9. kadencja, 53. posiedzenie, 1. dzień (27-04-2022)

7. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o służbie zagranicznej oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2134 i 2194).

Poseł Paweł Zalewski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jest rok 2022 i trwa wojna, którą wypowiedziała Rosja Ukrainie. My przez ostatnie trzydzieści parę lat wolnej Polski czuliśmy, że wolność nie jest dana raz na zawsze i że ci, którzy ją uzyskali, wybijając się ze Związku Sowieckiego, jak Ukraińcy czy Białorusini, czy Gruzini, czy Mołdawianie, będą zapewne musieli jej bronić. I tak dzisiaj się dzieje. Wielcy polscy ministrowie spraw zagranicznych, prof. Skubiszewski, prof. Bartoszewski, Radek Sikorski, ale także ostatnio minister Schetyna, wiedzieli o tym i budowali, a potem utrzymywali i rozwijali etos służby, etos służby Polsce. Bo służba nie jest zwykłą pracą, idzie się do dyplomacji po to, żeby Polsce służyć, bo to jest najważniejsza służba w czasie pokoju, gdy na pierwszej linii dyplomatycznej walczy się o polskie interesy. PiS to zepsuł. PiS to zepsuł i zaczął psuć już od razu po przejęciu władzy w 2015 r. Kulminacją tego była ta koszmarna ustawa z ubiegłego roku, która zniszczyła służbę - służbę. Patrzę na puste ławy, w których nie ma nawet ministra spraw zagranicznych. To jest świadectwo tego, jak ministerstwo traktuje tę ustawę i w ogóle swoją pracę. Bo to już nie jest służba, ponieważ oni już nie służą, nie służą Polsce. Bo służba to etos, to dbanie o wartości wyższe i przedkładanie tych wartości ponad siebie. To także procedury, które są bardzo ważne szczególnie w dyplomacji, ponieważ to jest służba, którą się porównuje z inną. Dzisiaj ta służba już nie jest służbą, jest po prostu instytucją nie państwową, tylko upartyjnioną. Jest finansowana z budżetu państwa, ale przecież ambasadorami nie zostaje się w wyniku kariery w tym gmachu, do którego wielu ludzi szło z wielką nadzieją właśnie na pracę dla Polski, ambasadorami zostaje się dlatego, że można się przypodobać albo jest to warunek tak naprawdę, żeby się przypodobać Nowogrodzkiej. To jest instytucja partyjna, która tak naprawdę sprowadza się do biura podróży i załatwiania różnego rodzaju interesów, to jest instytucja, w której można zrobić karierę, mając 30 lat, i w drugiej pracy zostać od razu ambasadorem, tak jak ambasador Rzeczypospolitej w Budapeszcie. Teraz jest kolejna ustawa, która niby ma tę służbę poprawić, ale o co w niej chodzi? Chodzi tylko i wyłącznie o to, żeby można było łatwiej wyrzucić (Dzwonek) doświadczonych dyplomatów. Proszę państwa, dzisiaj mamy wojnę na Wschodzie i nie mamy dyplomacji. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia