9. kadencja, 54. posiedzenie, 1. dzień (11-05-2022)
10. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej o rządowym projekcie ustawy o portowych urządzeniach do odbioru odpadów ze statków (druki nr 2223 i 2237).
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Grzegorz Witkowski:
Dziękuję, panie marszałku, ale postaram się jednak ustnie odpowiedzieć.
Szanowni Państwo! W 2015 r. uznaliśmy, że warto się odwrócić twarzą do morza i wykorzystać potencjał Polski jako Polski morskiej, dlatego polskie porty, zarządy morskich portów Szczecin, Świnoujście, Gdańsk, Gdynia, a od bardzo niedługiego czasu zaraz morski port w Elblągu dzięki przekopowi przez Mierzeję Wiślaną będą realizować te cele, o których rozmawiamy.
Odpowiadając na pytania, najważniejszym pytaniem w mojej ocenie było pytanie o terminy, dlaczego mieliśmy potencjalne opóźnienie. Nie mieliśmy żadnego, szanowni państwo, opóźnienia. Przypominam, że dopiero 22 stycznia tego roku Komisja Europejska wydała szereg rozporządzeń wykonawczych do tej dyrektywy: rozporządzenie w sprawie wzoru formularza, rozporządzenie w sprawie wzoru wniosku o udzielenie zwolnienia z obowiązku wcześniejszego informowania o odpadach, w sprawie raportu dotyczącego funkcjonowania i stopnia wykorzystania portowych urządzeń, w sprawie pokwitowania odbioru odpadów, w sprawie zatwierdzenia planu gospodarowania odpadami ze statków itd., itd. To jest to, co poseł Braun mówił o tej biurokracji brukselskiej. Nie mam obawy, że ta dyrektywa i ta transpozycja, którą dzisiaj wprowadzamy dzięki państwa głosom, ograniczy nam funkcjonowanie. Polskie porty są bardzo konkurencyjne. Polskie porty są - szczególnie w tej sytuacji, która jest na wschodzie Ukrainy, żebyście państwo to też wiedzieli, bo jestem wam winny tę wiedzę - bardzo pomocne dla naszych sąsiadów z Ukrainy, jeśli chodzi o zboże, o rudę żelaza. Nie będę wchodził w szczegóły, ale oni naprawdę są nam bardzo wdzięczni za to, że nasze porty mogą być handicapem, takim suportem dla Odessy czy nieistniejącego już portu w Mariupolu. My z tej drogi nie będziemy zawracać. Razem z naszymi rumuńskimi partnerami, z portem w Konstancy, drugim największym portem na Morzu Czarnym, będziemy wspólnie wspierać ukraińskich sąsiadów w tym bardzo trudnym momencie, w walce z tą bolszewicką nawałą.
Bałtyk, panie pośle Wieczorek, nie jest bombą ekologiczną. Bardzo proszę takich rzeczy nie opowiadać. Bałtyk to jest nasze okno na świat. Bałtyk to jest nasza duma, chwała turystyczna, transportowa. To prawda, jest bardzo dużo, o czym mówił i cały czas... Kacper, bardzo ci dziękuję za to, że wspierasz nasze ministerstwo i nasz rząd na arenie międzynarodowej, jeśli chodzi o sprawy związane z wrakami, z zanieczyszczeniami, z ferromagnetykami.
Natomiast może by właściciele poczuli się do tego, żeby zabrać to, co zostawili 60 lat temu w Bałtyku. Nie będę z posłem Szałabawką dyskutował, ponieważ on jest nurkiem, on nurkuje i wie wszystko o tym, jak te wszystkie zaległości z II wojny światowej wpływają korzystnie na turystykę. Niemniej jednak państwo polskie jest od tego, żeby robić transport morski, zarabiać pieniądze i robić biznes, a nie od tego, żeby robić turystykę nurkową itd.
Poseł Szopiński pytał o Marynarkę Wojenną. Jako żywo nie jestem przedstawicielem Ministerstwa Obrony Narodowej, więc ciężko mi się do tego odnieść.
Poseł Suchoń miał pytania, jak sam wskazał, luźno związane z tematem naszej dzisiejszej sprawy.
A, jeszcze poseł Wieczorek. Nakłady na porty. To prawda, jednorazowo porty, zarządy portów, ale też urzędy morskie w Szczecinie i Gdyni będą musiały wydać pieniądze - to nie będą duże kwoty, to będzie kilkadziesiąt tysięcy złotych jednorazowo - żeby stworzyć system raportowania. To jest jednorazowy wydatek, który warto ponieść, ponieważ, panie marszałku, Polska od momentu uchwalenia tej ustawy przestanie być krajem Trzeciego Świata, jeśli chodzi o zaśmiecanie Bałtyku. Port Aszdod w Izraelu, Casablanca w Maroku, Algier, Sankt Petersburg w Rosji - mogę wymieniać - nie mają tego typu rozwiązań i bardzo źle, że nie mają takich rozwiązań. Ale my trochę wyżej poprzeczkę sobie stawiamy i to my jesteśmy w XXI w., a nie bolszewicy - w 1917 r. To tyle. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia