9. kadencja, 58. posiedzenie, 2. dzień (07-07-2022)

Oświadczenia.

Poseł Jarosław Rzepa:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Za kilka tygodni w Polsce przyjdzie czas żniw. A jaka jest sytuacja dzisiaj na polskiej wsi? Niestety rolnicy liczyli na pewną rekompensatę, która była związana z czterokrotną podwyżką cen nawozów azotowych. Ceny zbóż, zwłaszcza pszenicy i rzepaku, były dość obiecujące. Natomiast co się dzisiaj, szanowni państwo, stało? Dzisiaj Polska pomaga albo chciałaby pomagać być korytarzem transportowym dla ukraińskiego zboża. Dobrze by było, gdyby to zboże faktycznie przejeżdżało przez Polskę, wypływałoby z polskich portów, ale rzeczywistość jest całkowicie inna, szanowni państwo, ponieważ to zboże zaczyna zostawać w Polsce. Już widzimy spadające ceny na pszenicę, bo w niektórych elewatorach, słyszymy, to 1100, 1200 zł za tonę. Rzepak już 3200, czyli już nie ma tej ceny, która była, a żniwa jeszcze są przed nami. Dlatego my, jako klub Koalicji Polskiej, zaproponowaliśmy, że jeżeli nie jesteście w stanie, szanowni państwo, przypilnować tego zboża, to wprowadźmy ustawę o jego kaucjowaniu, tak żeby ono było znaczone i by była podniesiona dodatkowa opłata po to, żeby faktycznie, jeżeli mamy pomóc Ukrainie, to żeby to zboże przejeżdżało tylko i wyłącznie przez Polskę, trafiając do portów.

    Niestety, pamiętajmy o jednym, nasze porty nie są przystosowane do tego, żeby wyeksportować kilkadziesiąt milionów ton, niestety Cieśniny Duńskie i nasz Bałtyk nie pozwalają na wpłynięcie stu tysięczników do naszych portów, tylko zaledwie kilkudziesięciu. Dlatego też jedynym normalnym kierunkiem powinno być niestety Morze Czarne. Taka jest rzeczywistość. Natomiast dzisiaj oby w tej złej rzeczywistości nie obudzili się nasi rolnicy, a w tym przede wszystkim zachodniopomorscy rolnicy, bo jesteśmy województwem o produkcji typowo roślinnej, a nie zwierzęcej. I ten spadek cen i ten proceder, który się odbywa dzisiaj, a przypomnę, że Ukraina nie należy do państw Unii Europejskiej i wymagania fitosanitarne w stosunku do chemii są całkowicie inne aniżeli w Polsce.

    Dlatego pytam dzisiaj rządzących, jak kontrolują tę pszenicę, która powinna przejeżdżać przez nasz kraj, a nie w nim zostawać. Poza tym w jaki sposób ona może trafiać do naszych paszarni, jeżeli jesteśmy krajem Unii Europejskiej?

    Szanowni Państwo! Przypilnujmy tego, żeby nasi rolnicy dostali godną zapłatę za swoje produkty, za swoje zboże, które za chwilę zbiorą. Niech każda tona, która będzie (Dzwonek) przyjeżdżała do Polski, będzie kontrolowana aż do momentu, kiedy stąd wyjedzie. Bo chcemy pomagać. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia