9. kadencja, 54. posiedzenie, 2. dzień (12-05-2022)

13. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Andrzej Bittel:

    Dziękuję bardzo.

    Panie Marszałku! Szanowna Pani Poseł! Szanowni Państwo Posłowie! Na początku chciałem powiedzieć, że nasze państwo jest oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, na współdziałaniu władz w dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości, która umacnia uprawnienia obywateli i ich wspólnot. Szczególnie ta zasada przyznaje niezależność władzom samorządowym wobec władz szczebla centralnego. Również w kontekście tej zasady dochodzi do podziału odpowiedzialności związanej z kolejowym zbiorowym transportem publicznym. Ta zasada, ten podział odpowiedzialności wygląda tak, że za przewozy regionalne odpowiada województwo, a organizatorem jest marszałek województwa. Minister infrastruktury odpowiada za przewozy międzyregionalne i zagraniczne i to tutaj jest on organizatorem. Tak wygląda porządek rzeczy i to jest pierwsza podstawowa informacja.

    W związku z tym klucze do rozwiązania kwestii strajkowych w Polregio czy w ogóle w sektorze kolei regionalnych mają w swoich rękach marszałkowie i to oni są...

    (Głos z sali: Agencja Rozwoju Przemysłu.)

    Nie, nie, marszałkowie. Zaraz do tego dojdę i państwu to wytłumaczę.

    Dodatkowo należy przypomnieć, że samorządy województw uzyskały udział w CIT 1,5%, a potem 0,75%, teraz to jest 2,25%. Można dyskutować, czy to jest wystarczająca wysokość, ale tak jest.

    Skąd się wzięła w Przewozach Regionalnych Agencja Rozwoju Przemysłu? Ona wzięła się tam na podstawie decyzji podjętej w 2015 r. o dokapitalizowaniu Polregio i cofnięciu czy też ograniczeniu procesu usamorządowienia, bo zwracam uwagę, że właścicielem Polregio, wiodącym oczywiście, jest Agencja Rozwoju Przemysłu, ale udziałowcami są również marszałkowie. To jest ten zespół właścicielski, który powinien współdziałać w ramach stosownych procedur opisanych dla spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, a teraz akcyjnych, bo Polregio przekształciło się w spółkę akcyjną, i doprowadzać do sytuacji, w której ta spółka ma możliwość normalnego funkcjonowania. To tak rekapitulując. Ta decyzja o dokapitalizowaniu podjęta właśnie w 2015 r. spowodowała długotrwały proces przed Komisją Europejską, zakończony dopiero po ciężkich, trudnych i niezwykle skomplikowanych negocjacjach, bo Komisja cofała się bardzo głęboko w przeszłość, analizowała sposób funkcjonowania Polregio w kontekście dokapitalizowań i pomocy publicznej na naprawdę bardzo, bardzo wielu poziomach i w ramach wielu pomysłów. To jest ta decyzja. Ona jest wielostronicowa i ma warunki: warunki związane z otwarciem rynku - tę część dotyczącą skrócenia okresu możliwości powierzenia my jako Ministerstwo Infrastruktury już dawno zrealizowaliśmy i ona jest wprowadzona do porządku - plus warunki dotyczące właśnie organizowania przetargów. I te przetargi mają być organizowane przez samorządy województw, to jest ich wyłączna odpowiedzialność i kompetencja. Stąd też ta sytuacja nie jest prosta i jakakolwiek kolejna pomoc publiczna jest niezwykle ryzykowna, bo może spowodować zawieszenie wykonania tej decyzji warunkowej i konieczność zwrotu wszystkich środków, które zostaną uznane za niedozwoloną pomoc publiczną. Trzeba o tym pamiętać i mieć to na uwadze.

    Oczywiście toczy się dialog. Ja wprawdzie nie sądzę, żeby można było nazwać mnie mediatorem, jakoś się nie czuję związany z taką rolą, ale zostałem poproszony przez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego o spotkanie ze stroną marszałkowską, z zespołem ekspertów, który miał być gotów do działania natychmiast. Potem okazało się, że listę osób uzyskaliśmy dopiero po długim weekendzie majowym i nie mogłem jej nazwać po tych dwóch spotkaniach zespołem ekspertów. Choć to są ludzie, którzy mają głęboką wiedzę dotyczącą rynku, to każda z tych osób prezentowała stanowisko własnego województwa. A więc ta rozmowa była dosyć zatomizowana, trudna i generalnie osadzała się na jednym postulacie: Fundusz Kolejowy, zapłaćcie nawet za organizowanie przewozów w formule rekompensaty. Jak sami państwo rozumiecie, w kilka dni takich decyzji nikt nie podejmie. Oczekiwania strony społecznej i rozmowy, które toczyła spółka wraz z częścią właścicieli, zakończyły się pewnym takim ustaleniem, które zostało zaprezentowane marszałkom według mojej wiedzy we wtorek, i toczą się w tej chwili rozmowy. To jest też potwierdzone przeze mnie, bo osoby, które w środę były na spotkaniu wirtualnym, zdalnym z moim udziałem, mówiły, że dostały stosowne dokumenty i że one są w tej chwili przez marszałków analizowane w ramach tych działań (Dzwonek), które są podejmowane już bilateralnie do każdej umowy. Zakładam, że sprawa rozwinie się w taki sposób, że zostanie zawarte porozumienie. Bardzo tego oczekuję. Namawiam do tego tych, którzy mają moc, aby to sprawić, a tymi, którzy mają moc, aby to sprawić, są marszałkowie województw. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia