9. kadencja, 55. posiedzenie, 2. dzień (26-05-2022)
15. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych i pomocy kredytobiorcom (druk nr 2269).
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Piotr Patkowski:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Odpowiadając na pytania, kilka rzeczy warto odkłamać. Mianowicie była mowa o tym, że cztery działania pomocowe zaoferował premier Morawiecki. Te cztery działania pomocowe są. O trzech mówiłem - Fundusz Wsparcia Kredytobiorców, wakacje kredytowe i procedura wyznaczania zamiennika WIBOR, a obok tego wskaźnik alternatywny WIBOR. Czwarte działanie pomocowe to mechanizm pomocowy instytucjonalny dla banków, tzw. IPS. Został on już wprowadzony w poprzednim projekcie ustawy, który miałem okazję Wysokiej Izbie przedstawiać. Cztery działania pomocowe są realizowane na różnych etapach. Pani poseł Leszczyna mówiła, że o tym czwartym działaniu rzekomo zapomnieliśmy. Nie zapomnieliśmy, mało tego, jest ono na najbardziej zaawansowanym etapie realizacji.
(Głos z sali: Jest mało skuteczne.)
A więc to jest pierwsze kłamstwo, które padło, a które tutaj chciałbym odkłamać.
Druga rzecz - Fundusz Wsparcia Kredytobiorców. Oczywiście jest to ustawa, która obowiązuje od 2015 r., była przez pana prezydenta Dudę znowelizowana, warunki były zliberalizowane. Jednak ten fundusz dalej cieszy się mniejszym zainteresowaniem kredytobiorców. Ale czemu? To naprawdę dokładnie badaliśmy. Jak już mówiłem, kredytobiorcy po prostu nie wiedzą o jego istnieniu. Jest to kwestia trudności w składaniu tych wniosków, ale także polityki banków, z którą tutaj się gruntownie nie zgadzamy. I to udrażniamy. Jeżeli nawet rozwiązanie jest dobre - a ono po nowelizacji prezydenta Dudy stało się jeszcze lepsze - to co z tego, skoro nikt o nim nie wie i jest trudno złożyć wniosek. Chodzi o to, żeby ono możliwie stosowalne i realizowane przez podmioty do tego uprawnione.
Wartością tego rozwiązania jest także to, że niezależnie od rosnących dochodów per capita, na głowę obywatela, to rozwiązanie tak jakby umyka temu problemowi, ono łapie w locie wzrost dochodów na głowę w przypadku gospodarstw domowych. Jak popatrzymy, jak ono jest skonstruowane, to bierze się pod uwagę 50% wartości dochodu niezależnie od tego, jaka jest jego wysokość, albo uwzględnia się drastyczny wzrost raty i wtedy ten wskaźnik, chodzi o 1200 zł w przypadku wieloosobowego gospodarstwo domowego przypadające na głowę albo 1552 zł w przypadku jednoosobowego gospodarstwa domowego, ale to już jest po odliczeniu wysokości raty... Tak że duża rata oznacza dużą różnicę, jeżeli chodzi o dochód, i mniejszą sumę, którą potem uzyskujemy. I RWK to łapie. Tak jest to właśnie skonstruowane, żeby to było niezależne od naturalnego wzrostu dochodów per capita, na głowę.
Kolejną kwestią, którą warto tutaj odkłamać, jest to, że pomoc jest niecelowana. Właśnie ona jest celowana, tak jak mówiłem, bo dotyczy tych, którzy potrzebują pomocy już teraz, dotyczy tych, którzy z różnych przyczyn mają niskie dochody po odjęciu raty kredytowej, i systemowa, bo regulujemy na przyszłość i na stałe kwestie lepszego wskaźnika niż WIBOR.
Mówiono, że to obejmuje piąte, szóste mieszkanie. Jeśli popatrzymy dokładnie na przepis, to on mówi wprost, że można z tego skorzystać tylko w przypadku jednej umowy i tylko gdy jest ona zawarta w związku z własnym celem mieszkaniowym. Natomiast doskonale też wiemy i musimy uwzględniać takie sytuacje, że z różnych przyczyn - najczęściej to jest spadkobranie po swoich rodzicach - Polacy mają dom czy mieszkanie na własny cel mieszkaniowy, ale mają też odziedziczone po kimś bliskim mieszkanie, którego z różnych przyczyn, często sentymentalnych, nie chcą sprzedawać. Naszym zdaniem wyłączenie z tej pomocy takich osób, które zachowują mieszkanie po swoich rodzicach, bo po prostu chcą, bo są z tym miejscem emocjonalnie związane, jest nieludzkie.
Nie możemy zaburzać relacji społecznych Polaków. Polacy są bardzo przywiązani do miejsc, w których mieszkają. To też pokazuje fakt, że Polacy nie chcą mieszkać w wynajmowanych mieszkaniach. Polacy chcą mieć mieszkania na własność i musimy to uszanować, i w tej ustawie właśnie widać, że to się szanuje. Natomiast mówimy wprost: pomagamy tylko tym, którzy chcą skorzystać w związku z kredytem na własny cel mieszkaniowy, ale nie wprowadzamy warunków, które mogłyby krzywdzić tych, którzy np. mają właśnie odziedziczone po rodzicach mieszkanie albo wielodzietną rodzinę.
Kolejna kwestia. Unia rzekomo nam narzuca zamiennik WIBOR. Szanowni Państwo! To już jest naprawdę duże przekłamanie, ponieważ, o ile dobrze znam przepisy BMR, to tam absolutnie nie jest napisane: Polska ma zamienić WIBOR. Nigdzie tego nie ma. Jakoś przed 3-4 tygodniami nie słyszałem z ust opozycji nawoływań: Polska na mocy rozporządzenia BMR jest zobowiązana do tego, żeby zamienić WIBOR. Dlaczego tego państwo nie mówiliście? Bo po prostu jest to kłamstwo, nic takiego tam nie ma. To, co wyznacza BMR, to procedura awaryjna na wypadek, gdyby albo wskaźnik stosowany w jakimkolwiek państwie członkowskim, nie tylko w Polsce, okazał się niereprezentatywny, albo z jakichś przyczyn, i to jest to, co się będzie działo w Polsce, właściwy podmiot uznał, że należy zaprzestać publikowania tego wskaźnika. I tylko, i wyłącznie to jest regulowane przez BMR. Natomiast nigdzie w BMR nie ma informacji o tym, że jesteśmy zobowiązani albo że wystąpiły przesłanki do realizacji tej procedury.
To, że chcemy zamienić WIBOR lepszym wskaźnikiem - pytanie, jakim, tego jeszcze nie wiemy - to jest suwerenna decyzja pana premiera Morawieckiego i polskiego rządu, a następnie - polskiego parlamentu. Unia nam tu nic nie narzuca, nic nie ułatwia. Nie powtarzajmy proszę tego kłamstwa. Ono nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Zamiana WIBORU jest decyzją podjętą w Polsce i będzie realizowana na polskich, a nie brukselskich warunkach.
Kolejna rzecz...
(Poseł Izabela Leszczyna: Ojej, ojej, niech żyje Polska.)
Rozumiem, że dla państwa oczywiście ważne są przekazy z Brukseli, dla nas jednak ważniejsze są przekazy z Polski.
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
Pani poseł...
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Piotr Patkowski:
To jest pierwsza kwestia.
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
Ale pani poseł, to pani krzyczy z ławy sejmowej. Proszę się uspokoić.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Piotr Patkowski:
To, jak państwo chcecie walczyć z sektorem bankowym, pokazały wyniki głosowania w sprawie podatku bankowego.
(Poseł Izabela Leszczyna: Polski parlament.)
Koalicja Obywatelska dała bardzo jasno wyraz temu, jak i co myśli o dochodach sektora bankowego. Byliście państwo przeciw podatkowi bankowemu, więc tacy to jesteście właśnie stanowczy w walce z sektorem bankowym.
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Tak jest, szanowni państwo.
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
Pani poseł, komu pani tym paluchem grozi?
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Piotr Patkowski:
Urealnienie stóp procentowych. Szanowni państwo, jedna sprawa. Oczywiście stopy procentowe to jest kwestia Rady Polityki Pieniężnej. W to nie wnikam. Natomiast rozumiemy doskonale ten problem i wątpliwości kredytobiorców związane z tym, że WIBOR nie podąża wprost za stopami procentowymi. Jest to problem, który w tym momencie zaistniał, dlatego chcemy wakacjami kredytowymi pomóc tym, którzy ten problem dostrzegają już teraz, ale naprawdę, czy byśmy zrobili wakacje kredytowe, czy byśmy zawiesili WIBOR na poziomie z 31 grudnia 2021 r., czy byśmy zrezygnowali z marż... Swoją drogą jestem ciekaw, jak państwo chcecie to zrobić, skoro jest to sprzeczne akurat z rozporządzeniem BMR, a po drugie może to mieć nieobliczalne skutki dla stabilności sektora finansowego.
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Jest to sprzeczne z BMR...
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
Pani poseł, pani zadaniem jest teraz słuchać, a nie wrzeszczeć z ławy sejmowej.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Piotr Patkowski:
...zawieszenie WIBOR. Należy wprowadzić rozwiązania systemowe...
(Poseł Krystyna Skowrońska: Ale proszę nie używać słowa ˝wrzeszczeć˝.)
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
To jest wrzask. Pani też wrzeszczy.
Panie ministrze, proszę kontynuować.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Piotr Patkowski:
Panie poseł...
(Poseł Krystyna Skowrońska: Mówimy głośno, a nie wrzeszczymy.)
Należy wprowadzić rozwiązania systemowe. Zawieszenie WIBOR na poziomie z 31 grudnia jest rozwiązaniem niesystemowym. Bo do kiedy miałoby trwać to zawieszenie? Czy ktoś z nas tutaj jest w stanie powiedzieć tak do końca szczserze, do kiedy będą wysokie stopy procentowe? Ja nie jestem i myślę, że nikt na tej sali nie jest. Tak więc musielibyśmy to potem wydłużać. Możemy wprowadzić rozwiązanie skuteczniejsze: wyznaczyć lepszy wskaźnik niż WIBOR. I to właśnie proponujemy.
Zróbmy rozwiązanie systemowe, a nie doraźne. Doraźne też są oczywiście ważne, ale zróbmy rozwiązanie systemowe. To właśnie proponujemy w tym momencie zrobić. Pomagamy kredytobiorcom już teraz, dlatego ważne jest szybkie przyjęcie ustawy. Pomagamy kredytobiorcom, włączając w to możliwość umorzenia części opłat tym najbiedniejszym, ale wprowadzamy też rozwiązanie systemowe dla wszystkich kredytobiorców, bogatszych, biedniejszych, wielodzietnych czy bezdzietnych, po to aby takie sytuacje z drastycznym wzrostem stóp procentowych nie były aż tak dotkliwe dla kredytobiorców. To właśnie jest skuteczna pomoc, pomoc tu i teraz, ale to też pomoc na przyszłość i tego musimy się trzymać.
Pani poseł Masłowska zadała słuszne pytanie, bo oczywiście kredyt hipoteczny to jedno, ale mamy też TBS-y, mamy społeczne budownictwo czynszowe. Ten projekt zawiera także przepis, który jakoś w mediach zanika, ale warto o tym powiedzieć, o tym postulacie Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Wprowadzamy także preferencyjne finansowanie przedsięwzięć mieszkaniowych poprzez wprowadzenie wobec tych kredytów rozwiązania zbliżonego do rozwiązania adresowanego do portfela kredytów hipotecznych spłacanych przez osoby fizyczne. Chodzi o to, że takie podmioty społeczne, które zawierają umowy o kredyty, najczęściej z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, też będą mogły skorzystać z wakacji kredytowych i poprzez takie działanie obniżyć sobie finansowanie dłużne, i po prostu poczekać na czasy, kiedy już nie będziemy mieli WIBOR-u, ale wskaźnik lepiej odzwierciedlający warunki społeczne.
Na sam koniec chcę powiedzieć, że bardzo się cieszę... To było jedno pytanie, ale tym bardziej czuję się w obowiązku na nie odpowiedzieć. Chodzi o pytanie pana posła Suchonia o crowdfunding. Odpowiem panu na sam koniec. Bardzo za to pytanie dziękuję, bo cieszę się, że nie zapominamy też o crowdfundingu. Otóż wartość transakcji zawartych na platformach crowdfundingowych na całym świecie w 2020 r. ma według prognoz wynieść ponad 6 mld dolarów, a do 2026 r. ma wzrosnąć do prawie 8 mld dolarów rocznie. W Polsce działa obecnie 16 platform crowdfundingu udziałowego, z czego znaczący udział na rynku mają cztery z nich, i dwie platformy pożyczek społecznościowych, ale dla firm ten rynek rozwija się bardzo dynamicznie. Natomiast w 2021 r. na polskich platformach crowdfundingu udziałowego było 225 ofert na łączną kwotę 277 mln zł. Jest to prawie dwukrotny wzrost wartości emisji w stosunku do 2020 r., gdy było 148 emisji na łączną kwotę 153 mln zł.
Na resztę pytań zgodnie z prośbą państwa parlamentarzystów odpowiem na piśmie. Dziękuję. (Oklaski)
(Poseł Paulina Hennig-Kloska: Sprostowanie.)
Przebieg posiedzenia