9. kadencja, 56. posiedzenie, 2. dzień (09-06-2022)

14. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Marcin Kierwiński:

    Dziękuję bardzo.

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Kilka tygodni temu pan premier Morawiecki powiedział, że Polska jest krajem bezpiecznym pod względem energetycznym. No to popatrzmy na kilka liczb, które mają opisywać to bezpieczeństwo. Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla ocenia, że deficyt surowca, węgla, w tym roku przekroczy 11 mln t. Cena ekogroszku w ostatnich miesiącach wzrosła trzykrotnie, a może nawet pięciokrotnie. Już w tym sezonie grzewczym stosowne wydatki gospodarstw domowych stanowią przeciętnie 8% dochodów gospodarstwa domowego i są najwyższe od 8 lat. Do 31% wzrósł odsetek gospodarstw znajdujących się w sytuacji ubóstwa energetycznego. I to jest to wasze bezpieczeństwo energetyczne? O tym mówi pan premier Morawiecki? Doprowadziliście do katastrofy - doprowadziliście do katastrofy na rynku energetycznym. Jesteście grupą rekonstrukcyjną PRL-u. Wprowadziliście tak naprawdę prokuratorów stanu wojennego, Dziennik Telewizyjny, zrobiliście - wy zrobiliście - skrajną inflację, a na sam koniec doprowadziliście do rzeczy, wydawałoby się, nie do pomyślenia - do tego, że nie ma węgla. To zagraża już, panie ministrze, takiemu biologicznemu bezpieczeństwu Polaków. Tu już nie ma co opowiadać tych dyrdymałów, jaką jesteście potęgą, jak wszystko jest świetnie, tylko po prostu należy reagować. Czy pan zdaje sobie sprawę z tego, że koszt ogrzewania domku jednorodzinnego, jeżeli w ogóle będzie czym go ogrzewać, w tym sezonie grzewczym będzie wynosił między 15 a 20 tys.? Czy zdajecie sobie z tego sprawę? To jest to wasze bezpieczeństwo? Tak chcecie budować polską niezależność energetyczną? Przecież to jest kpina. (Dzwonek)

    Panie ministrze, czy macie jakieś realne, podkreślam, realne rozwiązania tego problemu? Czy jedyne, co macie do zaproponowania, to program chrust+, który swoją drogą jest jakimś skrajnym wyrazem arogancji wobec Polaków? Polacy dziś nie mogą kupić węgla, nie mogą kupić ekogroszku, ceny są rekordowo wysokie, mamy do czynienia ze spekulacją na tym rynku, a wy opowiadacie, mówicie: niech sobie Polacy pójdą do lasu i chrust pozbierają. No co wy, do średniowiecza Polskę cofacie? Naprawdę, bądźcie poważni. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia