9. kadencja, 54. posiedzenie, 2. dzień (12-05-2022)

13. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska Piotr Dziadzio:

    Panie Marszałku! Szanowni Państwo Posłowie! Pytań dużo, pytania trudne, bo wiecie państwo, że tak naprawdę jesteśmy w stanie kryzysowym. Sytuacja jest bardzo trudna, ale Rzeczpospolita jest przygotowana, ogólnie powiem, do tego, ażeby być bezpieczną w zakresie paliw, jak również surowców energetycznych. Wielokrotnie to podkreślaliśmy, że jesteśmy gotowi na wprowadzenie sankcji. Te sankcje są przygotowane, ale one muszą być skorelowane z sankcjami Unii Europejskiej, bo inaczej nie jesteśmy w stanie ich wprowadzić. Naciskamy, rząd Rzeczypospolitej naciska bardzo mocno wszystkie kraje unijne, które mają wątpliwości, w jakim kierunku tak naprawdę pójść z sankcjami. To nasze działania są pierwszymi działaniami, które pokazały, że te sankcje są konieczne do wprowadzenia w całej Unii Europejskiej.

    Jeśli chodzi o przygotowania, to muszę państwu powiedzieć o następujących kwestiach. Są dwa obszary i powinniśmy je rozpatrywać, te dwa obszary, w kontekście sankcji, które wprowadza rząd Rzeczypospolitej i przygotowania do tych sankcji. Więc w związku z tym czekamy również na sankcje, które są dyskutowane obecnie w Komisji Europejskiej i korelujemy je ze sobą.

    Jeśli chodzi o nasze wewnętrzne plany w tej chwili, o odejście od ropy naftowej, to z całą odpowiedzialnością jesteśmy przygotowani na odejście z końcem tego roku od paliw, które są importowane z Rosji, jak również surowca, jakim jest ropa naftowa. Jesteśmy do tego przygotowani. Naftoport i inwestycje związane z Naftoportem pozwalają nam przyjąć wystarczającą ilość ropy naftowej i paliw z innych kierunków i zachować bezpieczeństwo energetyczne. Równocześnie mamy w kraju zapasy interwencyjne, które w sytuacji kryzysowej jesteśmy w stanie uwolnić. Te zapasy interwencyjne są na ok. 90 dni, więc nie wprowadzamy tutaj żadnych zagadnień związanych z niebezpieczeństwem czy brakiem paliw na rynku. Jesteśmy bezpieczni w tym zakresie.

    Chciałem państwu powiedzieć również bardzo ważną rzecz. Od 2015 r. przygotowujemy się do takiego negatywnego scenariusza i dzięki temu, że przewidzieliśmy pewne działania, byliśmy gotowi w pierwszej kolejności na rezygnację z gazu ziemnego dostarczanego z kierunku wschodniego. Faktem jest, że ten gaz z kierunku wschodniego nie płynie. I co? Nie mamy niebezpieczeństwa. Wszyscy użytkownicy gazu mają go. Więc to jest taki kierunek, który powinniście państwo widzieć. To są działania, które są realizowane na bieżąco. Przygotowaliśmy się do odejścia od gazu z kierunku wschodniego z dniem 1 stycznia 2023 r., stało się to wcześniej, 27 kwietnia br., nie z naszej woli, tylko z woli rosyjskiej. Gaz płynie do wszystkich odbiorców, tak? Rozumiem, że nie mamy z tym problemu. Czy komuś ten gaz został odcięty? Nie, mamy gaz. Mamy kontrakty, mamy kontrakty gazowe.

    Druga sprawa. Jesteśmy w stanie, jeśli chodzi o paliwa i o ropę naftową, zrezygnować z kierunku wschodniego w trybie natychmiastowym. Gazoport przyjmie odpowiednią ilość paliw, odpowiednią ilość surowca, który by zastępował surowiec, który płynie, mówiąc kolokwialnie, rurą ze Wschodu.

    Pracujemy intensywnie nad tym, ażeby te okna dostaw do Naftoportu zoptymalizować, żeby maksymalnie wykorzystać całą przestrzeń przeładunkową i zabezpieczyć możliwość przerobu tego surowca, który przyjdzie z innych kierunków. Rafinerie są dostosowane do innych typów ropy niż ta, o której mówimy, czyli ropa rosyjska. A więc jesteśmy w stanie z dnia na dzień przejść na to, technologicznie jesteśmy do tego przygotowani. To są najważniejsze rzeczy.

    Jeśli chodzi o pakiet, o którym mówię, czyli pakiet unijny, który będzie dotyczył całkowitego zakazu importu ropy rosyjskiej, produktów naftowych, naftopodobnych czy ropopochodnych, to taki zakaz ma być wprowadzony do końca roku, z tym że ten pakiet sankcyjny, o którym mówimy, pakiet szósty, będzie miał okres przejściowy 6 miesięcy. Dla podkreślenia chciałem wyjaśnić państwu, dlaczego jest to problemem. Dlatego że Unia Europejska sprowadzała, wszystkie kraje Unii Europejskiej sprowadzały na rynek ponad 113 mln t ropy i ponad 46 mln t produktów naftowych, a Polska tylko 14 mln. Dlatego my jesteśmy gotowi, jesteśmy w stanie je zastąpić. I tak jak państwu powiedziałem, potencjał Naftoportu, który został rozbudowany, jest duży - 36 mln t, jesteśmy w stanie tyle przyjąć i przerobić. To jest więcej (Dzwonek) niż potrzeby naszych rafinerii. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia