9. kadencja, 58. posiedzenie, 2. dzień (07-07-2022)
17. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz ustawy - Prawo o prokuraturze (druk nr 2386).
Poseł Arkadiusz Myrcha:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Przyznam, że z ogromnym zdumieniem, żeby nie powiedzieć: rozbawieniem, wysłuchałem wystąpienia pana wiceministra Marcina Warchoła, który tłumaczył - krótki, bo krótki - projekt ustawy dotyczący z jednej strony współpracy polskich organów ścigania z Prokuraturą Europejską, z drugiej strony przepisów dotyczących nominacji kadrowych w Prokuraturze Krajowej. Przyznam osobiście, że obserwowałem w karierze pana profesora już wiele zwrotów politycznych i myślałem, że od przejścia jako współpracownik Ruchu Palikota do Solidarnej Polski większego zwrotu już w jego karierze nie zobaczę. A jednak. Dzisiejsze wystąpienie na mównicy sejmowej, wydaje mi się, jest większego kalibru. Otóż pan minister Warchoł dzisiaj właśnie nam oznajmił, że współpraca z Prokuraturą Europejską, zwłaszcza w zakresie środków zapobiegawczych, przyniesie polskiemu wymiarowi sprawiedliwości ogromne korzyści. Prawda, panie ministrze?
No tak, ale jeśli wsłuchamy się w cytat: Europejska Prokuratura miałaby niewielką wartość dodaną. Mamy już wystarczająco rozwinięty system współpracy międzynarodowej w sprawach karnych, europejski nakaz dowodowy, europejski nakaz aresztowania czy wzajemne uznawanie orzeczeń. Tak właśnie jeszcze rok temu mówił obecny tutaj pan wiceminister Warchoł, krytykując Prokuraturę Europejską. Przyznam, że zmiana stanowiska o 180 stopni jest zaskakująca.
Druga sprawa. Słyszymy, że dzisiaj prokurator generalny, minister sprawiedliwości tak naprawdę nie ma wielkiego wpływu, ba, nie ma żadnego wpływu na obsadę stanowisk w prokuraturze. Co więcej, nawet nie powinien mieć, bo to jest domena prokuratora krajowego. Ale jak sobie przypomnimy marzec 2016 r., kiedy były wprowadzane przepisy ustawy - Prawo o prokuraturze i właśnie omawiany dzisiaj art. 9 ust. 2, to z tej mównicy sejmowej minister Ziobro mówił: osobiście ponoszę odpowiedzialność przed tą Izbą i przed Polakami za każdą decyzję prokuratora, za decyzje kadrowe, a prokurator generalny potrzebuje realnych narzędzi do tego, żeby wpływać na funkcjonowanie prokuratury w całej Polsce. Dzisiaj się okazuje, że to jest mu w ogóle niepotrzebne. Pan tego nie chce.
Można sobie zadać pytanie: Skąd się biorą takie nagłe zmiany decyzji, zmiany poglądów w Ministerstwie Sprawiedliwości? Wydaje się, że odpowiedź jest prosta: w Ministerstwie Sprawiedliwości zagościł strach przed porażką wyborczą. I nic więcej. Jeżeli ktokolwiek myśli, że właśnie w tej króciutkiej ustawie chodzi o Prokuraturę Europejską, to jest w głębokim błędzie, bo już dzisiaj prokuratorzy mogą współpracować z Prokuraturą Europejską, nawet bez tych przepisów. Tu tak naprawdę chodzi o ten artykuł projektowanej ustawy, o art. 9 ust. 2, który de facto pozbawia prokuratora generalnego wpływu na obsadę najważniejszych stanowisk w Prokuraturze Krajowej. A dlaczego? Bo wiedzą doskonale w Ministerstwie Sprawiedliwości, że za kilka, może kilkanaście miesięcy pan Zbigniew Ziobro, szef Solidarnej Polski, nie będzie już ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym. Wiedzą o tym doskonale, że zastąpi go na tym stanowisku inny polityk. I to jest dzisiaj tylko zabezpieczanie się właśnie na wypadek utraty wpływów w Prokuraturze Krajowej. (Oklaski)
Minister Ziobro doskonale wie, że dopóki pełni funkcję prokuratora generalnego, jest panem i władcą wszystkich postępowań w prokuraturze. De facto ma realne narzędzia, żeby albo wszczynać, albo umarzać, albo odmawiać wszczęcia wszystkich postępowań dotyczących polityków obozu władzy. A przecież tych przykładów przez ostatnie 7 lat mamy na pęczki. I wielokrotnie w tej Izbie mówiliśmy, ile to już razy prokuratura podejmowała polityczne decyzje ukierunkowane tylko i wyłącznie na ochronę polityków obozu władzy. Jeżeli się zmieni osoba pełniąca funkcję prokuratora generalnego, to po wejściu proponowanej ustawy w życie nie będzie ona miała żadnego wpływu na to, kto będzie pełnił ważne funkcje w Prokuraturze Krajowej. Będzie o tym decydował, w ocenie Ministerstwa Sprawiedliwości, wyłącznie obecny prokurator krajowy, bliski przyjaciel Zbigniewa Ziobry, ba, były poseł PiS-u z 2011 r. Tak sobie wyobrażają (Dzwonek) utratę władzy: mogą utracić ministerstwo, ale nigdy nie utracą Prokuratury Krajowej.
Szanowni Państwo! Jesteście w głębokim błędzie. Możecie sobie przyjmować takie przepisy, jakie chcecie, ale każda osoba z tego obozu władzy, która dopuściła się naruszeń przepisów, obrazy przepisów, która popełniła czyn zabroniony, poniesie za to odpowiedzialność bez względu na to, jakie dzisiaj będziecie przyjmować przepisy. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia