9. kadencja, 53. posiedzenie, 1. dzień (27-04-2022)

8. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2186).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Artur Soboń:

    Panie Marszałku! Bardzo dziękuję Wysokiej Izbie za tę debatę. Cały czas pomimo tych głosów, które tutaj padały, liczę na to, że ten projekt przyjmiemy zgodnie całą Izbą i że państwo na koniec dnia jednak będą głosować za tym projektem. Prawdę powiedziawszy, nie mam też co do tego jakichś specjalnych wątpliwości, bo on odpowiada na te pytania, które państwo zadawali. Postaram się wkrótce o nich powiedzieć, nawiązując i do samych pytań, i do debaty, podczas której zabierano głos w imieniu klubów.

    Otóż to dzisiaj w związku z tym styczniowym rozporządzeniem i ustawą, która później wdrożyła to rozporządzenie, mamy dualizm zaliczkowy - o tym uczciwie i otwarcie mówiłem - i to dzisiaj mamy sytuację, w której on przysparza dodatkowej pracy księgowym. Po 1 lipca będzie jednolity, zrozumiały system zaliczek, który polega na tym, że mamy przychód, obniżamy go o koszty uzyskania przychodu, z podstawy wyjmujemy składki na ubezpieczenia społeczne, następnie mnożymy przez stawkę, 12%, i obniżamy o kwotę zmniejszającą podatek. Koniec, wszyscy to wiedzą.

    Dodatkowo w zeznaniu rocznym nie będzie żadnego wyboru, którego podatnik będzie dokonywał. Kliknie w e-PIT rozliczenie roczne i rok podatkowy zostanie rozliczony w oparciu o to, co dzisiaj proponujemy. A więc argument o chaosie jest całkowicie nieprawdziwy.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Ale był...)

    Po drugie, pan poseł Wieczorek mówił o tym, że trzeba mówić prawdę. Prawdę trzeba też mówić do końca. Otóż, panie pośle, te pana obliczenia z dodawaniem i odejmowaniem wysokości stawek podatkowych i składki zdrowotnej, która była rzeczywiście odliczana od podatku, co było skądinąd polską specyfiką, bo normalnie w Unii Europejskiej mamy albo od podstawy opodatkowania, albo wcale... Gdyby pan do końca chciał to uczciwie policzyć, to trzeba powiedzieć, że w przedziale 30-120 tys., bo do 30 tys. w ogóle nie ma podatku, a do 120 tys., co stanowi o wiele więcej niż 85 tys., mamy niską, 12-procentową stawkę...

    (Głos z sali: 9% jest.)

    Krótko mówiąc, oczywiście jestem w stanie - już podawałem to w debacie publicznej, żeby być uczciwym - podać przykłady osób, które przy pewnych preferencjach, czyli np. 50-procentowych kosztach uzyskania przychodu w połączeniu z odliczaniem składki od podatku, mogą mieć wyższe opodatkowanie po tych zmianach, natomiast wszyscy na tych zmianach zyskają w stosunku do roku 2022...

    (Głos z sali: 2022 czy 2021?)

    ...i niemal wszyscy w stosunku do roku 2021.

    (Głos z sali: Niemal.)

    Niemal, panie pośle, bo przy 50-procentowych kosztach - mam mało czasu, trochę mi go szkoda na te przykłady - uzyskania przychodu, jeśli odłożymy na bok składki społeczne, żeby nie zamulać przykładu... Ktoś zarabia 10 tys. i ten, kto zarabia 10 tys., płacił 9% i składka się nie zmieniła, tak nawiasem mówiąc, była 9% i jest 9%, czyli 900 zł, z czego miał odliczaną składkę w wysokości ponad 700 zł od podatku i pomniejszaną podstawę o 43 zł kwoty wolnej, ale podatek w wysokości 17% płacił od 5 tys., czyli 8560 zł. Odejmując to od podatku, on niemal wcale nie płacił podatku, więc przy pewnych preferencjach dzisiaj nawet 12-procentowa stawka jest dla niego oczywiście wyższym podatkiem. Ale czy to jest sprawiedliwe? I właśnie do tej sprawiedliwości przechodzę.

    Sprawiedliwość, czyli progresja podatkowa. Otóż mogę się założyć z każdym, kto tutaj zechce taki zakład przyjąć, że ten system, który proponujemy...

    (Głos z sali: O co?)

    Zaraz ustalimy o co.

    ...jest zawsze bardziej progresywny niż system z roku 2021.

    Do kwoty 18 tys. zł wszyscy, którzy płacili w 2021 r. podatek, w stosunku do tych zmian, które proponujemy w 2022 r., zapłacą teraz tego podatku mniej i odwrotnie, powyżej tej kwoty wszyscy zapłacą tego podatku więcej, więc argument o progresji jest nieprawdziwy. Argument o tym, kto na tym skorzysta, jest tym bardziej nieprawdziwy, bo jeśli weźmie się pod uwagę podział zarobków na tzw. decyle, tak jak się to robi w przypadku podatków, to oczywiście największa korzyść jest przy najmniejszych dochodach i jest ona cały czas korzyścią opadającą.

    Wreszcie jeżeli chodzi o samorządy, bo to też pojawiało się wielokrotnie w pytaniach i padało w tej debacie, to jest to oczywiście odrębny temat i nie da się w minutę powiedzieć o tym, jak wyglądała nadwyżka operacyjna, nadwyżka bieżąca, w jakiej sytuacji inwestycyjnej dzisiaj znalazły się samorządy, bo one są w lepszej sytuacji, niż wszyscy się tego spodziewaliśmy, co nie oznacza, że aby nie budować odporności samorządu na obniżki podatków, nie wprowadziliśmy subwencji rozwojowej. Ona będzie większa niż te 3 mld zł w 2023 r., nie ma żadnych wątpliwości, bo uszczuplamy dochody samorządom. Wprowadziliśmy mechanizm ustawowy, bazowa kwota referencyjna wzrośnie do 74,1 mld zł w 2023 r., zrobimy reformę subwencji, myślimy też nad udziałem samorządów w nowych podatkach dochodowych, tych, które dzisiaj udziału nie mają. Naprawdę z samorządami prowadzimy dialog i staramy się, aby wypracować wspólne rozwiązanie.

    Dzisiaj mamy 44 strony, więc - to mówię do tych, którzy mają ochotę jednak projekt przeczytać - nie ma tylu stron co wcześniej.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: To do kolegów z PiS.)

    Tam pojawiały się takie pomysły jak składka od jednego dochodu itd. To jednak, pani poseł, przy całej sympatii, zbyt prosta optymalizacja podatkowa, którą by tutaj rząd jednak zaproponował.

    Jak chcemy dalej pracować? Bo zaraz przejdę do pytań. Chciałbym, żebyśmy pracowali normalnie, tzn. żeby był czas na to, aby przed posiedzeniem komisji zapoznać się z projektem, aby na posiedzeniu komisji pracować. Nie mam intencji, aby prace nad tym projektem zakończyć podczas tego posiedzenia Sejmu, tak żeby to było dla wszystkich jasne.

    Jeśli chodzi o pytania, które padły: pytanie posła takie bardziej konkretne... Niestety czas mnie niepokojąco ponagla. Dobrze, pan poseł Szopiński. Spróbuję się odnieść do każdego. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy wzięli na siebie ciężar przeprowadzenia zmian podatkowych po 1 stycznia 2022 r., i jeszcze raz na ich ręce składam wyrazy wdzięczności księgowym, kadrowym, służbom skarbowym, doradcom, wszystkim.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Przepraszam za bałagan.)

    Pan poseł Trela. 1800 zł, panie pośle, w stosunku do roku 2021. Oczywiście to nie jest prosta odpowiedź na pytanie, bo to jest pytanie pułapka w tym sensie, że każdy podatnik ma...

    (Poseł Tomasz Trela: Pytanie pułapka?)

    Tak, panie pośle. Jakby pan cokolwiek rozumiał, bo pan poseł Urbaniak zaczął od tego, że nic nie rozumie, to może pan dołączyć. To jest pytanie pułapka w tym sensie, że ten podatnik może rozliczać się z małżonkiem, może się nie rozliczać, może mieć taką ulgę, może nie mieć takiej ulgi. Mógł mieć np. jedną umowę zlecenie w ciągu roku podatkowego i to mu zmienia sytuację, jeśli chodzi o obliczenie tego podatku. Przy prostej umowie o pracę to jest ta kwota. Przy klasycznej, w ciągu roku, tak.

    (Poseł Tomasz Trela: 1800 zł, tak?)

    Tak, to jest ok. 135 zł miesięcznie.

    Pani poseł Skowrońska. Wracam do tych księgowych, jeszcze wyrażam słowa wdzięczności. Oni wiedzą, że...

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Przepraszam ogólnie.)

    ...to jest coś, co robimy wspólnie dzisiaj i to są zmiany także oczekiwane przez to środowisko.

    Dla pana posła Rosatiego odpowiedź jest następująca: wczoraj jako rząd przyjęliśmy APK, pokazaliśmy ścieżkę konsolidacji finansowej, widać, jak wygląda sytuacja odnośnie do deficytu. Proszę się z tym zapoznać, to pożyteczna lektura. Przy czym gdybym chciał być złośliwy wobec prof. Rosatiego... W jednym zdaniu pan profesor powiedział, jak to wpłynie na inflację i jak skompensuje skutki inflacji. No nie mam wrażenia, aby to było spójne.

    Pan poseł Marchewka oraz wielu innych pytało o samotnych rodziców i zupełnie otwarcie o tym dzisiaj mówię, że środowisko samotnych rodziców ma prawo być rozgoryczone w stosunku do pierwotnego projektu ustawy, bo on zakładał jeszcze większe preferencje niż te, które w tej chwili zaproponowaliśmy. One dzisiaj oznaczają półtorakrotność kwoty wolnej bądź dwuipółkrotność, jeśli jest renta rodzinna, bo to jest też zmiana, którą warto odnotować, np. dla wdowca, dla rodzin samotnie wychowujących dzieci. Nie ma mowy o tym, że tu chodzi o połowę dziecka czy cokolwiek takiego, bo takiej preferencji jak wspólne rozliczanie się z dziećmi nie mają inni poza samotnymi rodzicami. To jest ekstrapreferencja i część środowisk w debacie publicznej zwracała uwagę na to, iż jest to preferencja, którą również powinny otrzymać rodziny, stąd też jest ta gradacja w wyniku kompromisu, który został wypracowany na posiedzeniu Komitetu Stałego Rady Ministrów.

    (Poseł Monika Wielichowska: 30 lat to...)

    To jest tym samym odpowiedź dla pani poseł Rosy i dla pani poseł Wielichowskiej.

    Pani poseł Wcisło. I tu będzie to oczekiwane słowo. Otóż gdy tylko zostałem powołany, aby w Ministerstwie Finansów zająć się kwestią podatkową, to nie czekałem na ten pakiet zmian, który dzisiaj proponujemy z różnicami remanentowymi, tylko od razu wprowadziłem to przez inny projekt tak, aby jak najszybciej weszło w życie. Oczywiście mogę przeprosić za to zamieszanie - bo to jest ewidentny błąd - tych wszystkich, którzy ucierpieli, i mogę też powiedzieć pani poseł, że po tych zmianach będzie możliwość wstecznej korekty, jest możliwość wstecznej korekty, więc też pragnę przeprosić i uspokoić. (Oklaski)

    Do pani poseł Senyszyn jeszcze raz: żaden podatnik nie ma niczego wybierać, system podatkowy będzie jeden w roku 2022.

    Pan poseł Tomaszewski powiedział, że księgowi byli przedmiotem konsultacji.

    Otóż trzeba być precyzyjnym: księgowi byli podmiotem tych konsultacji, przedmiotem była procedowana ustawa i naprawdę, na serio o tym długo rozmawialiśmy. Natomiast w przypadku OPP mówimy, jeśli chodzi o to rozporządzenie, tylko o tej kwocie, która będzie uzupełniała różnicę. Chodzi o tę część tej kwoty.

    Pan poseł Szlachta mówił precyzyjniej o korzyściach odliczenia składki od podstawy opodatkowania. Naprawdę będę się upierał, że nie ma co bronić w polskim systemie podatkowym tego archaizmu, jakim było odliczanie składki zdrowotnej od finalnej kwoty podatku, natomiast rzeczywiście zaproponowałem odliczenie częściowe, do limitu, ale to nie jest błahy limit, bo maksymalny limit to 725 zł składki od podstawy miesięcznej. Czyli to jest koło 15 tys. dochodu miesięcznie i obejmuje to 60% wszystkich przedsiębiorców na liniówce. Podobnie na ryczałcie - połowa składki od podstawy opodatkowania.

    Pan poseł Paszyk, poza - moim zdaniem - takim tam, nie będę oceniał, wystąpieniem klubowym, zadał mądre pytanie: Kto da większą kwotę wynagrodzenia tym, którzy ponoszą większe nakłady? My, tzn. państwo polskie. Zwiększymy kwotę wynagrodzenia dla płatników podatku i to też będzie, już w opartym na ordynacji rozporządzeniu, elementem tej zmiany. Płatnicy podatku - bo mamy 25 mln podatników PIT i 1200 tys. płatników podatku, czyli tych wszystkich, którzy realizują w imieniu państwa zobowiązania podatkowe, pobierają zaliczki itd. - otrzymają większe wynagrodzenie.

    Pan poseł Siekierski pytał o konsekwencje dla budżetu. Oczywiście to jest prawdopodobny scenariusz nowelizacji budżetu. Natomiast ja proponuję też, aby rzeczywiście te wieloletnie ramy finansowe sobie spokojnie przejrzeć, bo one pokazują ciekawe zjawisko: w jaki sposób np. za ubiegły rok deficyt całego sektora spadł nam do 1,9% PKB w wyniku np. rosnącego wzrostu gospodarczego. Mieliśmy rekordowy wskaźnik 5,7% PKB za 2021 r., a więc wysoki nominalny wzrost PKB o 5 punktów procentowych. To lepiej niż się spodziewaliśmy. A więc dzisiaj te 4,4%, które pokazujemy na koniec tego roku, jest ostrożnym planowaniem tego deficytu. Co więcej, prosiłbym... Już nie pamiętam, kto z państwa posłów wspominał o sprzedaży obligacji i finansowaniu tego długu. Jeśli znajdę, zwrócę się grzecznie z imienia i nazwiska.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Poseł Rosati.)

    Albo pan poseł Siekierski, przepraszam.

    Ale mamy tutaj naprawdę stabilną, zgodną z planem sprzedaż skarbowych papierów wartościowych. Mamy już dzisiaj pokrycie 66% zadłużenia i naprawdę proszę o spokój. Nie ma żadnych powodów do tego, aby tego typu niepokoje tutaj, z tej mównicy, wygłaszać. Konsultacje prowadziliśmy na serio, ten projekt się naprawdę zmienił, o tym już mówiłem.

    Zgoda, pani poseł Czernow, gotowi jesteśmy też rozmawiać z samorządami o tym, żeby wprowadzać inne kryteria, np. opierając się na wysokości wpływów z podatku PIT. Naprawdę jestem otwarty na rozmowę. (Dzwonek) Zachęcam do lektury tych zmian podatkowych, które przygotowaliśmy, i do uczciwej, otwartej, rzetelnej pracy już podczas obrad komisji. Bardzo dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia