9. kadencja, 53. posiedzenie, 1. dzień (27-04-2022)
8. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2186).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Artur Soboń:
Nie, nie, nie...
(Poseł Joanna Senyszyn: Chyba jest przygotowany na okrągło.)
To prawda, dziękuję, pani poseł.
Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:
Dziękuję bardzo.
Pani minister już jest na mównicy, zdopingowany taką wiarą, którą zaprezentowała pani poseł Senyszyn.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Artur Soboń:
Tak.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
(Poseł Dariusz Wieczorek: Panie ministrze, z głowy, z głowy.)
Rzeczywiście w tej sprawie od samego początku mojej pracy, czyli od momentu, w którym dołączyłem do zespołu w Ministerstwie Finansów, który zajmuje się tematami podatkowymi, jestem w to całkowicie zaangażowany. Więc z ogromną satysfakcją chcę dzisiaj przekazać na ręce Wysokiej Izby efekt tej pracy, bo to jest praca nie tylko resortu finansów, oczywiście nie tylko rządu, ale też wynik konsultacji społecznych, wynik debaty publicznej, która poprzedziła przyjęcie przez Radę Ministrów tego projektu. Debaty publicznej, która, choć krótka...
Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:
Jeśli pan minister by chwileczkę poczekał, to ja ogłoszę - bo jeszcze są na sali osoby, które uczestniczyły w poprzednim punkcie - że pan minister Piotr Wawrzyk z przyczyn zdrowotnych nie mógł dotrzeć na czas. Nie mógł dotrzeć na czas, przeprasza Wysoką Izbę za swoją nieobecność i informuje, że na zadane wcześniej pytania odpowie na piśmie.
Proszę bardzo, panie ministrze.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Artur Soboń:
Rozumiem, że już mogę kontynuować, tak?
W takim razie chcę powiedzieć, że to jest projekt, który się ostatecznie zmienił. Po raz pierwszy pokazaliśmy ten projekt 24 marca, następnie został skorygowany o wnioski z debaty publicznej, bo uważnie słuchaliśmy głosu tych, którzy w praktyce zajmują się księgowością, którzy są dostawcami oprogramowania IT, którzy są doradcami podatkowymi, którzy prowadzą biura rachunkowe, to byli także przedsiębiorcy, organizacje społeczne, związki zawodowe, wreszcie jednostki samorządu terytorialnego. Oczywiście tych, z którymi rozmawialiśmy, było więcej, ale to są ci główni interesariusze, którzy nam wspólnie ten projekt tworzyli. Bo ten projekt jest nie tylko oczekiwany przez samych zainteresowanych, ale także jest projektem, który powstawał wspólnie.
To jest projekt, który z jednej strony oznacza dla systemu podatkowego w Polsce obniżkę podatków, bo mamy obniżkę podatków na skali o 5 punktów procentowych. To w praktyce oznacza, że mamy 30% niższe podatki na skali podatkowej, z 17 na 12% dla podatników na skali, którzy otrzymali 30 tys. kwoty wolnej, oraz dla tych, którzy zarabiają nieco lepiej, wysoko czy dużo wyżej niż w poprzednich latach postawiony próg dochodowy w wysokości 120 tys. zł, w zamian za to nie ma możliwości odliczania od podatku części składki na ubezpieczenie zdrowotne. Ten pakiet oznacza obniżkę podatków na skali, ale dla pozostałych podatników PIT, czyli dla przedsiębiorców na dniówce i na ryczałcie zaproponowaliśmy również obniżkę podatków. W przypadku liniówki to jest ukosztowienie, w przypadku ryczałtu - wyjęcie z podstawy częściowej opodatkowania części składki, czyli połowy wysokości składki i o tyle mniejsza jest podstawa opodatkowania dla tych podatników.
Krótko mówiąc, wszyscy podatnicy na tym rozwiązaniu korzystają bądź jest to dla nich neutralne. Mamy dzisiaj, po tak dużej zmianie podatkowej po 1 stycznia 2022 r., całą grupę podatników, którzy podatku PIT w ogóle w Polsce nie płacą, więc dla nich oczywiście to jest neutralne. Dla pozostałych jest to z korzyścią, na tym rozwiązaniu skorzysta ok. 13 mln podatników. Dając tę korzyść dla podatników, wyszliśmy z założenia, że to są rozwiązania, które chcielibyśmy wprowadzić, rozwiązania dotyczące zarówno wyjęcia z podstawy opodatkowania, jak i obniżki na skali.
Były też takie propozycje, które chcieliśmy wprowadzić, np. dzielenie kwoty zmniejszającej wynikającej z kwoty wolnej na kilka tytułów, bo ta kwota oczywiście będzie teraz mniejsza. Mamy na skali 12%, czyli 300 zł miesięcznie. Chodzi o to, aby dzielić tę kwotę: dwa razy po 150 bądź trzy razy po 100. Podobnie planowaliśmy, i to zrobimy oczywiście, aby ta kwota zmniejszająca działała również w przypadku umów-zleceń. Ale czy to nowe tytuły w przypadku kwoty zmniejszającej podatek, czy to podział tej kwoty na kilka źródeł - to jest zmiana, która wymaga prawnego przygotowania, stąd też po konsultacjach ona jest od 1 stycznia 2023 r.
Natomiast po rozmowach z przedsiębiorcami, tak aby być całkowicie fair, wypracowaliśmy wspólnie model ponownej możliwości wyboru formy opodatkowania, i taka możliwość będzie zarówno w zeznaniu rocznym, jak i od połowy tego roku. Zależy nam, aby ten system wszedł od 1 lipca w zaliczkach, a w zeznaniu rocznym za cały rok, ponieważ on oznacza, że mamy gwarancje. Tak jak powiedziałem, to jest obniżka podatków, ale to jest także system bardziej przewidywalny, bardziej zrozumiały i bardziej czytelny z punktu widzenia i podatników, i płatników podatku, ale także wszystkich tych, którzy pracują nad podatkami w ramach systemu - księgowych, kadrowych, innych. Chodzi o tych, którzy są w to bezpośrednio zaangażowani, którzy to po prostu realizują. Z ich punktu widzenia to będzie jednolity system zaliczek od 1 lipca i jednolity w całym roku podatkowym system podatkowy. A więc tu nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że nie ma mowy o żadnym chaosie, dualizmie czy kilku systemach podatkowych w ciągu jednego roku podatkowego. Będzie jeden system podatkowy od 1 stycznia do 31 grudnia, a jednolity system zaliczek od 1 lipca.
Stąd też zależy mi na tym, abyśmy pracowali wspólnie. Tak jak w przypadku, jak powiedziałem, dialogu społecznego, kiedy te postulaty społeczne zostały przez nas uwzględnione i ten projekt się zmienił, tak liczę na to, że podobnie będzie w parlamencie, że uda nam się tutaj wspólnie, sprawnie pracować - na tyle sprawnie, aby rzeczywiście 1 lipca można było te rozwiązania przyjąć.
Wśród tych rozwiązań jest taki, powiedziałbym, pakiet rodzinny, czyli i większa kwota zarobków dla dziecka pracującego, i zasiłek macierzyński do PIT-0, i wreszcie renta rodzinna jako odrębny dochód, i wspólne rozliczanie się samotnych rodziców. Chcę powiedzieć, że ten postulat został przez nas spełniony, to, co zapowiadałem, zostało zrealizowane. Jest to jedyna grupa, która ma taką możliwość. To znaczy, ze względu na trudną sytuację samotnych rodziców mają oni - czego nie mają np. rodziny - możliwość wspólnego rozliczania się z dzieckiem. Wprowadziliśmy tutaj gradację tych rozwiązań. To znaczy ta korzyść jest większa, jeśli to jest dziecko niepełnosprawne, bo jest to wtedy druga pełna kwota wolna. W przypadku pozostałych dzieci jest to połowa kwoty wolnej. Ale dołączenie renty rodzinnej jako odrębnego dochodu, czyli jako odrębnej kwoty wolnej, w przypadku wdowców oznacza, że to jest kolejna kwota wolna, którą taki samotny rodzic może rozliczyć, czyli w przypadku wdowca to jest 2,5-krotność kwoty wolnej.
Dokonaliśmy też korekt, powiedzmy, antybiurokratycznych. Kiedy mamy trudne czasy, to pewnie nie warto wprowadzać nowych obowiązków, takich jak choćby kolejne obowiązki związane z jednolitym plikiem kontrolnym. To zostało przesunięte w czasie. Jest też kilka uszczelnień związanych ze składką zdrowotną, bo były na to metody dość prostych optymalizacji podatkowych. Tego także nie będzie.
Mamy kilka korekt tych rozwiązań, które proponowaliśmy i które wynikały też z debaty publicznej, czyli jest korekta ulgi na zabytki, likwidacja tej ulgi w zakresie obrotu zabytkami, natomiast pełna kontrola konserwatora nad ulgą w przypadku remontów, czyli wydatków już pod nadzorem konserwatorskim na zabytki. Tutaj ten podatek będzie w ten sposób funkcjonował.
W przypadku rozwiązań dotyczących obniżki podatków, bo ta zmiana w sumie oznacza 15 mld zł więcej w kieszeniach podatników, jest to też nasza odpowiedź na generalnie trudną sytuację, z jaką dzisiaj zderzamy się jako Europa w związku z szokiem wojennym, w związku z agresją Rosji na Ukrainę. To ma efekt przede wszystkim w postaci wysokiej inflacji. Wysoka inflacja oznacza dużą presję na wzrost wynagrodzeń i część tej presji, tego ryzyka dzisiaj z prowadzeniem działalności gospodarczej, poza tą obniżką podatków, o której tutaj mówię, bierzemy jako państwo na siebie, czyli wyciągamy rękę, mówimy, że dzielimy się tą presją, dzielimy się tym ryzykiem. Stąd też traktujemy ten projekt także jako wzmocnienie naszej odporności gospodarczej poprzez właśnie to, że w kieszeniach Polaków zostaną dodatkowe pieniądze.
Ale tam gdzie obniżka oznacza mniejsze wpływy, np. dla organizacji pożytku publicznego z 1% podatku PIT czy w przypadku jednostek samorządu terytorialnego, tam wprowadzamy mechanizmy, które będą rekompensowały tym sektorom tę różnicę. W przypadku organizacji pożytku publicznego kwota, która będzie tę różnicę pokrywała, to będzie wprost kwota z budżetu państwa. Zapisaliśmy, że w drodze rozporządzenia pokazane zostanie, w jaki sposób te środki będą dystrybuowane.
W przypadku samorządów będzie działała reguła stabilizująca finanse samorządu terytorialnego, tak aby w oparciu o mechanizm ustawowy, który chroni samorządy przed tego typu redukcją dochodów... Chodzi o to, żeby on działał, żeby działał skutecznie. Jesteśmy gotowi, żeby rozmawiać o tym z samorządami. Z całą pewnością kwota tzw. subwencji rozwojowej będzie większa niż planowaliśmy. Jeśli porównamy uszczuplenie dochodów budżetu państwa i budżetu samorządu terytorialnego, to jest to proporcja 1:16. Zachowujemy więc tutaj rozsądek, umiar. Wiemy, że samorządy mają swoje istotne zadania. Chcemy, aby nie były one dotknięte obniżką podatków.
To jest projekt, który mogę z pełną odpowiedzialnością przedstawić również jako projekt, który wypełnia podstawowe znamiona, które muszą być wypełnione w czasie roku podatkowego. Co do zasady zmian podatkowych - to pewnie wybrzmi w tej debacie - nie wprowadza się w trakcie roku podatkowego. Jest jeden wyjątek. Chodzi o zmiany, które są neutralne bądź korzystne dla podatników. To jest projekt, który ten prawny warunek spełnia. Czyli dzisiaj słowa o tym, że podatnicy skorzystają na tych zmianach, to nie tylko deklaracja z mojej strony. Istnieje gwarancja prawna. W innym wypadku one byłyby zakwestionowane konstytucyjnie. Nie mogłyby po prostu być obowiązującym prawem, więc w pewnym sensie wada tego rozwiązania - niewątpliwie jest czymś ponadstandardowym wprowadzanie zmian w trakcie roku podatkowego - jest jednocześnie gwarancją prawną, że wprowadzane zmiany są korzystne dla podatników.
Podatki nie są prostą konstrukcją. Myślę, że ci, którzy zajmują się podatkami, wiedzą o tym od dawna. Ci, którzy podatkami się nie zajmują, bardzo często przekonali się o tym po 1 stycznia. System podatkowy nie jest prostym systemem, w którym zawsze wychodzi nam oczekiwany wynik. Dlatego pomimo tego, że ja gwarantuję, że nikt nie straci w stosunku do rozwiązań podatkowych, które obowiązują w roku podatkowym, czyli po 1 stycznia 2022 r., to według danych, które mamy, i według analizy, którą przygotowaliśmy, może się tak zdarzyć, że jeden na 1 tys. podatników w przypadku zbiegu różnych ulg w połączeniu z tzw. ulgą dla klasy średniej... Nie powiedziałem tego, ale to już wybrzmiewało i zakładam, że wszyscy o tym wiedzą, ale obniżka oznacza też odejście od selektywnych rozwiązań, czyli np. tzw. ulgi dla klasy średniej. Gdyby jednak zastosowanie jej okazało się bardzo korzystne dla któregoś z podatników, to system informatyczny przy rozliczeniu rocznym wychwyci takiego podatnika - będzie to maksymalnie ok. 30-40 tys. podatników - i dokona korekty jego zeznania w oparciu o hipotetyczną ulgę dla klasy średniej. Po prostu podatnik zapłaci mniejszy podatek, choć ulga już w systemie funkcjonować nie będzie. (Dzwonek) Taką gwarancję prawną dajemy również po to, aby nie było żadnych wątpliwości, że system po 1 lipca będzie bardziej przewidywalny, bardziej zrozumiały, bardziej przejrzysty, zwiększy naszą odporność na sytuację zewnętrzną, zostawi Polakom więcej pieniędzy w kieszeniach i da przedsiębiorcom możliwość tego, aby odpowiedzieć wspólnie z państwem na zagrożenia w postaci rosnącej inflacji. Wreszcie, jest to projekt, który spełnia oczekiwania opinii publicznej i tych, którzy krytykowali rozwiązania, które takiej krytyki być może wymagały, które obowiązują w obecnym systemie podatkowym. Ten projekt jest oczekiwany. On jest skonsultowany, przemyślany, wypracowany wspólnie ze wszystkimi zainteresowanymi. Myślę, że to bym chciał przede wszystkim dzisiaj powiedzieć. Pracujmy nadal wspólnie nad tym projektem. Bardzo dziękuję.
Przebieg posiedzenia