9. kadencja, 58. posiedzenie, 2. dzień (07-07-2022)
14. punkt porządku dziennego:
Informacja bieżąca.
Minister Zdrowia Adam Niedzielski:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Przede wszystkim bardzo dziękuję za głosy, które padły w tej debacie. Wiem, że każdy z nas prezentuje zupełnie inną perspektywę polityczną i ona wpływa na oceny, które formułujemy właśnie w zderzeniu z różnymi propozycjami. Ale będę państwa przekonywał, mówię tutaj przede wszystkim do opozycji, że działania, które realizujemy w ramach prac rządu pana premiera Morawieckiego, a które dotyczą zdrowia, to są działania, po pierwsze, wypracowywane w trybie konsensusu, i tutaj chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że to nie jest reforma, którą przygotowali urzędnicy Ministerstwa Zdrowia, tylko to jest reforma, którą przygotowało środowisko, to są postulaty, które formułowali pacjenci. Cały zakres tych zmian został przygotowany przez zespół, któremu przewodziła konsultant krajowy w dziedzinie medycyny rodzinnej, pani profesor Mastalerz-Migas. W tym zespole również byli przedstawiciele różnych środowisk z zakresu medycyny rodzinnej, również byli przedstawiciele Porozumienia Zielonogórskiego, którzy po pewnym czasie się wycofali, ale też innych środowisk, innych stowarzyszeń, które działają w medycynie rodzinnej. Więc to, co przedstawiliśmy, to nie jest projekt stricte i tylko wyłącznie polityczny, któremu tak jak państwo z opozycji mówicie, przyświecają tylko cele PR-owe, tylko to jest odpowiedź na bardzo realne oczekiwania pacjentów, ale też wnioski najważniejszych, ważnych interesariuszy, którymi są lekarze, którymi są pielęgniarki. Przypomnę, że w tym programie poszerzamy możliwość działania właśnie pań pielęgniarek, dajemy im większe możliwości, zresztą to już jest pewien proces, który trwa od lat, bo i recepty mogą być powoli wystawiane, i właśnie zwiększamy zakresy wizyt, kompetencji, chodzi o to, co może być wykonywane przy pacjencie, więc cały ten projekt jest od początku do końca przemyślany i od początku do końca skonsultowany.
Generalnie tę zasadę stosujemy w Ministerstwie Zdrowia niezależnie od tego, o jakiej dziedzinie czy poddziedzinie mówimy, bo stopniowo, krok po kroku, rzeczywiście musimy sobie radzić z poważnymi problemami. I niestety państwo też musicie przyjąć na siebie odpowiedzialność za to, że te problemy w tej chwili są, bo liczba specjalistów to był właśnie proces i w ogóle liczba lekarzy specjalistów to było coś, czym państwo w nieodpowiednim stopniu się zajęliście, jeżeli już pozwalamy sobie na oceny, bo proszę popatrzeć chociażby właśnie na kwestie rezydentów w medycynie rodzinnej. W roku 2015 mieliśmy 1200 rezydentur w kraju, teraz mamy ich prawie 2500. A te liczby, które realizujemy teraz, powinny już dawno być przez państwa za waszych rządów realizowane. Teraz oczywiście stopniowo posprzątamy cały ten bałagan, tylko proszę nam po prostu nie przeszkadzać.
Jeżeli chodzi o kwestie finansowania, to jest bardzo ważne zagadnienie i tu znowu można powiedzieć, że w 2015 r. finansowanie podstawowej opieki zdrowotnej, to też warto zapamiętać, bo to są liczby łatwe do przyswojenia, wynosiło poniżej 10 mld zł w planie NFZ. To można sprawdzić na stronach Narodowego Funduszu Zdrowia, bo tam wszystkie te plany są publikowane. W tej chwili jesteśmy w roku, w którym w planie finansowym, tak jak tutaj pani poseł, zdaje się, Masłowska mówiła, przewidziano ponad 15 mld zł.
(Głos z sali: To są składki przecież.)
To jest ponad 15 mld zł.
Wiecie, zwiększyliśmy finansowanie o ponad 1/3.
(Poseł Krystyna Skowrońska: Ale to ludzie się na to złożyli.)
I to jest zauważalne też z punktu widzenia roli, jaką POZ odgrywa w tej chwili w systemie opieki zdrowotnej. Jeżeli patrzymy na sposób finansowania tych narzędzi, o których mówiłem, jak budżet powierzony - bo on ma tak naprawdę dwie części: jedna dotyczy badań, które weszły od 1 lipca, a druga dotyczy zestawu jeszcze bardziej poszerzonego, który wchodzi od 1 października - to zobaczymy, że na samą kwestię dodatkowych sześciu badań w tym roku, do końca roku zaplanowaliśmy 100 mln zł. To znowu jest kolejne, realne wydatkowanie środków, które trafią do podstawowej opieki zdrowotnej i oczywiście do pacjentów. Ale jest to skonstruowane właśnie na zasadzie opłaty za usługę, a nie zwiększania stawki kapitacyjnej. Chcemy po prostu, żeby to finansowanie miało charakter coraz bardziej usługowy.
Jeżeli myślimy o tej drugiej części budżetu powierzonego na ten poszerzony zakres badań w opiece koordynowanej, to na ten rok przeznaczyliśmy 300 mln zł, a w przyszłym roku NFZ planuje wydać na to ponad 1 mld zł. A więc to są znowu kolejne pieniądze, które w bardzo poważny sposób zasilą system podstawowej opieki zdrowotnej.
I patrząc na te wąskie gardła, o których też państwo dzisiaj rozmawialiście, przede wszystkim w zakresie liczby specjalistów, to chcę państwu powiedzieć, że akurat jeśli chodzi o zainteresowanie specjalizacją lekarza rodzinnego, to jest to jedna z nielicznych specjalizacji, w których pojawia się coraz więcej chętnych. A z czego to wynika? A z tego właśnie, że podstawowa opieka zdrowotna stała się atrakcyjnym również finansowo miejscem pracy. To zainteresowanie odzwierciedla po prostu taką sytuację.
Szanowni Państwo! Będę starał się koncentrować przede wszystkim na zagadnieniu podstawowej opieki zdrowotnej, choć dzisiaj padło bardzo wiele pytań z dziedzin pokrewnych, nieprzystających bezpośrednio do podstawowej opieki zdrowotnej. Ale chcę też powiedzieć, że struktura finansowania, zwiększanie finansowania podstawowej opieki zdrowotnej to nie jest tylko kwestia dodatkowej diagnostyki, dodatkowych badań. Inwestujemy również w infrastrukturę. POZ, po wyraźnym dialogu ze środowiskiem, stał się beneficjentem programów europejskich w przyszłej perspektywie. Mamy blisko 1 mld zł przeznaczonych na inwestycje w programie FEnIKS i na inwestycje w infrastrukturę POZ-etów. I to jest znowu fundamentalna zmiana. Do tej pory nie mieliśmy takiej sytuacji, żeby państwo w dużym stopniu inwestowało właśnie w infrastrukturę podstawowej opieki zdrowotnej. Jest program Dostępność+, którego beneficjentem jest również podstawowa opieka zdrowotna. Opracowaliśmy wytyczne, jak przy poszerzonych zakresach badawczych, diagnostycznych, wykonywania usług powinien optymalnie wyglądać zestaw gabinetów, tak żeby ta dostępność była zapewniona.
(Poseł Krystyna Skowrońska: Stomatologicznych szczególnie.)
A więc pod tym względem to nie jest kwestia przerzucania się właśnie takimi krzykami z ław, tylko to jest kwestia bardzo realnych argumentów, które my możemy przytoczyć. I będziemy systematycznie te deficyty, które się wytworzyły w ochronie zdrowia, nadrabiać.
Rzeczywiście najważniejszym deficytem są kadry. Chcę też państwu zwrócić uwagę, że działanie w kierunku zwiększenia kadr to nie jest tylko to działanie, które oznacza zwiększanie liczby naborów na studia, zwiększanie liczby uczelni. My to oczywiście robimy, tylko że efekt tego niestety nie pojawia się od razu. Wdrożyliśmy o wiele szersze spektrum działań, żeby zapewnić większe bezpieczeństwo kadrowe w systemie opieki zdrowotnej. Po pierwsze, mamy w tej chwili uproszczoną procedurę przyjmowania do pracy lekarzy z zagranicy. Tych wniosków do tej pory wpłynęło ponad 2800 co oznacza, że rzeczywiście ministerstwo dostało duży, dodatkowy nakład pracy. W tej chwili wydaliśmy już 1800 pozwoleń. 1800 pozwoleń w ciągu roku, czyli 1800 lekarzy zasilających polski system opieki zdrowotnej w ciągu roku. To tak jakby dwie uczelnie wypuściły albo więcej uczelni wypuściło swoich absolwentów.
(Głos z sali: A ile wypłynęło z Polski w tym czasie?)
No więc właśnie te, dzięki regulacjom wynagrodzeniowym, zdecydowanie... Jak popatrzycie sobie państwo na liczbę, ile odpływało za waszych czasów, a ile odpływa za naszych czasów, to wnioski też są oczywiste.
(Głos z sali: Świat się zmienia.)
(Głos z sali: Dajcie panu ministrowi powiedzieć.)
Bo regulacje płacowe, które zaproponowaliśmy, które właśnie obowiązują m.in. od 1 lipca, powodują, że praca w polskim systemie opieki zdrowotnej nie tylko staje się atrakcyjna u nas, wewnętrznie, hamując proces wypływu za granicę, ale również staje się bardzo atrakcyjna dla obywateli krajów ościennych. Można powiedzieć, że tak jak kiedyś Polacy emigrowali do pracy w sektorze medycznym za granicę, tak teraz do nas trafiają zainteresowani lekarze przede wszystkim z Białorusi i Ukrainy. Mamy mniej więcej 800 Białorusinów i 800 Ukraińców, pozostałe wielkości, ale one są oczywiście pomniejsze, to są obywatele innych krajów.
A więc kadry rzeczywiście są największym problemem. Zwiększenie tych kadr realizujemy poprzez bardzo dynamiczne zwiększanie i współpracę z uczelniami. Mogę też podzielić się takimi obserwacjami, że rektorzy uczelni medycznych dopiero niedawno zaczęli mieć, że tak powiem, poczucie, że są wysłuchiwani w kwestiach zasilania finansowego uczelni, współpracy nad programami (Dzwonek), modyfikacjami tych programów. KRAUM nawet wyrażał takie opinie, że w zasadzie dopiero tutaj możemy mówić o pełnej współpracy, w której wysłuchuje się potrzeb uczelni wyższych. Regulacje wynagrodzeń to jest fundament, i oczywiście sprowadzanie lekarzy z zagranicy.
Jeżeli chodzi o kwestie finansowania, to mówiłem nieco o logice budżetu powierzonego. Ale mamy taką sytuację, że rzeczywiście dodatkowe nakłady, które ze względu na tę reformę będą realizowane. Tylko w tym roku jest to ponad 400 mln zł. Jeśli chodzi o przyszły rok, to mówimy o kwocie, która będzie przekraczała 1 mld zł. To jest bardzo realne zwiększenie nakładów. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia