9. kadencja, 58. posiedzenie, 1. dzień (06-07-2022)
2. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2024 i 2339).
Poseł Katarzyna Ueberhan:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko klubu Lewicy w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw zawartego w druku nr 2024, wraz ze sprawozdaniem komisji z druku nr 2339.
Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt, który w założeniu ma dogłębnie reformować Kodeks karny. Jak wiemy, jego najważniejszym założeniem jest oczywiście zaostrzenie kar. Czy jednak nie jest tak, że punktowe podnoszenie kar doprowadza w tym przypadku do braku spójności, pogłębia brak spójności tego kodeksu? Czy nie jest też tak, że podwyższenie kar jest przyznaniem się do braku pomysłu i bezsilności ustawodawcy? Czy nie należałoby tego Kodeksu karnego po prostu napisać od nowa, tak by przystawał do wyzwań i czasów, w jakich ma obowiązywać? Zgodnie z filozofią przyświecającą prawej stronie sali i niezjednoczonej koalicji rządzącej, jak słyszeliśmy wielokrotnie w czasie prac komisji, tutaj kara ma pełnić rolę wychowawczą. Przypomnę, że to koncepcja XIX-wieczna i w XXI w. brzmi nader archaicznie.
Szef resortu podsumował filozofię, jaką kierowano się przy tworzeniu propozycji nowych przepisów, jako kończącą z resocjalizacją w przypadku sprawców najcięższych przestępstw, podkreślając, że kary muszą być i nieuchronne, i surowe. Trzeba odizolować najbardziej niebezpiecznych bandytów od społeczeństwa, państwo musi pokazać żelazną rękę.
I faktycznie najważniejszą zmianą w niniejszym przedłożeniu, leżącą u jej podstaw, jest zmiana filozofii, bo to już nie jest zasada nieuchronności kary, którą kierowaliśmy się przez ostatnie 30 lat. Po 1989 r., od czasu uzyskania niezależności i przywracania praworządności i demokracji w naszym kraju, to jednak zasada nieuchronności kary, a nie jej surowości, była tym, czym się kierowaliśmy w postępowaniach karnych. Tutaj odchodzimy od tej zasady. To surowość kary ma pełnić funkcję odstraszającą, a nie jej nieuchronność.
Pytanie, czy obecna reforma Kodeksu karnego to jednak krok, a właściwie szereg kroków we właściwą stronę. Mówimy tu o zaostrzeniu kar za najcięższe przestępstwa, przede wszystkim te zagrażające życiu i wolności seksualnej oraz polegające na przyjmowaniu łapówek. W grę wchodzi jednak też gruntowna zmiana sposobu wymierzania przez sądy najcięższych kar. I tak dwie najbardziej istotne i daleko idące zmiany to w pierwszej kolejności likwidacja osobnej kary 25 lat pozbawienia wolności, która obecnie wypełniała lukę między zwykłym pozbawieniem wolności a dożywociem. Po wejściu tej zmiany w życie sądy będą mogły za najcięższe przestępstwa wymierzać karę do 30 lat pozbawienia wolności. Uelastycznienie wymiaru kary wydaje się w tym przypadku relatywnie dobrym rozwiązaniem, gdyż daje sędziom większą swobodę w kwestii wysokich kar pozbawienia wolności.
Drugim, bardziej kontrowersyjnym rozwiązaniem jest bezwzględne dożywocie. Założenie jest proste: istnieją przestępcy, którzy nigdy nie powinni opuścić murów więzienia. Mowa o najgorszym typie niereformowalnych przestępców, którzy nie rokują ponownej integracji ze społeczeństwem. Dzisiaj takie osoby trafiają do specjalnie otwieranego ośrodka na podstawie ustawy o bestiach, co w praktyce, jak wiemy, stanowi dodatkową karę już po odbyciu zasądzonej kary i często spotyka się z krytyką obrońców praw człowieka. Bezwzględne dożywocie generuje poważny problem: skazany wciąż żyje, nie mając jednak żadnych szans na powrót na wolność. Nie ma wtedy żadnej motywacji do resocjalizacji czy też do poprawnego zachowania w trakcie odbywania kary.
(Poseł Janusz Korwin-Mikke: Przywrócić karę śmierci i tyle.)
Proponowane zmiany kładą silny nacisk na dużo surowsze karanie sprawców przestępstw seksualnych, i to jest przykład właściwego kierunku zmian. Choć z częścią rozwiązań, zwłaszcza tych dotyczących przestępstw przeciwko życiu, zdrowiu i wolności seksualnej, trudno się nie zgodzić, to jednak ogólny kierunek, to, co leży u podstaw nowelizacji, czyli zmiana filozofii wymierzania kar i ich mocno represyjny charakter (Dzwonek), nadal budzi nasze duże wątpliwości, dlatego popieramy wniosek o odrzucenie tego projektu. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia