9. kadencja, 54. posiedzenie, 2. dzień (12-05-2022)
17. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo geologiczne i górnicze, ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2205).
Poseł Maciej Konieczny:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Głównym założeniem tej ustawy jest likwidacja Specjalistycznego Urzędu Górniczego i przejęcie jego kompetencji przez Wyższy Urząd Górniczy. Chodzi więc o zmniejszenie liczby instytucji nadzorujących górnictwo, co samo w sobie nie jest zapewne ani dobre, ani złe. Diabeł jak zwykle może tkwić w szczegółach. A tych w rządowym uzasadnieniu, przyznam się, trochę mi zabrakło. Drugim istotnym elementem jest definiowanie pojęć górniczych tak, żeby orzeczenia w kwestii emerytalnej były bardziej jednoznaczne i żeby odciążyć sądy pracy, co jest co do założenia i zasady czymś słusznym i wartym poparcia, więc jest tylko kwestia technikaliów, jak zrobić to dobrze.
Główną motywacją stojącą za likwidacją Specjalistycznego Urzędu Górniczego, przekazaną przez wnioskodawców, ma być to, że ma być ograniczenie działalności górniczej. Tu już trochę się gubię, przyznam, bo brzmi to logicznie, że skoro kopalń będzie mniej, górników będzie mniej, to zapewne pozwolić sobie możemy także na mniej rozbudowany nadzór i nad tym należy pracować. Tylko że Specjalistyczny Urząd Górniczy zajmuje się infrastrukturą szybową kopalń. To jest ta część, która pozostaje i funkcjonuje także po zamknięciu kopalń, i to długo po zamknięciu kopalń. A więc zamykamy akurat tę instytucję, co do której potrzeby nie znikną w momencie zakończenia wydobycia. Rozumiem, że chodzi tutaj o przejęcie tych kompetencji przez Wyższy Urząd Górniczy. Jest tylko pytanie o to, czy to przejęcie w pełni jest możliwe i czy to nie odbędzie się ze stratą. Bo mówimy oczywiście o przejęciu ludzi. Cieszy gwarancja, że wszyscy pracownicy SUG znajdą pracę. Pytanie, czy ich kompetencje w związku z tą trudną zapewne konsolidacją będą w pełni przygotowane. To nie jest zastrzeżenie, to jest pytanie. Mam nadzieję, że także podczas dalszych prac będziemy upewnieni w tym, że te kompetencje będą należycie wykonywane, że nie będzie tak, że którakolwiek z tych istotnych funkcji likwidowanej instytucji będzie wykonywana gorzej niż do tej pory. Ale też powstaje pytanie: Dlaczego akurat teraz? Skoro to tłumaczenie związane z zamykaniem kopalń nie do końca wyczerpuje temat, to dlaczego akurat teraz?
Kolejne pytanie dotyczy samego kontekstu, w jakim ta decyzja jest podejmowana. Bo tak naprawdę nie wiemy, jakie będą najbliższe losy polskiego górnictwa. Po roku od podpisania umowa społeczna rządu z górnikami nie doczekała się unijnej notyfikacji. Cały czas słyszymy o trwających rozmowach, ale czas mija, a konkretów nie ma. A więc skąd mamy wiedzieć, czy będziemy mieli do czynienia z planowym zamykaniem kopalń zgodnie z umową społeczną, czy raz jeszcze czeka nas w górnictwie chaotyczny armagedon? To są bardzo różne konteksty, które pewnie są mniej istotne w odniesieniu do tej ustawy, ale wszystkie decyzje dotyczące górnictwa zapadają w tym momencie w stanie ogromnej niepewności. Do tego dochodzi jeszcze kwestia konsekwencji rosyjskiej napaści na Ukrainę i jej wpływu na losy polskiego górnictwa. Komisja Europejska deklaruje, że jest gotowa zweryfikować dotychczasowe założenia dekarbonizacyjne w związku z koniecznością zapewnienia Europie bezpieczeństwa energetycznego. Teoretycznie powinno to ułatwić polskiemu rządowi rozmowy z Komisją Europejską na temat notyfikacji planów wsparcia polskiego górnictwa, ale efektów wciąż brak. Tak więc nie wiemy, na czym stoimy, i to jest oczywiście duży problem w kontekście przyszłego losu polskiego górnictwa i regionów górniczych, większy niż w odniesieniu do tej konkretnej ustawy.
Mówiąc o organach górniczego nadzoru, nie sposób nie odnieść się do niedawnych tragicznych wypadków w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Tragiczna śmierć tak wielu osób w dwóch osobnych wypadkach musi skłonić nas do refleksji nad bezpieczeństwem osób pracujących w kopalniach. Nie wszystkie kopalnie zostaną zamknięte. Tragiczne wypadki miały miejsce w kopalniach wydobywających węgiel koksujący, który pozostaje strategicznym surowcem Unii Europejskiej. Te kopalnie nie tylko nie będą zamykane, ale mamy prawo podejrzewać, że ze względu na globalne zawirowania presja na zwiększenie wydobycia może tylko rosnąć. Kopalnie węgla energetycznego również będą z nami jeszcze przez długie lata. Potrzebujemy więc rzetelnego wyjaśnienia przyczyn wypadków. I tu chciałbym się podpisać pod postulatem zgłoszonym już przez Koalicję Obywatelską, aby Wyższy Urząd Górniczy podlegał premierowi. To jest także postulat formułowany przez górnicze związki zawodowe. Ta poprawka na pewno warta będzie tego, żeby ją poprzeć.
Ważne jest, że potrzebujemy tego, by były kontynuowane niezbędne inwestycje w bezpieczeństwo i sprawne działanie kopalń. Na odpowiedzialnych stanowiskach w górnictwie zasiadać muszą fachowcy, a nie osoby z politycznego nadania. Ważne jest, żeby perspektywy odejścia od węgla energetycznego, chaos i niepewność nie sprawiały, że zaniedbamy bezpieczeństwo pracujących w kopalniach górników. To nie może dziać się kosztem bezpieczeństwa. Tu nie może zabraknąć ani uwagi, ani kompetencji (Dzwonek), ani pieniędzy.
Jesteśmy gotowi pracować nad tymi zaproponowanymi rozwiązaniami w ramach dalszych prac Sejmu. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia