9. kadencja, 56. posiedzenie, 1. dzień (08-06-2022)

9. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o rządowym projekcie ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich (druki nr 2183 i 2311).

Poseł Katarzyna Kotula:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Projekt jest tak obszerny, że skupię się na tym jednym najbardziej kontrowersyjnym zapisie, do którego oczywiście podchodzę bardzo osobiście jako pedagożka z wieloletnim doświadczeniem.

    Rządowy projekt ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich w jednym z zawartych w nim zapisów, czyli w art. 4, proponuje, aby dyrektorzy szkół zastąpili sędziów i mogli sami stosować wobec uczniów środki oddziaływania wychowawczego. Czym są te środki? To np. pouczenie, ostrzeżenie ustne albo ostrzeżenie na piśmie, przeproszenie pokrzywdzonego, przywrócenie stanu poprzedniego oraz wykonanie określonych prac porządkowych na rzecz szkoły. Zastosowanie środka oddziaływania wychowawczego nie wyłącza zastosowania kary określonej w statucie szkoły i de facto zgodnie z tym zapisem dyrektorzy szkół mogą stać się quasi-sędziami, a uczniowie będą podwójnie karani za to samo przewinienie.

    O ile pomysł odciążania sądów rodzinnych poprzez scedowanie pewnych obowiązków na dyrekcję szkoły może mieć swoje plusy, to te szczegółowe zapisy zawarte w ustawie zapalają jednak czerwoną lampkę zarówno u przedstawicieli uczniów, jak i u pedagogów i kadry zarządzającej szkołami. Należy przede wszystkim zastanowić się w tym miejscu, czy te instrumenty, które są dzisiaj, którymi do tej pory operowały szkoły, były wystarczające, czy nie.

    I o ile możemy dyskutować - i o tym była dyskusja na posiedzeniu podkomisji - czy te środki oddziaływania wychowawczego w postaci pouczenia, w postaci przywrócenia do stanu faktycznego nie są jakimiś zapisami, których dyrektorzy być może dzisiaj potrzebują, to jednak ten zapis... Jako klub parlamentarny Lewicy przedstawiliśmy dwie poprawki. Pierwsza dotyczyła usunięcia ustępu dającego dyrektorom uprawnienia do wszystkich środków oddziaływania wychowawczego. Proponując drugą poprawkę, próbowaliśmy, staraliśmy się o to, żeby była zgoda na to, żeby zapis dotyczący określonych prac porządkowych na terenie szkoły został wykreślony. Niestety nie spotkało się to z akceptacją.

    Projekt nie uszczegóławia, na czym mogą polegać te prace, w jakim wymiarze można do nich zobowiązać ucznia ani według jakiej procedury. I teraz gdy puścimy wodze fantazji, to pytamy: Czy grabienie liści i mycie podłogi na szkolnym korytarzu pomimo zastosowania już kary wynikającej ze statutu szkolnego ma odbyć się tylko jednorazowo, czy uczeń może być skierowany do takich prac porządkowych na czas dłuższy? Jeśli tak, to na jak długo? Rodzi się wiele pytań, które wciąż pozostają bez odpowiedzi.

    Warto powiedzieć, że w sprawach wychowawczych współczesna pedagogika raczej nie korzysta już z takich negatywnych, niewychowawczych narzędzi, uznając je za nieskuteczne.

    (Głos z sali: Niestety.)

    Mówimy o środku wychowawczym wobec ucznia zdemoralizowanego.

    Panie pośle, jak pan wychowa kilkuset uczniów, tak jak ja, to naprawdę będziemy mogli porozmawiać na równym poziomie.

    (Głos z sali: Widzimy efekty tego wychowania.)

    Natomiast czym jest demoralizacja, tego ustawa nie precyzuje. Istnieje jednak obawa, że, po pierwsze, dyrektorzy będą tego środka nadużywali. Po drugie, to jest oczywiste, sprzątanie, prace porządkowe nie są wychowawcze, to jest wystawianie ucznia na szykany, na szyderstwo przede wszystkim ze strony innych uczniów. Warto zagłębić się w najnowsze badania dotyczące pedagogiki, a także neurobiologii dotyczące rozwoju dzieci. Rozumiałabym, gdyby ministerstwo szło w jakieś pozytywne rozwiązania, natomiast niestety jest to jeden z takich zapisów, zgodnie z którym Lewica zastanawia się jeszcze, jak zagłosuje nad tym projektem. A szkoda, bo jest tu też wiele dobrych, porządkujących zapisów. I niestety, tak jak mówiłam, proszę raz jeszcze przeczytać pedagogikę. Proszę wychować kilkuset uczniów, będziemy wtedy mogli porozmawiać. Bardzo (Dzwonek) dziękuję.

    (Głos z sali: Bez stresu.)

    Pan nie wie, czy ze stresem, czy bez stresu. Prace porządkowe to nie jest wychowanie bez stresu czy ze stresem. Naprawdę.

    (Głos z sali: Panie Tadeuszu, szach i mat był.)

    (Głos z sali: Szach i mat był, pani Kasiu.)

    (Głos z sali: Szanujmy się.)


Przebieg posiedzenia