9. kadencja, 53. posiedzenie, 2. dzień (28-04-2022)

20. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich (druk nr 2183).

Poseł Jacek Protasiewicz:

    Pani Marszałek! Panie Ministrze! Panie i Panowie Posłowie! W imieniu klubu Koalicji Polskiej zamierzam przedstawić nasze stanowisko w sprawie rządowego projektu ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich.

    Projekt dotyczy kompleksowego uregulowania zagadnień dotyczących nieletnich, których zachowanie wymaga interwencji organów państwowych. Zawarte w nim propozycje dotyczą m.in. utworzenia nowych placówek dla nieletnich w postaci okręgowych ośrodków wychowawczych, wprowadzenia możliwości pozasądowego reagowania na właściwe zachowanie nieletnich, określenia minimalnej granicy wieku odpowiedzialności za demoralizację na poziomie 10 lat. Bez wątpienia pozytywnie należy ocenić objęcie pojęciem czynu karalnego wszystkich wykroczeń, a nie tylko ściśle określonych, jak to ma miejsce obecnie. Często regularnie dokonywane, wydawałoby się, drobne wykroczenia mogą świadczyć o wyższym stopniu demoralizacji niż popełnienie czynu wyczerpującego znamiona przestępstwa. Za dobrą propozycję uważamy również możliwość nałożenia, oczywiście za zgodą rodziców, przez dyrektora szkoły określonych obowiązków na nieletniego, który na terenie szkoły wykazuje przejawy demoralizacji lub dopuścił się czynów karalnych. Włączenie w ten proces rodziców poprzez wyrażenie przez nich zgody jest pewnym elementem pedagogizacji również samych dorosłych opiekunów czy rodziców.

    Wątpliwości budzi pozostawienie bez zmian katalogu zachowań stanowiących przejaw demoralizacji. Zgadzamy się z uzasadnieniem projektu, że przez lata w praktyce ten katalog już został określony i się przyjął. Nie budzi też większych wątpliwości, ale warto to podkreślić, że zapisy, które zawierają wskazane przejawy demoralizacji nieletnich, zostały stworzone bardzo dawno temu, w latach 70. ubiegłego wieku, dlatego dzisiaj należy nadać im nową treść, a także wskazać nowe przejawy wynikające z przeobrażeń społecznych, chociażby te związane z Internetem czy dużo bardziej powszechną dostępnością środków odurzających. Warto również bardziej docenić środek wychowawczy w postaci skierowania do ośrodka kuratorskiego. Jest to bowiem dobra, skuteczna instytucja, która do tej pory nie była dostatecznie doceniana. Sądy w niewielkim stopniu kierują nieletnich do tych placówek, ponieważ jest ich stosunkowo niewiele, a powinny być utworzone przy każdym sądzie rejonowym, mieć jasno określone zadania i finansowanie. Powinny być finansowane przez te sądy, jak również mieć większe uprawnienia, zwłaszcza w przypadku kierowników ośrodków i dysponowania przez nich funduszami będącymi w ich dyspozycji.

    Natomiast za niebezpieczny uznajemy pomysł dotyczący możliwości przedłużenia wykonywania środka poprawczego aż do 24. roku życia. Jest to swego rodzaju wyjście naprzeciw oczekiwaniom domagającej się czasami bardzo surowego karania małoletnich sprawców brutalnych przestępstw opinii publicznej, ale przesłanki przedłużenia pobytu do 24. roku życia są, powiedziałbym, ocenne. Niebezpieczeństwo polega na tym, że średnio po 3 latach pobytu w zakładzie poprawczym istnieje wysokie ryzyko wtórnej demoralizacji, dlatego chodzi o to, aby proces resocjalizacji nie trwał dłużej niż 3 lata. Trudno wyobrazić sobie, żeby osoba, która ukończyła 13 lat i dopuściła się czynu uznanego za karalny, przebywała w zakładzie poprawczym przez 11 lat, aż do bardzo dojrzałej pełnoletności, czyli do wieku 24 lat. Po opuszczeniu placówki będzie to już dla społeczeństwa osoba całkowicie dysfunkcjonalna, pozbawiona jakichkolwiek zdolności adaptacyjnych i szybciej skończy w zakładzie karnym niż, czego się oczekuje, adaptując się do społeczeństwa.

    Wysoki Sejmie! Omawiany projekt nie rozwiązuje jednak trzech najważniejszych problemów, których rozstrzygnięcie poprawiłoby skuteczność oddziaływań wobec nieletnich sprawców czynów karalnych lub wykazujących przejawy demoralizacji. Po pierwsze, obowiązujące, jak również projektowane rozwiązania przewidują ingerencję w proces wychowawczy nieletnich dopiero wówczas, gdy ci wykazują przejawy demoralizacji. Oznacza to, że reakcja państwa na groźne symptomy w zachowaniu nieletnich bardzo często bywa i będzie spóźniona. Obowiązujący system dostrzega najczęściej nieletniego, gdy ten już wejdzie na drogę przestępstwa albo jest już w poważnym stopniu uzależniony czy to od alkoholu, czy od środków odurzających. A przecież symptomy pojawiają się tu znacznie wcześniej i podążanie tą niebezpieczną drogą należałoby zatrzymać na dużo wcześniejszym etapie, a nie reagować, kiedy jest już za późno.

    Drugim poważnym zaniedbaniem, które czeka na nadrobienie już blisko od 40 lat, jest stworzenie mechanizmów pozwalających na jednoczesne oddziaływanie na nieletnich i środowisko rodzinne. Od wielu lat jest oczywiste, pisze o tym literatura, mówią o tym eksperci, że rodzina jest najważniejszym środowiskiem wychowawczym dla dziecka. Niestety niewiele z tego wynika w praktyce. Wciąż brakuje systemowych rozwiązań w zakresie tzw. pedagogizacji rodziny. Jeśli chcemy skutecznie resocjalizować młodych, musimy dotrzeć z pomocą również do starszych: rodziców lub opiekunów.

    Trzeci problem wiąże się z realną pomocą i wsparciem byłych wychowanków placówek zamkniętych w procesie ich powrotu do normalnego życia. Należy mieć świadomość, że wielu z nich od wczesnego dzieciństwa zalicza kolejne placówki resocjalizacyjne. Nawet wychowanek, który pierwszy raz trafia do takiej placówki i opuszcza ją jako osoba pełnoletnia, zderza się z problemami, których nie znał jako dziecko. Często te osoby wykazują się zwyczajną bezradnością, ponieważ dzisiejszy system uczy ich postaw roszczeniowych, a nie odpowiedzialności i kreatywności. Mają one problemy w rozwiązywaniu bieżących problemów, w ponownym wejściu do środowiska rodzinnego. Na dziś brak jest systemowych rozwiązań wspomagających ich w tym trudnym procesie adaptacji społecznej. Dobrze byłoby, gdyby proponowana ustawa ten wątek i to zagadnienie również brała na warsztat.

    Jeśli chodzi o te trzy podstawowe problemy, to ani nie rozwiązał ich dotychczas obowiązujący stan prawny, ani w żaden sposób nie odpowiada na nie projektowana ustawa.

    Mimo tych braków wiele propozycji zawartych w projekcie jest wartych uwagi, dlatego klub Koalicji Polskiej, który tutaj reprezentuję, czyli PSL, Unia Europejskich Demokratów oraz Konserwatyści, wnioskuje o przekazanie projektu do dalszych prac w komisji. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia