9. kadencja, 58. posiedzenie, 2. dzień (07-07-2022)
Oświadczenia.
Poseł Klaudia Jachira:
Szeregowy Pośle Kaczyński! Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Dziś w Sejmie odwiedziły mnie przyjaciółki ze studiów. Pokazywałam im miejsca dla mnie ważne, takie jak ta mównica sejmowa, z której zabieram głos, ale także te, które służyły mi do niemych protestów, gdy ten głos na tej sali jest mi odbierany. W pewnym momencie zapytały: Jachi, jak to możliwe, że w tak pięknym miejscu dzieją się tak złe rzeczy? Dlaczego tutaj zamiast naprawiać kraj się go psuje? Szczerze mówiąc, o tym samym myślę za każdym razem, gdy przychodzę tutaj do pracy. Ich wizyta przypomniała mi, że gdy pierwszy raz tu weszłam, też byłam zachwycona architekturą i historią tego miejsca. Myślałam o wielkich Polakach, którzy tworzyli tu przez dobre wiele lat niepodległą ojczyznę. Przecież cały ten kompleks parlamentarny już od momentu jego powstania miał zachęcać do demokracji, do kontaktu z ludźmi. Nie bez powodu został wpisany w park, jest częścią parku. Niestety w ostatnich latach władza coraz bardziej odgradzała się od obywateli, dokładając kolejne barierki, wprowadzając coraz więcej kontroli czy budując wielkie płoty i bramę.
Od prawie 3 lat zamiast świętować demokrację i debatę parlamentarną przyglądam się tutaj z bliska złu. Jak to możliwe, że w gmachu, który powinien być źródłem demokracji, panuje zamordyzm? Dyskusja jest ograniczana do minimum. Nie debatujemy nad przyszłością kraju, nie wypracowujemy kompromisów, tylko ta Izba produkuje tony złego prawa, kilkusetstronicowe ustawy, które są gniotami, tak jak np. Nowy Ład. Zamiast w spokoju i bez pośpiechu tworzyć krótkie, proste ustawy, których nie trzeba co chwilę poprawiać, trwa non stop biegunka legislacyjna. To w tej sali zostały przyjęte ustawy niezgodne z konstytucją, niszczące sądy, skłócające nas z całą Europą. Doszło do tego, że ludzie boją się każdego kolejnego Sejmu, zastanawiając się, co tym razem opętana władza wymyśli, co wrzuci w ostatniej chwili. Czy to jest normalne, że nawet dziś, tak jak właściwie za każdym razem, siedzimy tutaj do nocy? Przecież od naszych decyzji zleżą losy całego kraju. Jaka może być jakość prawa, jeśli debatujemy tu po 14 albo 16 godzin? Byle więcej bubli prawnych, byle szybciej, komisje w tym samym czasie co posiedzenia plenarne.
Wizyta przyjaciółek uświadomiła mi, że może ja też robię zbyt mało, by nie dopuszczać do tego zła. Może wszyscy robimy zbyt mało, za mało protestujemy. Zamiast odcinać się od populistów, zaczynamy się z nimi ścigać. To miejsce zobowiązuje, by walczyć o wolną Polskę. (Dzwonek) Mam nadzieję, że po zmianie władzy w tej Izbie nie będziemy więcej niszczyć naszej ojczyzny, ale zaczniemy ją naprawiać. Nie będzie to łatwe, bo straty są ogromne, więc odbudowa może zająć lata. Ale warto, choćby po to, żeby móc usłyszeć od przyjaciół, że są dumne nie tylko z architektury tego miejsca, ale także z prawa, które jest tutaj tworzone. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia