9. kadencja, 54. posiedzenie, 1. dzień (11-05-2022)
7. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o działach administracji rządowej oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2212 i 2220).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej Marcin Horała:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Padło tu bardzo wiele tez i pytań, zazwyczaj zupełnie nieodnoszących się do procedowanej ustawy, niemniej przez głęboki szacunek dla państwa posłów postaram się na nie wszystkie odpowiedzieć. Niektóre się powtarzały, więc może załóżmy, że jak już merytorycznie odpowiem jednemu posłowi, to dla tego, który powtarzał pytanie, będziemy już skracać odpowiedź.
Pan poseł Maciej Lasek. To jest jeden z takich memów, które tu się powtarzają, że nie jest znana lokalizacja linii kolejowych, dróg itd. Oczywiście, że jest znana. Przesądza o tym strategiczne studium lokalizacyjne, dokument przyjęty 2 lata temu, poddany największym w historii Polski konsultacjom społecznym, poddany strategicznej ocenie oddziaływania na środowisko. I w takim rozumieniu, w jakim rozumieją to mieszkańcy, w jakim tutaj rozmawiamy, ta lokalizacja jest znana. Oczywiście czym innym są poszczególne decyzje lokalizacyjne dla poszczególnych projektów inwestycyjnych, a mówimy tu o wiązce kilkudziesięciu, ponad 30 projektów inwestycyjnych. Dla każdego z nich ten proces inwestycyjny przebiega tak, jak to definiuje polskie i unijne prawo i na odpowiednim etapie odpowiednie decyzje są podejmowane.
Koszt zwiększył się dziesięciokrotnie w wyniku rozdmuchanego programu kolejowego. Tak, rozdmuchaliśmy program kolejowy. Po latach, w których rządy neoliberalne w Polsce niszczyły kolej, likwidowały połączenia, nawet fizycznie rozkręcano tory, sprzedawano dworce na inne cele. I kolejne miejscowości w Polsce traciły dostęp do komunikacji kolejowej. Efekt jest taki, że mamy braki w infrastrukturze, które sięgają jeszcze czasów zaborowych i które do tej pory nie zostały usunięte. Mamy system kolejowy, w którym brakuje setek i tysięcy kilometrów linii kolejowych. Jeżeli spojrzymy np. na to, ile w Polsce miast powyżej 10 tys. mieszkańców w ogóle nie ma dostępu do połączeń kolejowych, odpowiadam: ok. 100. Podczas gdy np. w Czechach, nie mówiąc o Niemczech, to są absolutnie pojedyncze, wyjątkowe przypadki. Więc tak, chcemy rozdmuchać program kolejowy, zbudować prawie 2 tys. kilometrów nowych linii kolejowych, czyli, uwaga, ponad 20 razy więcej, niż zbudowały łącznie wszystkie rządy od roku 1989 do roku 2015.
NIK uważa, że nie przedstawiono harmonogramu uzasadnienia biznesowego itd. Ten wariant, motyw raportu NIK-u też się wielokrotnie powtarza. Jestem w pewnej nieuczciwej przewadze nad państwem, bo w przeciwieństwie do państwa ja przeczytałem ten raport, a nie tylko doniesienia prasowe na jego temat w opozycyjnych gazetach. Gdyby państwo przeczytali ten raport, to by wiedzieli, że NIK nie uważa, że nie przedstawiono harmonogramu uzasadnienia biznesowego, tylko że nie znalazło się ono w koncepcji CPK. To jest taka metoda. Otóż każdy projekt ma cały szereg kolejnych dokumentów, kolejnych iteracji, z których pierwszą jest ta wstępna, najbardziej ogólna koncepcja, która później w toku toczonych prac ulega precyzowaniu, uzupełnianiu, powstają kolejne dokumenty, kolejne etapy procesu inwestycyjnego, więc jeżeli będziemy odnosić się do tego absolutnie pierwszego etapu zero, to wtedy jeszcze cały szereg spraw nie był doprecyzowany, w ogóle we wstępnej koncepcji np. nie podaje się uzasadnienia biznesowego. Uzasadnienie biznesowe znajduje się np. w biznesplanie, który owszem jest, na jego podstawie jest co roku robiony test prywatnego inwestora, który owszem jest. Nikt nie ma żadnego tematu dotyczącego np. niedozwolonej pomocy publicznej, ponieważ jest to dobrze przeprowadzony test, który wykazuje wysoką rentowność inwestycji lotniskowej, więc po prostu te wszystkie dokumenty, o których mówicie, że ich nie ma, to tak naprawdę są. Nie było ich we wstępnej koncepcji w roku 2017, bo od tego jest wstępna koncepcja, żeby rozpocząć projekt, żeby właśnie prace nad tego różnego rodzaju dokumentami mogły się wydarzyć.
Następnie padały tu też takie tezy, że, szczególnie w obliczu wojny w Ukrainie, to jest jakaś zmiana modelu z rozproszonego na centralistyczny, rzekomo będzie można go sparaliżować jakąś tam jedną rakietą. Takie tezy padały. Oczywiście istnieje coś takiego jak systemy antydostępowe, które takiej strategicznej infrastruktury bronią. Gdybyśmy tak mieli argumentować, to może w ogóle w Polsce nie budujmy lotnisk, dróg, kolei, bo w razie czego ktoś może wystrzelić rakietę i je zniszczyć. Natomiast w sytuacji, w której mamy obecnie system transportowy, jaki mamy, i z niego nic nie ubędzie, tylko przybędzie 2000 km linii kolejowych, cały szereg obiektów inżynieryjnych, mostów, tuneli, na całym szeregu kierunków pojawią się alternatywne połączenia, to oczywiście taki system transportowy będzie do jakiegoś porażenia działaniami wojennymi znacznie trudniejszy, będzie miał większą redundancję i system transportowy Polski będzie bardziej odporny na zagrożenia wojenne w wyniku realizacji programu Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Następnie teza, że nadzór nad PPL przechodzi razem z pełnomocnikiem nad Państwowymi Portami Lotniczymi to jest jakieś nadzwyczajne wyróżnienie. To nie jest nadzwyczajne wyróżnienie, tylko to jest stan prawny obowiązujący od roku 2018 w oparciu o prawo powszechnie obowiązujące, kiedy to w ustawie o CPK wskazano, że swoje uprawnienia w zakresie nadzoru nad PPL minister właściwy do spraw transportu wypełnia poprzez pełnomocnika do spraw CPK. A więc tak jak ten nadzór przy pełnomocniku był, tak będzie nadal, a ponieważ pełnomocnik przenosi się między resortami, to i taka zmiana jest konieczna do przeprowadzenia.
Tu wielokrotnie państwo, pan poseł Obaz też, odnosili się do tego, o czym mówiłem na posiedzeniu komisji, gdzie poszczególnym posłom opozycji cytowałem artykuły, dokładnie wskazywałem, w którym artykule w ˝Sputniku˝ były te tezy, które państwo teraz stawiacie, i od tego nie uciekniecie. Ten strategiczny program inwestycyjny Polski, który w wymiarze geopolitycznym jest zwalczany przez Rosję, a w wymiarze gospodarczym jest sprzeczny z interesami hubów niemieckich, jest z tych kierunków atakowany, a wy mówicie dokładnie to samo, co w ˝Sputniku˝ mówią na temat CPK. Może zupełnie niezależnie, wielkie umysły myślą podobnie, może tu żadnej inspiracji nie ma. Może macie podobne analizy, podobne interesy w podobnych okolicznościach prowadzą do podobnych wniosków. Taki jest fakt. Jeżeli chodzi o te tezy, które również tu dzisiaj padały z mównicy, to jest kilkadziesiąt artykułów w ˝Sputniku˝, które dokładnie powtarzały tezy, które wy teraz powtarzacie również, i tak po prostu jest. To jest fakt. Stwierdzam pewien obiektywnie istniejący fakt.
Mówiliście, że budowa powinna być realizowana przez Ministerstwo Infrastruktury. Proszę państwa, pozwólcie, że rząd będzie decydował, jak zorganizować swoje prace. Nie ma żadnego nakazu, żeby akurat w Ministerstwie Infrastruktury się to znajdowało. Państwo zresztą tu przekręcaliście wielokrotnie moje słowa z komisji, mówiąc, że powiedziałem, że w wymiarze infrastrukturalnym ten program się wyczerpał. Oczywiście zapomnieliście dodać: na poziomie decyzji strategicznych i politycznych. Bo mamy lokalizację, bo mamy wyznaczone szprychy, mamy strategiczne studium lokalizacyjne, więc te decyzje kierunkowe, które są do podjęcia w obrębie infrastruktury, zostały już podjęte. Zresztą jest już cały szereg dokumentów rządowych na ten temat, uchwał rządu, które zostały przyjęte. W tym wymiarze oczywiście jest ogromna praca realizacyjna, jak przy każdym procesie inwestycyjnym, natomiast w wymiarze decyzyjnym, na poziomie rządowym, ciężar realizacji projektu przenosi się w kierunku gospodarczym, w kierunku rozwoju regionalnego, w kierunku funduszu, stąd właśnie taka oto zmiana w strukturze rządu.
Kolejny mem, który państwo wielokrotnie powtarzacie, że nie ma jeszcze wniosku o decyzję środowiskową. To jest taka technika manipulacyjna, ponieważ w każdym procesie inwestycyjnym jest cały szereg działań, które po kolei się wykonuje, również w tym procesie inwestycyjnym one są po kolei wykonywane. Jesteśmy teraz w przededniu - może trochę za bardzo się tutaj rozpędziłem - może w przeciągu kilku tygodni zostanie złożony wniosek o decyzję środowiskową. A państwo teraz mówicie: nawet nie ma wniosku o decyzję środowiskową. Jak będzie ten wniosek, to będziecie mówić: nawet nie ma decyzji środowiskowej. Potem będziecie mówić: nawet nie ma decyzji lokalizacyjnej, a później: nawet nie ma przetargu na wykonawstwo. W procesie inwestycyjnym, w którym jest kilkadziesiąt dużych kamieni milowych, zawsze przy kamieniu milowym nr 13 można mówić: nawet jeszcze nie ma tego 15. To jest nic innego jak technika erystyczno-manipulacyjna.
Pan poseł Obaz pytał, co sprawdzamy, odnosząc się do inwentaryzacji środowiskowych, jak nie mamy wyznaczonych korytarzy. Powtarzam, że mamy wyznaczone korytarze. Może powiem to dla posłów, którzy pracują w Komisji Infrastruktury, choć wydawałoby się, że mogliby mieć tę wiedzę, jaka jest kolejność prac nad procesami inwestycyjnymi. Najpierw jest studium korytarzowe, w tym przypadku strategiczne studium lokalizacyjne, bo to jest dla całego systemu transportowego Polski. Na tej podstawie są ustalane korytarze transportowe. Na tej podstawie jest prowadzona inwentaryzacja środowiskowa, która jest elementem prac nad STEŚ - studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowym, wielowariantowym, które kończy się wybraniem wariantu inwestorskiego do decyzji środowiskowej. A więc badamy właśnie korytarze, które mamy wyznaczone.
Pan poseł Kurzawa. Tu też się pojawia kwestia opóźnień. Padały tu 3 lata, 4 lata, 2,5 roku. Nie wiem, skąd państwo te lata bierzecie. Mało tego, harmonogramy CPK są publicznie dostępne na stronie CPK, więc wystarczy wejść, zobaczyć i stwierdzić, jakie tam są opóźnienia. Podpowiadam: zasadniczo ich nie ma. Te 4 lata to w ogóle nie wiem, skąd się wzięły, natomiast 2 lata ewentualnie mogły się wziąć z tej absolutnie wstępnej koncepcji, która uruchamiała projekt po to, żeby przeprowadzić pogłębione prace i np. ustalić już konkretne harmonogramy, które obecnie są realizowane.
Pojawiła się teza, że port lotniczy będzie stał pusty. IATA się z panem np. nie zgadza. Międzynarodowe Stowarzyszenie Przewoźników Lotniczych zrobiło pogłębioną prognozę ruchu lotniczego dla Polski. Krótko mówiąc, można wierzyć panu posłowi albo np. IATA, Eurocontrol i całemu szeregowi innych instytucji prognozujących ruch lotniczy. Ja wskazuję, żeby wierzyć tym drugim, ale być może pan poseł jest nieznanym nikomu ekspertem prognozowania ruchu lotniczego, który ma tutaj swoje zupełnie inne ekspertyzy.
Znów pojawił się tutaj wątek rakiety, bomby. To już nawet w kontekście wojennym, no nie wiem... Znów odwołajmy się chociażby do słów gen. Bena Hodgesa - byłego głównodowodzącego amerykańskich wojsk lądowych w Europie czy gen. Dariusza Wrońskiego - byłego szefa Wojsk Aeromobilnych i Zmotoryzowanych w Polsce. Jest cały szereg ludzi, którzy znają się na wojskowości jak na własnej kieszeni, i oni wszyscy mówią: CPK również z punktu widzenia obronnego jest w Polsce niezbędnie potrzebny. Jest potrzebny po to, żeby wzmocnić mobilność i możliwość transportu, dowozu, logistyki itd. po wewnętrznych liniach komunikacyjnych, jak również wzmocnić możliwości szybkiego, raptownego przerzutu dużych związków taktycznych, niezbędnej amunicji i zaopatrzenia do Polski, oczywiście nie w sytuacji wojennej, tylko w sytuacji typu: za pięć dwunasta, tak żeby do wojny nie doszło, żeby potencjalny agresor kalkulujący opłacalność napaści na Polskę musiał w tej swojej kalkulacji również uwzględnić to, że w przeciągu godzin, a nie tygodni, bardzo szybko mogą się pojawić w Polsce duże związki taktyczne wojsk sojuszniczych czy zaopatrzenie dla wojsk polskich. I to jest istotny, nie najważniejszy, nie główny, ale też istotny aspekt programu inwestycyjnego CPK.
Postawiono tu tezę o jakimś powołaniu wszechwładnego pełnomocnika. Pełnomocnik jest powołany już od dawna. Najpierw był nim pan Mikołaj Wild, a później ja objąłem i mam zaszczyt pełnić tę funkcję i nikt nowy, ani bardziej, ani mniej władny, w wyniku tej ustawy nie zostanie powołany. Pełnomocnik, jaki był, taki będzie, tylko po prostu zmieni resort, w którym będzie wiceministrem. I żadnej większej niż do tej pory władności nie zyska.
Jeśli chodzi o tezę, że stworzymy jakiś super urząd, to nie tworzymy żadnego urzędu. Po co tak gadać? Rozumiem, że można sobie różne rzeczy mówić, ale takie zupełnie oderwane od rzeczywistości? Jest publicznie dostępna ustawa, każdy może przeczytać i zobaczyć, że takie gadanie to bzdura, że tylu pracowników, dokładnie dziewięcioro, jedna osoba jest akurat na dłuższym urlopie, pracuje w biurze pełnomocnika i nadal będzie tam pracować, i nic tu się nie zmienia. Pytacie, czym te osoby się zajmują. Ano m.in. odpowiadaniem na państwa seryjne interpelacje. Jakby państwo byli łaskawi czytać odpowiedzi na interpelacje swoje i swoich kolegów, to może nie musielibyśmy non stop pisać odpowiedzi na prawie jednobrzmiące, seryjnie wysyłane interpelacje. I faktycznie teraz jeden pracownik prawie że już na pełen etat musi się zajmować tymi odpowiedziami. Macie do tego państwo prawo, ale zachęcam, żeby nie tylko pisać interpelacje, ale też czytać odpowiedzi. Jedno z drugim bardzo ładnie współgra.
Pan poseł Kamiński mówi, że to przenoszenie od człowieka Jarosława Kaczyńskiego... Mam honor i zaszczyt również siebie uważać za człowieka Jarosława Kaczyńskiego i pan minister Puda też jest człowiekiem Jarosława Kaczyńskiego, więc jak już tak pan poseł Kamiński chce, to powiem, iż chodzi tutaj o to, że przenosimy człowieka Jarosława Kaczyńskiego od człowieka Jarosława Kaczyńskiego do człowieka Jarosława Kaczyńskiego.
Do wielu tez z raportu NIK już się odnosiłem. Tutaj były raczej cytowane medialne doniesienia na temat raportu. Natomiast jest taka jedna kwestia i to bardzo fajnie, że tutaj padła. Chodzi o to, że zdaniem NIK-u, żeby ta inwestycja była opłacalna, to w roku 2030 port musiałby obsłużyć 24,2 mln pasażerów. Według prognozy IATA będzie ich więcej. Tak że port będzie nie tylko rentowny w sensie wyjścia na zero, ale będzie zyskowny, co też potwierdzają testy prywatnego inwestora, kolejne biznesplany aktualizowane co roku, bo to, chodzi o sam komponent lotniskowy, po prostu będzie dobra i opłacalna inwestycja.
NIK zarzuca nieopracowanie studium wykonalności. Jakby ktoś troszeczkę się znał na infrastrukturze, to by wiedział, że studium wykonalności to inaczej studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe. W przypadku lotniska studium wykonalności jest jednym z elementów masterplanu, a te dokumenty są właśnie opracowywane, niektóre z nich są już w odniesieniu do niektórych odcinków bardzo blisko ukończenia.
Co do źródeł finansowania to z kolei to jest manipulacja zawieszona na tym, że wieloletni plan finansowy w obszarze finansów publicznych jest uchwalony do roku 2023. A to wynika z tego, że w roku 2023 nastąpi właśnie ten moment, kiedy etap projektowy będzie już bardzo zaawansowany względem etapu realizacyjnego, który się zacznie w roku 2023. W związku z tym konkretny plan wydatków będzie bardzo silnie warunkowany tym, co zostanie na etapie przygotowawczym i na etapie projektowym zdecydowane, więc niezasadne byłoby tak dalekie i tak szczegółowe wybieganie w przyszłość. Teraz jesteśmy właśnie na etapie przygotowawczym. Przechodzimy do fazy etapu projektowego, później jest wykonawczy. I to, co wyniknie z etapu przygotowawczego i projektowego, pozwoli już bardzo dokładnie, ściśle definiować to, co będzie na etapie wykonawczym. I na ten czas oczywiście też będzie przygotowany wieloletni plan finansowy, uchwalony w odpowiednim czasie.
Pan poseł Suchoń... To właściwie nie były pytania, to były jakieś tezy. Chciałem tylko stanowczo zaprotestować co do jednego: że pracownicy wielokrotnie wtargnęli na tereny domostw. Wtargnięcie komuś do domu, panie pośle, to jest przestępstwo, więc jeżeli ma pan wiedzę, że takie przestępstwo popełniono, to proszę natychmiast złożyć zawiadomienie do prokuratury, ale tak dokładnie, proszę wskazać po nazwisku, kto, kiedy, komu do domu wtargnął, bo inaczej uznam, że albo pan kłamie, albo - może przypiszę panu dobrą wolę - pan nieświadomie powtarza kłamstwa, które panu ktoś opowiedział.
(Poseł Mirosław Suchoń: Proszę się spotkać z tymi ludźmi, których nachodzą pana koledzy.)
To właściwie tyle, bo pytania nie było ani jednego. (Dzwonek)
Wielokrotnie padały pytania - tu akurat pytał o to pan poseł Adamczyk, ale pytania o to wszyscy zadają - dotyczące zarobków. Jednocześnie państwo przytaczają wysokości tych zarobków, bo oczywiście te informacje są publicznie dostępne, są w sprawozdaniach spółki. Rozumiem, że to jest taka figura retoryczna, żeby wyciągnąć jakąś kwotę, bo być może dla zwykłego obywatela, który nie zajmuje się na co dzień procesami inwestycyjnymi - ma do tego pełne prawo - i nie wie, ile pracy jest w związku z dużym procesem i programem inwestycyjnym, ile kwestii strukturalnych, które trzeba wykonać przed wbiciem łopaty... Bo generalnie to rozpoczęcie prac fizycznych w terenie ma miejsce, kiedy poziom zaawansowania całego projektu wynosi pewnie jakieś 80%. W takiej sytuacji będzie można, za pomocą tych, że tak powiem, liczb politykę uprawiać, i macie państwo do tego prawo. Zapraszam do publicznie dostępnych raportów, sprawozdań finansowych spółki. Nie musicie budować takich retorycznych figur: nieznane, nie wiemy, proszę nam udostępnić itd. Tak jak mówię, te dane są oczywiście od dawna dostępne publicznie. Państwo je znacie, dostajecie odpowiedzi na interpelacje. Ale, jak rozumiem, jeszcze ze sto razy tutaj usłyszymy, że jakie albo że tam nie wiemy...
Pojawił się wątek jakichś pełnomocników do spraw CPK, tzn. w tym przypadku: do spraw PCK, czyli Polskiego Czerwonego Krzyża, ale rozumiem, że tu jednak chodziło raczej o CPK w różnych województwach. Nie wiem, szczerze mówiąc, do czego się państwo odnosicie, bo jakichś pełnomocników do spraw CPK w województwach nie było. Są różne osoby, które prowadzą rozmowy z samorządami, dialog społeczny. Działało to do pewnego momentu w formie jednego przedstawiciela na cały region, teraz jest w formie projektowej. Już ruszyły kwestie STEŚ, tu chodzi o zespoły projektowe. Zresztą zgodnie z obowiązującym prawem podmioty niezależne od inwestora, wybrane w przetargu na podstawie Prawa zamówień publicznych prowadzą te rozmowy i ustalają te uzgodnienia.
Czy w województwie śląskim realizowane jest to zgodnie z harmonogramem? Tak, jest to realizowane zgodnie z harmonogramem.
Pan poseł Szopiński pytał, czy CPK ma być lotniskiem wojskowym. Nie, nie ma być lotniskiem wojskowym, natomiast będzie jako lotnisko cywilne o przepustowości rząd wyższej niż wszystkie dotychczasowe lotniska w Polsce. Będzie oczywiście miało niezwykle istotny wpływ na obronność kraju i znacznie podniesie poziom naszego bezpieczeństwa nie dlatego, że będzie bazą wojskową, choć taka możliwość też jest i oczywiście wykorzystanie dual-use będzie jak najbardziej możliwe, ale przede wszystkim dlatego, że da możliwość, tak jak już mówiłem, szybkiego przerzutu do Polski, znacznie szybszego niż obecnie, znacznie większych wolumenów sprzętu zaopatrzenia wojskowego czy po prostu jednostek wojskowych.
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Proszę kończyć pomału, panie ministrze.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej Marcin Horała:
Chciałbym odpowiedzieć na wszystkie pytania, ale dobrze, postaram się bardziej lakonicznie.
Pełnomocnik, harmonogramy dostępne publicznie, jakieś tezy o utopijnej wizji - nie wiem, ktoś ma taką tezę, trudno mi o tym rozmawiać, co się komu wydaje.
O, problem wysiedleń na skrajnie niekorzystnych warunkach. To jest ciekawe, bo warunki wysiedleń, tzn. wywłaszczeń pod inwestycję celu publicznego w Polsce, w tym momencie są dokładnie takie same jak za państwa rządów PO-PSL, więc jeżeli teraz one są skrajnie niekorzystne, to znaczy, że za waszych rządów też były skrajnie niekorzystne. Natomiast faktycznie jest przygotowywany na zaawansowanym etapie rządowym, niedługo będziemy mieli okazję dyskutować w Sejmie, projekt rządowy, który zmienia te, nie uważam, że skrajnie niekorzystne, ale w niektórych przypadkach nieco niekorzystne warunki na bardziej korzystne. Generalna zasada będzie taka: każdy wywłaszczony dostanie więcej, niż wynosi rynkowa wartość wywłaszczanej nieruchomości. W zależności od typu, rodzaju nieruchomości czasem trochę więcej, czasem, powiedzmy 10%, czasem 20% więcej, ale każdy więcej, niż wynosi rynkowa wartość wywłaszczanej nieruchomości.
Pani poseł Wojciechowska - zmiany ustawy o gospodarce dotyczące korzyści. Rozumiem, że chodzi o ustawę o gospodarce nieruchomościami, nie chodzi o korzyści, tylko o zasadę korzyści, ale będzie ta ustawa, to będziemy o niej dyskutować.
Majątek sprzedany za bezcen po tym, jak projekt CPK zostanie niezrealizowany. Oczywiście, że zostanie zrealizowany, ale też trochę mnie dziwi, że poseł na Sejm nie zna tak oczywistej sprawy, podstawowej i powszechnie znanej w systemie prawnym, że jeżeli dokonano wywłaszczenia na inwestycje celu publicznego i cel inwestycji nie został zrealizowany, to wywłaszczanemu zwracana jest jego nieruchomość, która na ten cel została wywłaszczona. To, wydawałoby mi się, jest wiedza dość powszechna u tych, którzy mają jakiekolwiek pojęcie o procesach inwestycyjnych. Dobrze, tu kolejna pani poseł, to już same tezy.
Aha, uchwała o Planie zamierzeń państwa została podjęta przez rząd, po prostu trwa proces publikacji, to zajmuje parę dni. Będzie opublikowana w odpowiednim publikatorze urzędowym, będzie się można zapoznać.
Liczne tezy dotyczące tego, że rzekomo mamy jakiś konflikt z ministrem Adamczykiem czy że mi się źle z nim współpracuje. Współpracuje mi się bardzo dobrze. Nie mi oceniać, ale z tego, co słyszałem publiczne wypowiedzi pana ministra, to jemu ze mną również. Ale dziękuję, że się państwo tak troszczą o stosunki pomiędzy nami. Zaręczam, że są jak najlepsze.
Dlaczego wciąż nie wiedzą, gdzie będzie przebiegać linia kolejowa? Generalnie mieszkańcy wiedzą, bo jest wyznaczony korytarz, natomiast co do dokładnego przebiegu tego czy tamtego wariantu - nie wiedzą, ponieważ zgodnie z prawem polskim, które jest oparte na prawie europejskim, należy dokonać wielokryterialnej analizy w ramach studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego, przeprowadzić głębokie konsultacje, inwentaryzację środowiskową i sam ten proces zazwyczaj trwa kilka lat i finalizowany jest wyborem wariantu inwestorskiego do decyzji środowiskowej i wtedy, jak będzie decyzja środowiskowa, to już mieszkańcy będą wiedzieli.
Czy będzie przysługiwać odszkodowanie? Oczywiście, że będzie.
Spotkania z mieszkańcami. Państwo też mnie zapraszacie. Nie mam żadnego problemu. Odbyłem już nie dziesiątki, ale setki spotkań z mieszkańcami, z przedstawicielami samorządów, przedstawicielami rady społecznej. Tak się składa, że jestem niestety jeden, biedny miś, a budujemy prawie 2 tys. km nowych linii kolejowych, czyli cały nowy system transportowy kraju, więc oczywiście nie wszędzie jestem osobiście, ale są od tego odpowiednie osoby, są podmioty przeprowadzające studia techniczno-ekonomiczno-środowiskowe. To już setki, nie dziesiątki, ale setki spotkań w całym kraju. I też nieprawdą jest, że on-line. Wtedy kiedy był szczyt pandemii, były spotkania on-line. Zawsze takie spotkania są, od kiedy pandemia już zelżała, powtarzane w formie, że tak powiem, face to face, na żywo, więc to był jeden z licznych dodatkowych sposobów konsultacji.
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Dziękuję bardzo, panie ministrze.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej Marcin Horała:
Bo to też, podkreślam, że nie tylko wykonujemy obowiązki konsultacyjne, ale też jeszcze ponadto cały szereg dodatkowych informacji.
Niestety nie zdążyłem na wszystkie pytania państwa odpowiedzieć i do wszystkich tez się odnieść. Było ich naprawdę dużo, pani marszałek, więc postaramy się dostarczyć pozostałe odpowiedzi na piśmie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia