9. kadencja, 54. posiedzenie, 1. dzień (11-05-2022)

8. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Zdrowia o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o zawodzie farmaceuty (druki nr 2114 i 2213).

Poseł Dobromir Sośnierz:

    Łukasz Warzecha w jednym z felietonów posłużył się taką przypowiastką o tyranie, który ustalał prawa w zależności od tego, co mu się akurat przydarzyło. Np. jak poparzył się herbatą, to natychmiast wydawał przepisy o bezpieczeństwie picia gorących napojów. I właśnie to jest niestety poziom naszej klasy politycznej od prawa do lewa, z wyjątkiem Konfederacji: mediokracja polegająca na pisaniu ustaw w rytm różnych głośnych artykułów w gazetach. Wystarczyło przecież tylko kilka przypadków agresji wobec farmaceutów, żeby histeryczna Lewica uznała, że mamy jeszcze za mało w Polsce przepisów, i żeby histeryczny rząd to poparł, nie w całości, bo prokurator generalny na szczęście zachował dość trzeźwą opinię.

    Jesteśmy na najlepszej drodze, żeby doprowadzić do szybkiej inflacji już nie tylko złotówki w tym momencie, ale też ochrony funkcjonariusza publicznego, bo najpierw w absurdalny sposób, zupełnie nieprzemyślany, udzieliliście specjalnej ochrony medykom, a teraz - było łatwo przewidzieć, że tak się stanie - pojawia się pytanie, czemu nie kolejnej grupie. Czyż farmaceuci nie zasługują na taką samą ochronę? Kto się ośmieli przecież odpowiedzieć na tak postawione pytanie, że nie zasługują? Ale czy ciężko pracujące kasjerki w marketach nie zasługują na ochronę? Czy one nie są czasami narażone na gniew klientów? Czy taksówkarze nie zasługują? A kontrolerzy biletów? Czy w ogóle jest ktoś, kto nie zasługuje na taką ochronę? Myślę, że najbardziej narażone grupy zawodowe to są kasjerki w nocnych sklepach i striptizerki. Śmiało. To jest absurd, słuchajcie.

    To wy tymi głupimi przepisami stworzyliście sytuację konfliktową, każąc jednym obywatelom pilnować, żeby drudzy nosili jakieś śmieszne maski w sklepach czy w aptekach. To wasza wina. To wy chcieliście wdrażać przymus szczepień, powodując sytuację konfliktową. To wy napuszczaliście ludzi na siebie nawzajem, szczuliście jednych na drugich. To wy ich wystawialiście na niepotrzebne niebezpieczeństwo, strasząc nalotami sanepidu i absurdalnymi karami za to, że pozwolą innym normalnie oddychać, a nie przez szmatę. Wystarczyło nie szkodzić, a teraz próbujecie grać rolę rozjemcy w konflikcie, który sami stworzyliście.

    Ale ta COVID-owa wojenka już się na szczęście skończyła. Przyszła prawdziwa wojna i odechciało wam się robić tę wydumaną wojnę z ludźmi bez masek czy bez szczepień. Tym bardziej więc nie ma żadnego powodu, żeby się spodziewać, że takie sytuacje będą eskalować na jakąś dużą skalę. Zwracam też uwagę, że takie uregulowania mają swoje konsekwencje. Jeśli Lewica chce dzisiaj dawać aptekarzom ochronę należną funkcjonariuszom, to jutro wystawi rachunek i zacznie wymagać także obowiązków funkcjonariusza. Przecież kiedy bronimy klauzuli sumienia aptekarzy, to mówimy, że apteka jest prywatną firmą i aptekarz może w niej sprzedawać to, co sam uważa, bo nie jest funkcjonariuszem, tylko przedsiębiorcą. Ale teraz, jak tamci czy tamci dojdą do władzy, to powiedzą: hola, chętnie braliście przywileje funkcjonariuszy, to weźcie teraz też obowiązki. Teraz będziecie sprzedawać to, co socjalistyczna władza uzna za potrzebne, teraz będziecie wypełniać misję, a nie zarabiać. My wam powiemy, jakie macie mieć marże, jaki macie mieć asortyment. I trochę w tym racji wtedy (Dzwonek) przecież będzie.

    Przestańcie więc zakładać, że będziecie rządzić wiecznie, panowie z PiS-u, zacznijcie tworzyć prawo, które będzie dobre również wtedy, kiedy to nie wy będziecie decydować o jego stosowaniu. Dziękuję. Nie będziemy głosować za tym. (Oklaski)

    (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty)


Przebieg posiedzenia