcha:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Ze smutkiem rozpoczynamy tę debatę o działalności Trybunału Konstytucyjnego, przeprowadzoną decyzją pani marszałek Witek w późnych godzinach wieczornych, tak naprawdę bez obecności jakiegokolwiek przedstawiciela Trybunału Konstytucyjnego. Zresztą sytuacja ta nie zdarza się po raz pierwszy. W ubiegłym roku mieliśmy sytuację analogiczną. Ani w Sejmie, a w Senacie, ani na posiedzeniu komisji pani prezes ani żaden przez nią wskazany sędzia nie fatyguje się, by uczestniczyć w tak ważnej, wydawałoby się, debacie. Ale to pokazuje, w jak dramatycznej sytuacji znajduje się dzisiaj polski sąd konstytucyjny, jak nastąpiła ogromna pauperyzacja tej niezwykle istotnej instytucji, która już dawno przestała być kluczowym elementem ochrony praw człowieka, a stała się zwykłym narzędziem w rękach polityków. Bo nawet, jeżeli chodzi o blisko chyba już siedem nowelizacji, które regulują funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego, to żadna z nich nie przybliżyła polskiego obywatela do walki o swoje prawa. Wszystkie te nowelizacje były skupione na ograniczaniu niezależności instytucji i wpychaniu Trybunału Konstytucyjnego w ręce partii rządzącej.

    Natomiast grzechem pierworodnym oczywiście jest to, że nadal w składzie orzekającym występują trzy osoby umocowane niezgodnie z prawem, potocznie nazywane dublerami. To oznacza, że wyroki wydawane z ich udziałem mają walor nieważności, a tych wyroków już jest blisko 350, przepraszam, nie wyroków, tylko orzeczeń, przecież to są i wyroki, i postanowienia.

    To jest objaw głębokiego kryzysu Trybunału Konstytucyjnego, który jeszcze kilka lat temu potrafił wydawać blisko 200 orzeczeń rocznie. Teraz to jest 70. Wyroków zapada tam ledwie dwadzieścia kilka w skali roku, to są dwa wyroki miesięcznie. Za co ci ludzie pobierają wynagrodzenie? Ba, coraz to większe wynagrodzenie, bo koszty utrzymania Trybunału Konstytucyjnego rosną przez te lata, z 30 mln w 2015 r. do 35 mln. Za co? Czy oni tam są skierowani na wczasy? To jest kpina z polskiego sądu konstytucyjnego.

    Swoją drogą żałuję, że nie ma dzisiaj z nami pani sędzi Julii Przyłębskiej, mogłaby odpowiedzieć na pytanie, skoro już mówimy o zarobkach sędziów Trybunału Konstytucyjnego, dlaczego po kilku latach, kiedy jej oświadczenie majątkowe było jawne, nagle w zeszłym miesiącu wystąpiła do pierwszej prezes Sądu Najwyższego o to, żeby jej oświadczenie majątkowe otrzymało klauzulę ˝zastrzeżone˝. Co się takiego wydarzyło w majątku pani sędzi Julii Przyłębskiej, że nagle chce utajnić swoje oświadczenie majątkowe? Czy znalazły się tam jakieś środki nieznanego pochodzenia? A może pani sędzia Julia Przyłębska nagle kupiła jakąś nieruchomość, może jakiś wielki dom pod Warszawą?

    (Głos z sali: Jacht.)

    Wydawałoby się, że na te pytania Polacy powinni poznać odpowiedź, skoro rości sobie prawo do pełnienia tak zaszczytnej funkcji w polskim państwie. Ale jak ten sąd ma działać normalnie, kiedy pani sędzia Julia Przyłębska zasłynęła z tego, że wprowadziła najgorsze metody pracy, jakie można sobie wyobrazić w polskim sądownictwie, bo to jest najgorzej zorganizowany sąd, nie tylko w historii Trybunału Konstytucyjnego, to jest w ogóle najgorzej działający sąd w Polsce. I najlepszym tego dowodem jest historia, którą na pewno jeszcze wszyscy tutaj mamy w pamięci, że ośmioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego pisało list do pani sędzi Julii Przyłębskiej, zarzucając jej haniebne praktyki, odbieranie spraw, wchodzenie bez ich wiedzy do ich gabinetów, wynoszenie dokumentów, zarzucali jej wprost upolitycznienie. To jak ten Trybunał ma funkcjonować w sposób normalny?

    Mówiąc oczywiście o 2020 r., nie sposób pominąć kluczowego czy symbolicznego orzeczenia, które w tamtym czasie zapadło: październik 2020 r. i wyrok aborcyjny, który skazał tysiące polskich kobiet na dramat, który skończył się setkami protestów w dużych i małych miejscowościach. To jest też obraz roli, jaką Trybunał Konstytucyjny (Dzwonek) dzisiaj odgrywa. To nie jest sąd, który dba, który pilnuje, który rozstrzyga o prawach człowieka. To jest sąd, który jest narzędziem politycznym w rękach partii rządzącej, dla której nie ma nigdy granicy cynicznego wykorzystywania trybunału dla osiągnięcia swoich politycznych celów.

    To informacja nad wyraz skromna, pomijająca istotne elementy funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego. Aż dziw, że staje się ona przedmiotem debaty w polskim Sejmie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia