9. kadencja, 54. posiedzenie, 1. dzień (11-05-2022)

2. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o rolnictwie ekologicznym i produkcji ekologicznej (druki nr 2180 i 2190).

Poseł Michał Urbaniak:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Warto zadać sobie tutaj na początek pytanie, co powinno być dla Polski priorytetem. Dzisiejszej debaty nad tym projektem powinien wysłuchać chyba każdy polski rolnik, bo jak na dłoni widać, dla kogo interes rolników, interes Polski jest istotny, a kto jest w stanie poświęcić bardzo dużo, jak nie wszystko, by wypełniać te unijne przepisy, unijne implementacje, które są, powiedzmy sobie to wprost, zideologizowane.

    Szanowni Państwo! Ta implementacja pokazuje, że Unia będzie małymi kroczkami dobijać polskie rolnictwo. I takie są fakty. Część polskich polityków pomaga jej w tym, a niektórzy posłowie, zwłaszcza ta część sali z lewej strony, wręcz domagają się bardziej radykalnych zmian w przypadku tego i wielu innych projektów.

    W tej ustawie oczywiście mamy kilka ułatwień: ujednolicenie wniosków, większe możliwości zakupów nawozów czy ochrona mniejszych podmiotów. To są oczywiście obiektywnie plusy, jednak w przypadku tego projektu, który ma w teorii zachęcać polskich rolników do przerzucenia swojej produkcji właśnie na tzw. produkcję ekologiczną, wiemy, że w praktyce będzie to dzielenie polskich rolników na lepszych i gorszych. To trzeba powiedzieć wprost. Polskie gospodarstwa nie są przystosowane do modelów, których wymaga dzisiaj od nas Unia Europejska, a wdrażanie tego projektu i po raz kolejny też przerzucanie ciężaru walki ze zmianami klimatu, bo o to też tutaj będzie się w dużej części rozchodzić, powoduje ogromne straty i będzie to miało swoje konsekwencje w cenach, a to może mieć kolejne konsekwencje w postaci ściągania tańszej żywności z zagranicy.

    Warto przypomnieć też znaczenie takiego kraju jak Polska. Niestety czy może stety, ale w walce ze zmianami klimatu mamy niewielkie znaczenie jako kraj, ale mamy za to kluczowe znaczenie w tym, jak może kształtować się rynek żywności na świecie, ponieważ w kontekście wojny na Ukrainie, gdzie jej produkcja jest zagrożona, a odpowiadali przecież za ogromne ilości produkcji światowej, Polska ma możliwości, by tutaj te rynki zapełniać. I na tym powinniśmy się skupić, na tej efektywności polskich rolników.

    Mam wrażenie, że Unia Europejska i część tej sali po prostu nie widzą tego problemu i chcą iść w zaparte, by to mniej produktywne rolnictwo po prostu wypierało to bardziej produktywne. Dzisiaj 3,5% gospodarstw to są gospodarstwa ekologiczne, 3,5% powierzchni upraw, a zakładamy, że będzie to 7%, a Unia chciałaby ponad 20%. (Dzwonek) To jest coś, co jest nie do zrealizowania i będzie szło w poprzek interesów Polski. Koniec z ideologiczną polityką Fransa Timmermansa! (Oklaski)


Przebieg posiedzenia