9. kadencja, 56. posiedzenie, 1. dzień (08-06-2022)
4. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o bezpieczeństwie morskim oraz ustawy o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej (druki nr 2071 i 2315).
Poseł Marek Sawicki:
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Zabierając głos w imieniu PSL, Koalicji Polskiej w sprawie ustawy o zmianie ustawy o bezpieczeństwie morskim oraz ustawy o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej, pragnę także, podobnie jak mój poprzednik, powiedzieć, że wspieramy i akceptujemy tę ustawę i będziemy za nią głosować. Bo oczywiście warunki produkcji i przesyłu energii wiatrowej z Bałtyku muszą być określone i muszą spełniać standardy i wymagania, tak żeby to było i bezpieczne, i uzasadnione ekonomicznie.
Tak naprawdę ta debata dzisiaj rzeczywiście powinna być debatą o energetyce odnawialnej, o bezpieczeństwie energetycznym, o samowystarczalności energetycznej. Chcę powiedzieć wyraźnie, że wszystkie rządy przez ostatnie 20 lat miały na swoim koncie duże zaniechania i duże zaniedbania w zakresie energetyki odnawialnej, bo jeśli popatrzymy dzisiaj chociażby na te tak mocno krytykowane Niemcy, to potencjał ich rolnictwa jest o ok. 30% wyższy od naszego, a jednocześnie mają one 9 tys. biogazowni, a Polska ma niespełna 130. Czas najwyższy, żebyśmy dla energii odnawialnej stworzyli warunki do tego, żeby nie tylko ją produkować, ale także przesyłać. Do dzisiaj podstawowym elementem blokującym rozwój energetyki wiatrowej, fotowoltaiki, a także biogazowni są sieci przesyłowe - brak sieci przesyłowych i brak mocy przyłączeniowych dla energetyki, dlatego w przyszłym tygodniu w imieniu mojego klubu będę składał projekt ustawy, który pozwoli również samorządom powiatowym na budowanie powiatowych pierścieni przesyłu energetycznego i przesyłu biogazu. Jeśli mówimy dzisiaj o kwestii energetyki biogazowej, to oczywiście budowanie turbiny czy przetwarzanie biogazu na energię elektryczną wiąże się zawsze z tzw. ciepłem skojarzonym. Jeszcze będziemy mówili o powiatowych pierścieniach energetycznych i potrzebach całego powiatu, wtedy mamy do dyspozycji co najmniej osiem, 15, a może 20 biogazowni.
Są takie tereny, na których hodowla zwierzęca jest bardzo silnie, intensywnie rozpowszechniona. Gdyby były biogazownie, nie byłoby także problemów odorowych, nie byłoby także problemów środowiskowych. Chcemy, żeby złączyć te trzy elementy - wiatr, słońce i biogaz - w jeden pierścień energetyczno-gazowy. Kiedy nie mamy wystarczającej ilości energii ze słońca, z wiatru, wtedy rzeczywiście potrzebna jest energia z biogazowni. Biogazownie zamknięte w jednym pierścieniu produkują prąd wtedy, kiedy brakuje go w tym systemie. Natomiast kiedy go w systemie nie brakuje, to ten gaz może być sprężany, oczyszczany i przeznaczany także do transportu samochodowego. Może być również przeznaczony do produkcji wodoru, a wiemy, że projekty, prototypy samochodów wodorowych już są i niebawem także Polska ma je produkować seryjnie. Trzeba więc pozwolić samorządom powiatowym w konsorcjach czy spółdzielniach, razem z miejscowymi przedsiębiorcami, nie tylko na budowę biogazowni, nie tylko na zakładanie instalacji fotowoltaicznych czy budowanie wiatraków, ale przede wszystkim na inwestowanie w sieci przesyłowe. To oczywiście może odbywać się z udziałem PGNiG-u, jeśli chodzi o gaz, może odbywać się z udziałem także polskich sieci energetycznych, jeśli chodzi o energię elektryczną, ale ważne jest, żeby uczestniczyli w tym samorządowcy i lokalni przedsiębiorcy, bo oni dają gwarancję zgody społecznej na tego typu inwestycje i tego typu instalacje.
Jeszcze dzisiaj mamy sytuację, w której na giełdzie... Jeśli chodzi o tradycyjną konwencjonalną energetykę, za 1 MWh to jest ok. 1 tys. zł, czasami ponad 1 tys. zł. Rzeczywiście energia odnawialna - czy to z wiatru, czy ze słońca, czy z biogazu - jest już często tańsza nie tylko o 50%, ale nawet o więcej procent. Wydaje mi się, że to rozwiązanie jest możliwe do wprowadzenia właśnie na terenie powiatów, przynajmniej tych, które mają miasta do 50 tys. mieszkańców, bo w ciągu 3-5 lat w tych powiatach można uzyskać całkowitą samowystarczalność energetyczną w oparciu o energię odnawialną. A polski węgiel i polskie zasoby gazu będą potrzebne jeszcze długo przemysłowi, energetyce konwencjonalnej, chociażby do produkcji nawozów. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia