9. kadencja, 57. posiedzenie, 1. dzień (22-06-2022)
2. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Infrastruktury oraz Komisji Obrony Narodowej o rządowym projekcie ustawy o transporcie materiałów niebezpiecznych drogą powietrzną (druki nr 2308 i 2313).
Poseł Maciej Lasek:
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nie ma wątpliwości, że procedowana ustawa o transporcie materiałów niebezpiecznych drogą powietrzną jest konieczna z wielu względów, i tych praktycznych, i tych dotyczących każdego państwa, czyli względów bezpieczeństwa. Rząd również dostrzegł tę konieczność i przedstawił Wysokiej Izbie projekt, nad którym prace rozpoczęto przed 6 laty. Tak, nie przesłyszeli się państwo. 29 lipca 2016 r. minister infrastruktury i budownictwa przekazał do konsultacji projekt dziś omawianej ustawy ponad 120 podmiotom. Konsultacje trwały 30 dni. Już po 6 latach, przynajmniej tak wynika z uzasadnienia dołączonego do tekstu projektu, możemy zapoznać się z wynikiem tych prac. Warto tutaj zastanowić się nad tym, co warte są konsultacje przeprowadzone tak dawno, ale ważne, że w ogóle doszło do dalszych prac nad tą ustawą.
Dlaczego ważne jest, aby transport materiałów niebezpiecznych drogą powietrzną doczekał się własnej ustawy? Jak już wspomniano, obecnie Polska nie realizuje w pełni wszystkich postanowień wynikających z konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym w zakresie transportu materiałów niebezpiecznych drogą powietrzną. Transport ten jest normowany w wielu aktach prawnych różnej rangi, z odniesieniami do Prawa lotniczego, do konwencji chicagowskiej i do wielu rozporządzeń. Taka sytuacja nie wpływa korzystnie na spójność i klarowność przepisów. Utrudnia też odbiorcom tych przepisów ich zrozumienie i stosowanie.
Dzięki tej ustawie kwestie dotyczące transportu materiałów niebezpiecznych drogą powietrzną zamiast w sześciu rozporządzeniach i odniesieniach do Prawa lotniczego i konwencji chicagowskiej znajdą rozwiązanie i unormowanie w jednej ustawie, a podmioty trudniące się taką działalnością w jednym dokumencie znajdą informację dotyczącą tak praw, jak i obowiązków z tym związanych. Również prezes urzędu lotnictwa będzie miał doprecyzowane obowiązki w oparciu o załącznik nr 18 do wyżej wymienionej konwencji. Czyli dzięki tej ustawie powinno dojść do pełnej implementacji przepisów międzynarodowych na grunt prawa krajowego oraz stworzenia klarownego prawa służącego zwiększeniu bezpieczeństwa państwa oraz poprawie spójności systemu prawnego.
Czy proponowane rozwiązania są bez VAT? Zapewne nie. Przedstawiciele firm świadczących tego typu usługi wskazują na kilka problemów, jak choćby konieczność doprecyzowania niektórych definicji, aby nie było zbyt dużej swobody w interpretacji prawa. Wiadomo, że im to prawo jest mniej precyzyjne, tym większe jest pole do nadużyć. Analiza pracochłonności nowych zadań dla wdrożenia wszystkich przepisów projektowanej ustawy będzie wymagała zatrudnienia w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego 19 pracowników. Ale możemy przeczytać w uzasadnieniu do ustawy, że w pierwszym roku prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego, biorąc pod uwagę obciążenie budżetu państwa, będzie starał się wypełnić te obowiązki przy zatrudnieniu jedynie trzech dodatkowych osób. Przy wzrastającej liczbie podmiotów, nadawców, instruktorów, agentów zatrudnienie może nie być jednak wystarczające, aby w pełni zrealizować postanowienia dotyczące kontroli podmiotów objętych nadzorem zgodnie z przepisami projektowanej ustawy.
Niezrozumiałe jest dla mnie, dlaczego przy minimalnym zatrudnieniu liczącym 19 osób rządzący uważają, że trzy osoby podołają temu zadaniu. Czy naprawdę uważacie, że jedna osoba jest w stanie podołać obowiązkom sześciu osób przy zwiększonych, bizantyjskich wręcz wydatkach kancelarii premiera i innych jednostek związanych z władzą? Zatrudnienie 18 dodatkowych fachowców - fachowców, nie krewnych i znajomych królika - nie uszczupli zbytnio budżetu państwa, a w znacznym stopniu może wpłynąć na poprawę jego bezpieczeństwa.
W art. 34 proponuje się też, aby w ramach sprawowanego nadzoru prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego mógł przeprowadzać kontrole, w tym na lotniskach cywilnych i lotniskach wojskowych. Zastanawia mnie w tym przypadku, czy to ministerstwo obrony abdykowało, czy minister ma tak duże zaufanie do działań prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego i dopuszcza możliwość wglądu w działania wojskowe. Czy osoby przeprowadzające kontrolę będą miały odpowiednie przygotowanie i certyfikaty, aby przeprowadzać takie kontrole? Biorąc pod uwagę sytuację związaną z wojną na terenie Ukrainy, to dość zadziwiająca sprawa.
I na koniec mam też uwagę do podmiotów zainteresowanych dobrym prawem. Spośród 120 podmiotów, do których się zwrócono, tylko cztery wniosły jakiekolwiek uwagi. Nie wierzę, że wszyscy wierzą w to, że ta ustawa jest nie do poprawienia, bo jest idealna. Może po prostu łatwiej jest narzekać na złe prawo, niż włączyć się w jego tworzenie.
Klub Koalicji Obywatelskiej poprze ten projekt ustawy. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia