9. kadencja, 57. posiedzenie, 1. dzień (22-06-2022)
2. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Infrastruktury oraz Komisji Obrony Narodowej o rządowym projekcie ustawy o transporcie materiałów niebezpiecznych drogą powietrzną (druki nr 2308 i 2313).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej Marcin Horała:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym na wstępie podziękować państwu posłom za pracę w komisji i za większość tej debaty. Debata była w większości, choć może nie w 100%, merytoryczna. Dotyczyła kwestii zawartych w przedłożeniu. Niestety, nie zawsze, nie w przypadku wszystkich projektów ustaw tak się dzieje. Dobrze, że tak było teraz.
Odniosę się najpierw do głosów w dyskusji. Chodzi o dwa konkretne tematy, które poruszył pan poseł Lasek. Dlaczego w pierwszym roku w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego zatrudnione zostaną trzy osoby, a nie liczba docelowa? Przyczyna jest oczywista. Po pierwsze, ustawa wchodzi w życie w trakcie roku, więc siłą rzeczy spraw z nią związanych będzie na początku mniej, niż byłoby w ciągu pełnego roku jej obowiązywania. Po drugie, chodzi o fachowców. Nie każdy może pełnić tę funkcję. Nie jest tak, że z dnia na dzień można znaleźć i zatrudnić bardzo dużą liczbę fachowców. Szukanie odpowiednich osób, które spełniają kryteria, i ich zatrudnianie to będzie pewien proces, który będzie rozłożony w czasie.
Odniosę się do kontroli Urzędu Lotnictwa Cywilnego na lotniskach wojskowych, której pan poseł się tak dziwił. Oczywiście chodzi o szczególne i prawdopodobnie rzadkie przypadki, kiedy cywilne jednostki przewożące niebezpieczne materiały z jakiejś przyczyny, chociażby, nie wiem, technicznej, będą musiały skorzystać z lotniska wojskowego. Chodzi o to, żeby w takim przypadku kontrolerzy Urzędu Lotnictwa Cywilnego mieli do nich dostęp i mogli je skontrolować. Oczywiście nie będzie to dotyczyło zagadnień militarnych, wojskowych czy takich towarów niebezpiecznych jak amunicja dla samolotów wojskowych, uzbrojenie itd. Chodzi tylko o sytuacje, kiedy transport cywilny, taki jak na lotniskach cywilnych, będzie odbywał się z lotniska wojskowego.
Pojawił się cały szereg głosów różnych państwa posłów w związku z czasem wejścia w życie ustawy. Faktycznie, proces legislacyjny przebiega nieco wolniej, niż wnioskodawcy pierwotnie zakładali. Wiem, że w dyskusji została zgłoszona poprawka, która nieco odsuwa w czasie wejście w życie ustawy. To oczywiście decyzja państwa posłów, czy poprawka zostanie przyjęta, ale ministerstwo będzie rekomendowało jej przyjęcie. Wydłużenie o kilka miesięcy czasu wejścia w życie ustawy w obecnej chwili jest zasadne.
Pan poseł Stefan Krajewski w swojej wypowiedzi odniósł się już poza ten wątek. Nie odnosił się już do przedmiotu sprawy, czyli do Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Mogę tylko powiedzieć: proszę nie upowszechniać informacji, które zostały już zdementowane. PAŻP nie wycofuje się z żadnych ustaleń. Treść nowego regulaminu wynagradzania uzgodniona ze związkami zawodowymi została zgodnie z procedurą przyjmowania tego regulaminu skierowana w odpowiednim trybie do zaopiniowania przez podmioty uprawnione do opiniowania tego rodzaju dokumentów. Naprawdę, nie ma potrzeby w tej sprawie mieszać i budzić dodatkowo niepotrzebnych emocji.
Pan poseł Braun pytał, co knujemy i o co nam chodzi. Złapał nas pan poseł. Przyznaję się. Chodzi o transport zaopatrzenia dla tego izraelskiego bunkra pod CPK, który pan poseł wcześniej wykrył. Poza tym pan poseł mówił, że nie wie, o co chodzi w ustawie. Pozostaje mi chyba tylko zgodzić się z tym stwierdzeniem pana posła.
Pan poseł Rafał Adamczyk pytał, czy są operatorzy, którzy zostaną wykluczeni z prowadzenia transportu towarów niebezpiecznych. Nie ma. Są ogólne zasady, ogólne procedury. Każdy operator, który będzie spełniał kryteria, będzie mógł taki transport prowadzić.
Pani poseł Małgorzata Pępek i inni posłowie pytali o kwestie dotyczące pracowników poczty. Wiem, że na posiedzeniu komisji padło stwierdzenie dotyczące 50 tys. pracowników poczty, których trzeba będzie wyszkolić. Po pierwsze, nie zgadzamy się z tą analizą, ponieważ nie jest tak, że 50 tys. pracowników poczty zajmuje się transportem towarów niebezpiecznych. Po drugie, uprawnienia, które zostały przyznane w starym reżimie prawnym, nadal obowiązują. One nie ulegną automatycznemu wygaszeniu z dniem wejścia w życie nowej ustawy. Będą ważne przez ten czas, na jaki było to przewidziane. Uprawnienia zachowują swoją ważność, więc nie będzie potrzeby raptownego przeprowadzania szkoleń, żeby zdążyć przed wejściem w życie ustawy.
Padło pytanie, czy było to konsultowane z pocztą. Było to konsultowane z Ministerstwem Aktywów Państwowych, któremu to ministerstwu poczta podlega. Padły te uwagi. Rozmowy się odbyły. Nie zgłaszano problemu z tym związanego. Myślę, że te obawy są jednak zdecydowanie na wyrost.
Pan poseł Tadeusz Tomaszewski pytał, jakie przesłanki przemawiały za tym, że akurat teraz konwencja chicagowska... Rozumiem, że pan poseł... Być może jest to nieporozumienie. Konwencja chicagowska ma już kilkadziesiąt lat i faktycznie można by się zastanawiać, czemu akurat teraz ma ona powodować konieczność wprowadzania zmian, ale nie chodzi o samą konwencję, tylko o załącznik 18 do konwencji, który jest aktualizowany co kilka lat. Tam faktycznie pojawiają się nowe wymogi, które musimy, że tak powiem, skonsumować, na które musimy odpowiedzieć m.in. przy pomocy tej nowelizacji.
Padło również pytanie o to, czy szkolenie mogłoby być ważne dłużej niż przez 24 miesiące. Niestety, okres ważności wynika właśnie z umocowania w aktach prawa międzynarodowego.
Pan poseł Dariusz Kurzawa pytał o wpływ na lotniska. Jeśli chodzi o ochronę lotnisk, to ta nowelizacja nic nie zmienia. Jest neutralna. Natomiast muszę stanowczo zaprotestować w związku z tezą, którą pan poseł przedstawił z tej mównicy. Chodzi o to, że w związku z powstaniem CPK lotniska regionalne w Polsce mają przestać istnieć albo ma się zmniejszyć ich ranga. Nic takiego nie ma miejsca. To, że tego rodzaju fałszywe tezy wielokrotnie się powtórzy, nie sprawi, że staną się one prawdziwe. Natomiast różne lotniska regionalne w Polsce mają poważne problemy. Każdy specjalista powie, że ok. 1 mln pasażerów rocznie w polskich warunkach to jest liczba, która sprawia, że lotnisko zaczyna być opłacalne, zaczyna na siebie zarabiać, istnieje ekonomiczny sens jego funkcjonowania. Mamy w Polsce mnóstwo lotnisk, które nie tylko w pandemii, lecz także w szczycie ruchu lotniczego, w rekordowym jak do tej pory roku 2019 nawet się do takiej liczby nie zbliżyły. To powoduje oczywiście głębokie deficyty. Lotniska generują straty, mają swoje problemy, ale CPK nie jest niczemu winne. CPK, jak wiadomo, jeszcze nie funkcjonuje, a lotniska mają problemy, więc proszę nie zrzucać tego na CPK.
Pan poseł Dyduch pytał o ewidencję. Być może nie do końca zrozumiałem pana posła, o jaką ewidencję miałoby chodzić. Generalnie do tej pory funkcjonowało to, i zasadniczo nadal będzie funkcjonować, na zasadzie po prostu wniosku o zgodę na przewóz takich materiałów. Taka zgoda jest wydawana lub nie. Oczywiście ewidencja w sensie pewnej listy złożonych wniosków i udzielonych zgód istnieje, natomiast jakichś szczególnych opracowań statystycznych na tej bazie do tej pory nie prowadzono. Ale też chyba nie ma przeszkód, żeby takie opracowanie powstało, tylko że jak do tej pory żadna instytucja ani żaden podmiot nie zwróciły się do Urzędu Lotnictwa Cywilnego z taką potrzebą, że akurat ten obszar wymaga jakiejś szczególnej analizy czy szczególnych opracowań statystycznych. Natomiast rejestr, spis tych wniosków i zgód oczywiście jest, one nie znikają w chwili wydania.
Pan poseł Lasek spytał o liczbę incydentów związanych z przewozem i poprosił o odpowiedź na piśmie. Postaramy się z Urzędu Lotnictwa Cywilnego uzyskać taką informację i ją przekazać. Natomiast co do przykładu takiego incydentu, który pan poseł tu przywołał, trzeba powiedzieć, że dokładnie ta ustawa pozwoli, żeby na przewoźnika, który zachował się nieodpowiedzialnie, np. bez pozwoleń czy bez zgłoszenia dokonywał przewozu jakiejś kategorii materiałów niebezpiecznych, chociażby nałożyć dosyć dotkliwą karę finansową, czego wcześniej nie było. A więc liczba takich incydentów czy też potencjalne niebezpieczeństwo ich wystąpienia niewątpliwie, zdecydowanie w wyniku wprowadzenia tej ustawy zmaleją.
Pan poseł Łącki, finansowanie promu w Świnoujściu - mogę tylko powiedzieć, że przyjąłem do wiadomości uwagi pana posła. Jest to już absolutnie nawet branżą niepowiązane z przedmiotem obecnego przedłożenia.
No i pan poseł Szopiński, również zupełnie poza tematem przedłożenia. Mogę tylko powtórzyć: zasady sankcji zostały przyjęte na poziomie europejskim, zasady udzielania wyjątków również zostały przyjęte na poziomie europejskim. Te przepisy, te zasady w przywołanych przez pana posła przypadkach zostały zastosowane. Nie dotyczy to tylko transportów na Węgry. Z takimi prośbami zgłaszała się Słowacja, zgłaszały się chociażby Czechy. Generalnie rzecz biorąc, w całej sprawie chodzi o to, że sankcje nakładamy na Rosję, a nie na Węgry, Czechy, Słowację czy inne państwa. Doprowadzenie do stanu kryzysowego w ich systemach energetycznych to byłby ruch wrogi wobec np. Słowacji, a nie Rosji, a Polska wrogich ruchów wobec Słowacji, Węgier, Czech czy innych państw naszego regionu wykonywać nie chce. To nie one napadły na Ukrainę, to nie one są tutaj agresorem, agresorem jest Rosja. W tym przypadku dla Rosji ta sprawa była dosyć obojętna, tutaj chodziło o to... Prosili nas o to nasi partnerzy z Unii Europejskiej, na podstawie, jeszcze raz powtórzę, zasad, przepisów i wyjątków od tych zasad zdefiniowanych na poziomie europejskim. I one tutaj zostały zgodnie z tymi przepisami zastosowane. Bardzo dziękuję.
Przebieg posiedzenia