9. kadencja, 58. posiedzenie, 2. dzień (07-07-2022)

Oświadczenia.

Poseł Maciej Kopiec:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Po wielu miesiącach apeli i starań, a także po wielu złożonych zawiadomieniach do prokuratury, pełniącym obowiązki dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku przestała wreszcie być Ewa Fica. Teoretycznie mieszkańcy regionu powinni spać już spokojnie, licząc na dobrą zmianę w szpitalu, który za czasów pani Ficy mógł narażać życie pacjentów na niebezpieczeństwo. Ale czy faktycznie można stwierdzić, że marszałek wybrał najlepszego kandydata, który uratuje szpital? Przez ostatnie tygodnie wszyscy mają co do tego wątpliwości. Już sam fakt, że pani Ewa Fica była pełniącym obowiązki dyrektora aż 1,5 roku, wskazywał na niejasne intencje marszałka. Pierwszy sygnał, że sytuacja znowu jest niepokojąca, nadszedł jeszcze w trakcie trwania konkursu na nowego dyrektora. W szpitalu wszyscy wiedzieli, że to stanowisko obejmie Jarosław Madowicz. Jakim cudem? Czy można stwierdzić, że konkurs był ustawiony i miał markować wybór najlepszego fachowcy? Nie wiem, ale sytuacja jest zaskakująca i co najmniej niejasna.

    17 czerwca wystosowałem do marszałka Chełstowskiego interwencję poselską mającą na celu wyjaśnienie narastających wokół konkursu wątpliwości. Odpowiedź przyniosła jedynie kolejne pytania. Zaskakuje jednogłośność całej komisji, jakby narzucona została dyscyplina. Marszałek większość niewygodnych pytań omija, zakrywając się ochroną danych osobowych. Czy słusznie? Przecież poseł ma dostęp do informacji niejawnych. Można odnieść wrażenie, że marszałek gra na czas, zasłaniając się kwestiami ochrony danych osobowych, licząc, że nikt nie będzie drążył tematu. To, że marszałek mija się z prawdą, możemy wyczytać w samym ogłoszeniu konkursu na stanowisko dyrektora podmiotu leczniczego na stronie internetowej urzędu, w załączniku nr 2 do ogłoszenia, czyli informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych, który podpisała każda biorąca udział w konkursie osoba. Cytuję: Pana/pani dane osobowe będą ujawniane w zakresie stanowiącym informację publiczną każdemu zainteresowanemu taką informacją lub publikowane w BIP urzędu.

    Co więc ukrywa marszałek Chełstowski? W urzędzie marszałkowskim dowiedziałem się, że nie otrzymam protokołów z rozmów z kandydatami, ponieważ nie istnieją. Jak mam więc podczas kontroli stwierdzić, czy zgodnie z regulaminem komisja zadała wszystkim kandydatom jednakowe pytania? To był jeden z punktów regulaminu konkursu. Argumentem urzędu przemawiającym za tym, że kandydatów potraktowano równościowo, a konkurs przeprowadzono właściwie, jest, uwaga, to, że żaden z członków komisji nie zgłosił zastrzeżeń. Komisja była jednogłośna, przypominam. I tak komisję powołał zarząd województwa, a więc marszałek. Wątpliwości jest zbyt wiele, a sprawa dotyczy życia i zdrowia ludzi. Podejrzewam, że konkurs ogłoszony był pro forma, żeby zatwierdzić wcześniejszą decyzję marszałka Chełstowskiego. Obym się mylił. Będę dalej kontrolował ten temat, bo dyrektor szpitala, ale i marszałek swoje wypłaty otrzymują nie od partii PiS, ale od wszystkich podatników. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia