9. kadencja, 56. posiedzenie, 1. dzień (08-06-2022)

3. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo wodne oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2262 i 2283).

Poseł Artur Łącki:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo wodne oraz niektórych innych ustaw, zawartego w druku nr 2262.

    Projekt ma na celu dostosowanie przepisów polskich do prawa unijnego, czyli do tzw. dyrektywy ściekowej, regulującej zasadę odprowadzania ścieków w miastach oraz zarządzanie jakością wody w kąpieliskach. Zmiana przepisów umożliwi też zamknięcie postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego oraz uniknięcie ewentualnych kar w przypadku skierowania przez Komisję Europejską sprawy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

    Ustawa - Prawo wodne, regulująca m.in. kwestie gospodarki ściekowej, obowiązuje od 1 stycznia 2018 r. O tym, że trzeba w niej wprowadzić zmiany, wiadomo było od dawna, a w maju 2020 r. rząd dostał to napisane czarno na białym. Komisja Europejska wystosowała wtedy uzasadnioną opinię w związku z uchybieniem zobowiązaniom ciążącym na Polsce, dotyczącą wypełnienia tzw. dyrektywy ściekowej. Komisja przypominała m.in. to, że wymogi dyrektywy powinny zostać spełnione do 2015 r. Tymczasem ponad 1 tys. aglomeracji nadal nie posiada systemu zbierania ścieków komunalnych spełniającego unijne wymogi. Przez 2 lata rząd nie wykonał żadnego ruchu. Dopiero zapowiedź skierowania sprawy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i widmo płacenia miliardowych kar skłoniły rządzących do zabrania się do pracy. Najwyższa Izba Kontroli szacuje, że kary za te uchybienia mogą wynieść nawet 6 mld euro.

    Zaniechania rządu wprost przyczyniły się do podtrzymania także w przypadku tej ustawy niechlubnej tradycji stanowienia prawa na chybcika. Materiały członkowie komisji otrzymali dosłownie parę godzin przed posiedzeniem komisji. Pomimo to aktywnie uczestniczyliśmy w pracach komisji i zgłaszaliśmy poprawki.

    Po szczegółowej analizie i konsultacjach składamy również kolejne poprawki, m.in. poprawkę zmieniającą zapis, zgodnie z którym proponowany przepis sankcyjny zakłada ograniczenie przypadków dostarczania nieczystości ciekłych do oczyszczalni ścieków, które nie zapewniają właściwego poziomu oczyszczania dla ścieków pochodzących z aglomeracji. Projektodawcy proponują, że kara będzie nakładana nie na wytwórcę ścieków, ale na firmę asenizacyjną, która jest tylko dostarczycielem tych ścieków do oczyszczalni. Przecież jeżeli firma odbierająca ścieki będzie miała ponosić ryzyko płacenia kar nie za swoje grzechy, to po prostu zrezygnuje z odbioru i efekt będzie odwrotny do oczekiwanego, ponieważ ilość odbieranych ścieków jeszcze się zmniejszy.

    Autorzy ustawy w uzasadnieniu do niej wymienili 11 obszarów prawa, których dotyczą projektowane zmiany, oraz przywołują cztery raporty NIK-u, wnioski z których zostaną zrealizowane dzięki zmianom wprowadzonym tym projektem.

    Projekt zakłada również wyeliminowanie wątpliwości w zakresie formy przyznawania Wodom Polskim dotacji z budżetu państwa i wprowadzenie możliwości przyznawania dotacji podmiotowych zamiast wyłącznie dotacji celowych. Zapewni to dostosowanie formy przyznawanych dotacji do wymogów prawa. Ponadto Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie będzie mogło prowadzić działalność gospodarczą także w zakresie odnawialnych źródeł energii innych niż tylko elektrownie wodne.

    Mimo że projekt przygotowany został na ostatnią chwilę, to jednak zdążono umieścić w nim zapis o konieczności uzyskiwania opinii Wód Polskich przy uchwalaniu wieloletnich planów budowy i modernizacji w gminach. Na posiedzeniu komisji próbowano nas uspokajać, że to tylko opinia. Teoretycznie tak, ale który mały, biedny samorząd pozwoli sobie na jej lekceważenie i realizację inwestycji bez jej uwzględnienia? Przecież wtedy o rządowym dofinansowaniu może zapomnieć. W dodatku Wody Polskie mają przecież także uprawnienia kontrolne i mogą nakładać kary na samorządy za niespełnienie warunków ustawy. Mimo wniosków na posiedzeniu komisji, aby doprecyzować te przepisy, rządowa większość nie uwzględniła ich i w końcu nie wiadomo, kto, za co, ile razy i z jaką częstotliwością może nakładać kary na samorządy za uchybienia ustawowe.

    Tak przy najróżniejszych sposobnościach PiS powoli i konsekwentnie stara się ograniczyć znaczenie i rolę samorządów lokalnych, skrzętnie upychając po różnych ustawach narzędzia, którymi będzie można dyscyplinować zbyt samodzielnych i niezależnych włodarzy Polski powiatowej.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Klub Parlamentarny Koalicja Obywatelska podejmuje próbę zmiany niekorzystnych zapisów w tym projekcie ustawy, mając nadzieję, że racjonalne argumenty przekonają wnioskodawców do przyjęcia proponowanych przez nas poprawek. Wierzymy, że zwycięży rozsądek, mamy jednak świadomość, że może to być trudne. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że Polski nie stać na płacenie kolejnych kar za zaniedbania wynikające m.in. z opieszałości i braku kompetencji rządu. Dlatego Klub Parlamentarny Koalicja Obywatelska, kierując się odpowiedzialnością za stan finansów państwa, będzie głosował za przyjęciem tego projektu ustawy, nawet gdy nie zostaną uwzględnione wszystkie nasze poprawki. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia