9. kadencja, 53. posiedzenie, 1. dzień (27-04-2022)
6. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży o przedstawionym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekcie ustawy o Akademii Kopernikańskiej (druki nr 2070 i 2200).
Poseł Witold Czarnecki:
Bardzo źle słyszę...
Dziękuję, pani marszałek.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam teraz zaszczyt przedstawić stanowisko mojego klubu w sprawie omawianej ustawy. Ta ustawa w zasadzie jest dopełnieniem działań, które zostały podjęte już w 2007 r. przez Prawo i Sprawiedliwość. To działania, które miały podnieść rangę polskiej nauki, bo to, że ona była w złym stanie, było jasne dla wszystkich, którzy się nauką zajmowali. Pierwszy pomysł, który wtedy mieliśmy, to powołanie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Ten pomysł jeszcze w latach 2005-2007 skutecznie wprowadziliśmy. Na szczęście ten projekt był kontynuowany przez koalicję PO-PSL. Później próbowałem wprowadzić jeszcze projekt, który nazywał się Agencja Badań Poznawczych, bo mam świadomość tego, że nauka to nie tylko badania stosowane, ale również poszerzanie wiedzy, to też badania podstawowe, o których zastosowaniu w najbliższej przyszłości nie można nic powiedzieć, poza tym badania poznawcze, filozoficzne, matematyczne, zupełnie teoretyczne. Wtedy oczywiście mój wniosek został odrzucony przez pana przewodniczącego Chmielewskiego, ale na szczęście koalicja PO-PSL wprowadziła, znowu słusznie, Narodowe Centrum Nauki, co też dało szansę dobrego, lepszego dofinasowania polskiej nauki.
Również wtedy próbowaliśmy wprowadzić - zostało to odrzucone przez koalicję - stopniowe dofinansowywanie polskiej nauki, bo to, że jest ona niedofinansowana, oczywiście dla wszystkich było jasne. Chcieliśmy co rok zwiększać finansowanie o 0,25% PKB, ale oczywiście koalicja tego nie zrobiła. Mówiłem, przewidywałem, że jeżeli tak będzie, to nikt tej dziury nie będzie w stanie zapełnić, bo jeśli chodzi o złe finansowanie, to ten stan po prostu narastał przez lata. To nie był akt, to był proces ciągłego niedofinansowania i ta dziura, to wszystko się strasznie rozrosło. Teraz pojawiła się pewna szansa. Były jeszcze inne pomysły, już późniejsze, Centrum Łukasiewicz, które dawałyby szansę na zwiększanie konkurencyjności polskiej nauki. Ja w tym projekcie widzę taką szansę. Czy ją wykorzystamy, trudno mi dzisiaj powiedzieć. Jeżeli będzie taka obstrukcja środowiska naukowego, jaką zauważyłem dzisiaj, pełna emocji, kiedy potępia się w czambuł, to do niczego dobrego nie dojdzie.
Chciałbym zwrócić uwagę na fakt, jakie niskie wymagania stawiamy wobec polskiej nauki. Jeżeli w 2007 r. Polacy zgłaszali, i w budżecie zapisaliśmy, że my, Polacy, mamy zgłosić 20-35 wniosków patentowych, żeby pokazać, że jesteśmy innowacyjni, podczas gdy inne rozwinięte kraje zgłaszały kilka tysięcy wniosków, to oczywiście podnosiłem larum, jak można tak nisko cenić Polaków, że tak niskie wymagania są stawiane wobec polskich uczonych, wobec polskich inżynierów. W ciągu 7 lat Platforma Obywatelska tę liczbę zwiększyła z 35 do 50. Oczywiście cały czas mówię: tak być nie powinno, polska nauka jest zbyt wielka, jest tu zbyt wielu mądrych i pracowitych ludzi, żeby tak nisko stawiać poprzeczkę. Za rządów pana premiera Morawieckiego nasi inżynierowie zgłosili w 2020 r. 483 patenty w Europejskim Urzędzie Patentowym, a w tym roku przekroczyliśmy 500. To jest zmiana jakościowa. Widać, że jeżeli pewne pomysły się realizuje i jest się otwartym, to jest duża szansa na to, że to będzie z pożytkiem dla Polski.
Myślę, że może ten pomysł Akademii Kopernikańskiej obudzi środowisko naukowe, bo to środowisko ma wielki potencjał, ale jest on rozproszony. Takie małe środowiska są niedofinansowane, znacznie mniej dofinansowane niż środowiska duże. Ta akademia ma doceniać prawdziwy dorobek, rzeczywisty, realny, bo mnie jest wstyd, że na liście ogłoszonej w Waszyngtonie 20 października zeszłego roku nasza najlepsza uczelnia, Uniwersytet Jagielloński, była na 320. pozycji. To jest po prostu wstyd dla takiego wielkiego narodu jak Polska.
My absolutnie powinniśmy znaleźć się w pierwszej 50, tylko muszą być właściwie i rozsądnie wydawane pieniądze. Musi być dobra promocja nauki i promocja wszystkich, a nie tylko tych dużych, którzy nic nie robią, a chcą być noszeni na ramionach. Wstyd mi, proszę państwa, jeszcze z tego powodu, że w pierwszym tysiącu najlepszych uczelni świata jest tylko osiem polskich uczelni, i to w zasadzie w końcówce, bo 320. jest Uniwersytet Jagielloński, 360. Uniwersytet Warszawski, a potem to już jest 800. i bardzo, bardzo dalekie pozycje. (Dzwonek) Myślę, że jeżeli środowisko naukowe otworzy się na tę propozycję, to mamy dużą szansę odbicia i możemy zaistnieć prawdziwie i realnie w europejskiej i światowej nauce. Bardzo dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia