9. kadencja, 54. posiedzenie, 1. dzień (11-05-2022)
5. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2186 i 2239).
Poseł Dariusz Wieczorek:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko klubu Lewicy w sprawie tego projektu ustawy, nie wiem, jak go nazwać, naprawiającego, poprawiającego czy likwidującego ten bezład. Dzisiaj jako Lewica mamy wrażenie, że chcecie powiedzieć wszystkim Polakom niczym na Stadionie Narodowym: nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało. (Oklaski) Stało się, niestety, stało się. Wprowadziliście największy w historii powojennej Polski bałagan podatkowy, bo przypomnę, że w tym projekcie jest wprowadzany już trzeci system podatkowy w ciągu ostatniego półrocza.
Podsumowując, chociaż tu nie ma się z czego śmiać, można powiedzieć, wracając do dawnych czasów, że jest takie słynne podsumowanie. Dzwoni słuchacz do Radia Erewań i się pyta: Panie redaktorze, jak rozwiązać problemy, które są nierozwiązywalne? Redaktor odpowiada: Sprawami Polskiego Ładu się nie zajmujemy. I to mniej więcej jest właśnie ten dokument. Oto, co piszecie w uzasadnieniu, które jest pięknie napisane: Trwałość, spójność, przejrzystość rozwiązań podatkowych jest niezwykle istotna nie tylko dla podatników podatku dochodowego, ale również dla przedsiębiorców będących płatnikami podatku dochodowego od osób fizycznych. Bardzo słusznie. Głównym celem projektowanych rozwiązań jest ulepszenie, uproszczenie systemu podatkowego. Nowe regulacje mają też zapewnić stabilność systemu na kolejne lata. To najpierw rozchwialiście ten system, zrobiliście gigantyczny bałagan, ludzie stracili na pensjach i na wynagrodzeniach, a dzisiaj chcecie robić system stabilny na następne lata tą ustawą, którą znowu wnosicie na takiej zasadzie, że trzeba ją szybko przegłosować, szybko uchwalić. Znowu będzie taka sama katastrofa jak w przypadku wejścia w życie ustawy Polski Ład 1 stycznia. Jak już rząd PiS-u chce jakąś stabilność nam zabezpieczyć, to lepiej, żeby w ogóle tymi podatkami się nie zajmował i wrócił do tego systemu, który był po prostu. Takie mam wrażenie. Wtedy będziemy wiedzieć, że jest to stabilne. (Oklaski) Oczywiście liczymy, że projekt zostanie wypracowany w konsensusie społecznym - tak ładnie napisaliście państwo w uzasadnieniu. Sami narobiliście tego bałaganu, sami za ten bałagan będziecie odpowiadać. Nie szukajcie tutaj przyjaciół, którzy będą wam w tym bałaganie po prostu pomagać. Sami to zrobiliście i sami musicie Polakom powiedzieć, jak i co można zrobić, żeby cokolwiek w tej sprawie poprawić. To jest problem Zjednoczonej Prawicy i większości sejmowej, która przyjęła ten bubel prawny w roku 2021. Oczywiście w uzasadnieniu mówicie, że chodzi o dostosowanie preferencji podatkowych do jak najszerszego kręgu uprawnionych podmiotów, co będzie sprzyjało urzeczywistnieniu idei sprawiedliwego systemu podatkowego. To ja bym prosił, żeby jednak system podatkowy był jasny, prosty i czytelny, żeby raczej nie stosować preferencji podatkowych w przypadku jak najszerszego kręgu podatników, tylko żeby podatnicy wiedzieli, jaki podatek w danym roku za swoje wynagrodzenie czy za pracę mają zapłacić.
Kolejna rzecz. Oczywiście uchylono niekorzystne ulgi dla klasy średniej, ulgi dla samotnych matek. To wszystko uchylono. I co robicie później, jeżeli chodzi o kwestie przedsiębiorców? Takiego kuriozum dawno nie widzieliśmy, ale chyba rzeczywiście trzeba tak robić. Otóż piszecie, że po zakończeniu 2022 r. będzie można dokonać wyboru skali podatkowej dla opodatkowania dochodów z pozarolniczej działalności gospodarczej. Piękna rzecz. Po prostu będzie można sobie wybierać system podatkowy po zakończeniu roku podatkowego, bo inaczej nie da rady tego zapłacić.
I ostatnia kwestia: samorządy. Oczywiście dzisiaj pan przewodniczący mówi, że będzie jakaś poprawka dotycząca samorządów. Wpływ na samorządy. Rok 2022 - zero ubytków w przypadku PIT. Nie wiem, jak to wyliczacie. W ogóle nie wiadomo, jak wyliczacie te ubytki w przypadku PIT. Nie ma żadnych wyliczeń, żeby była jasność. Ministerstwo Finansów nie przedstawiło żadnych wyliczeń, jeżeli chodzi o kwestie dotyczące ubytków w przypadku PIT, chociażby związanych z obniżeniem tego PIT-u. Żeby była jasność, już poprzednio tłumaczyłem, to nie jest wcale obniżka podatków. Rok 2023: -11, rok 2024: -8 mld, rok 2025: -8 mld. (Dzwonek) Żeby była jasność, średnio co roku samorządy będą traciły po 10 mld zł. W związku z tym jest pytanie, jak chcecie to zrekompensować, bo żadnej odpowiedzi na to pytanie nie mamy.
I kończąc, chciałbym powiedzieć, że składamy poprawkę dotyczącą tego niesprawiedliwego systemu rozliczania się samotnie wychowujących matek i ojców, rodziców dzieci, bo chcemy, żeby byli tak samo traktowani jak osoby niepełnosprawne, żeby mieli, mówiąc krótko, również podwójną ulgę w tym zakresie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia