9. kadencja, 53. posiedzenie, 2. dzień (28-04-2022)
22. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Głównego Inspektora Pracy z działalności Państwowej Inspekcji Pracy w 2020 roku wraz ze stanowiskiem Rady Ochrony Pracy w sprawie działalności Państwowej Inspekcji Pracy w 2020 r. oraz ze stanowiskiem Komisji do Spraw Kontroli Państwowej oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny (druki nr 1356 i 1550).
Poseł Dobromir Sośnierz:
Państwowa Inspekcja Pracy pochwaliła się, że wykonała kawał ciężkiej i w większości niestety niepotrzebnej, a nawet szkodliwej pracy. Ja wiem, że są wśród moich przedmówców posłowie, którzy chcieliby smagać biczem przedsiębiorców, którzy chcieliby, żeby Państwowa Inspekcja Pracy jak straż pożarna przyjeżdżała na sygnale zmierzyć te 1,5 m odstępu między pracownikami, albo tacy, którzy uważają, że jest to najbardziej potrzebna instytucja w Polsce, jak pan poseł Sterczewski. Już pal licho, że są przedsiębiorstwa, ważne, żeby miał kto kontrolować przedsiębiorstwa, to jest najważniejsza instytucja.
Ale mnie niestety się wydaje, że im bardziej bezsensowny przepis, tym większa gorliwość w jego sprawdzaniu. Niedziele handlowe, sprawdzanie masek, mycia rąk w zakładach pracy. Zamiast sprawdzić legalność tych przepisów, zamiast chronić pracowników przed tymi nielegalnymi przepisami, państwo z uporem maniaka kontrolowali to, czy oni siedzą 1,5 m od siebie.
Zwracam uwagę, że im więcej kontroli, tym więcej nielegalnego zatrudnienia: w 2018 r. 10%, w 2019 r. 11% (Dzwonek), w 2020 r. 13%, więc chyba nie przynosi to spodziewanych efektów. Być może jest tak, że to jednak nie liczba kontroli o tym decyduje, tylko liczba bezsensownych przepisów, albo że np. bezsensowne podnoszenie płacy minimalnej tak po prostu musi się kończyć. Tak że poddaję pod rozwagę taki pomysł, że to może nie tędy droga.
Przebieg posiedzenia