9. kadencja, 56. posiedzenie, 1. dzień (08-06-2022)
11. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych i pomocy kredytobiorcom (druki nr 2269 i 2318).
Poseł Krystian Kamiński:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Procedujemy nad rządowym projektem ustawy o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych i pomocy kredytobiorcom.
Pozwolę sobie skupić się na drugiej części, czyli kredytobiorcach. Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że Rada Polityki Pieniężnej znowu podnosi stopy procentowe, więc kredyty znów pójdą w górę. I teraz pytanie: Czy to wina ludzi, którzy podpisywali te kredyty przy zmiennym oprocentowaniu, że nie wiedzieli, że tak będzie? Przecież ludzie, którzy podpisują te umowy, nie muszą być specjalistami, nie muszą wszystkiego wiedzieć. Wiedzą, że banki zarabiają, ale nie zakładają, że umowy, które będą podpisywali, będą tak nieuczciwe wobec nich. Niestety banki są w uprzywilejowanej pozycji i to trzeba ukrócić.
Dlaczego w ogóle dochodzi do podwyżki stóp procentowych? Z prostej przyczyny - inflacja. To inflacja, do której się przyczyniliście przez dodruk pieniądza podczas lockdownów, przez rozdawnictwo. Rozdajecie 2 mld zł rocznie na media publiczne. Rozdaliście 2,6 mld zł na odbudowę Pałacu Saskiego, z którego dopiero co kupili sobie nowe samochody. Ale też pozostali: Platforma, PSL, Lewica - 620 mln zł na dofinansowanie na dekodery i telewizory, 11,4 mld zł na czternaste emerytury. Zamiast częściej rewaloryzować te emerytury, nie opodatkowywać, to wrzucamy 11,4 mld zł. I to wszystko naturalnie podniesie inflację, bo rozdajecie pieniądze na lewo i prawo, a potem młodzi ludzie, młode małżeństwa muszą za to wszystko zapłacić w kredytach i w inflacji. W grudniu ze średnich zarobków 30% szło na kredyty i opłaty za mieszkanie. Na przełomie marca i kwietnia to było 60%. Sprowadzamy ludzi do poziomu, na którym muszą już co miesiąc liczyć, czy im starczy do końca miesiąca.
Dodatkowo ludzie, którzy chcieli wziąć nowe kredyty, też mają ogromny problem. Jak podaje Biuro Informacji Kredytowej, w maju rok do roku było o 51% mniej wniosków kredytowych o kredyty hipoteczne. Także młodzi ludzie, którzy chcieliby teraz kupić własne mieszkania, nie mogą tego zrobić. A kto zyskuje na tej sytuacji? Jeśli premier jest banksterem, to oczywiście banki. Zysk netto banków w okresie styczeń - kwiecień to 9190 mln. 111% więcej rok do roku. Banki zyskują ogromnie, a tracą zwykli obywatele. I to trzeba zastopować. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia