9. kadencja, 58. posiedzenie, 2. dzień (07-07-2022)

Oświadczenia.

Poseł Krzysztof Janusz Kozik (tekst niewygłoszony):

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W historii naszej ojczyzny były daty i zdarzenia, które miały szczególne znaczenie i wpływ na dalszy bieg wydarzeń. Jednym z nich była rozegrana 4 lipca 1610 r. bitwa pod Kłuszynem. Niewielka armia polska dowodzona przez hetmana koronnego Stanisława Żółkiewskiego rozbiła wielokrotnie liczniejsze wojska moskiewsko-szwedzkie w trakcie wojny polsko-rosyjskiej w latach 1609-1618 i powstrzymała ekspansję dawnego Księstwa Moskiewskiego na ziemie w granicach Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego.

    Bitwa rozpoczęła się przed świtem. Niewielka przestrzeń pola bitwy nie pozwoliła siłom nieprzyjaciela na rozwinięcie szyku, choć wybudowane przez nich przeszkody również utrudniały polskiej husarii natarcie. Na zwycięstwie strony polskiej w dużym stopniu zaważyła wyższa wartość bojowa, lepsze wyszkolenie, uzbrojenie i morale żołnierza polskiego. Nie bez znaczenia był także kunszt dowódczy hetmana Żółkiewskiego. Widok szarży polskiej kawalerii po nieudanym ataku moskiewskiej rajtarii spowodował, że w dużej mierze Szwedzi zaczęli się masowo poddawać. Dymitr Szujski ze swoimi wojskami rozpoczął odwrót, który szybko przerodził się w paniczną ucieczkę. Po polskiej stronie zginęło około 100 osób oraz 200 koni, co wynikało z zastosowania przez wroga płotów i palisad oraz broni palnej. Po przeciwnej stronie straty były znacznie większe i wyniosły ok. 2-3 tys. osób.

    Hetman Żółkiewski bardzo szybko pragnął wykorzystać zwycięstwo pod względem politycznym, dlatego pomaszerował pod Moskwę, aby wcielić w życie swój plan. Hetman chciał przeprowadzić elekcję Władysława - pierworodnego syna naszego króla Zygmunta III Wazy - na tron moskiewski. Zanim jeszcze Żółkiewski doszedł pod Moskwę, bojarzy obalili cara Wasyla Szujskiego, a następnie już pod samą Moskwą podpisali z Żółkiewskim układ o wyborze Władysława na cara moskiewskiego. Osadzona na Kremlu polska załoga utrzymała się w Moskwie do końca 1612 r., a po kapitulacji opuściła miasto. Do dzisiaj jest to bezprecedensowe wydarzenie kontrolowania przez tak długi okres stolicy dzisiejszej Rosji, mocno tkwiące w świadomości Rosjan.

    Z punktu widzenia geopolitycznego był to wielki cios dla Moskwy, która nie mogła się pogodzić z tym faktem. Hegemonia Rzeczypospolitej Obojga Narodów i szlachecka demokracja nie były Rosji na rękę, co potwierdzają w późniejszych latach krwawe walki o ziemie w granicach obecnej Ukrainy i Białorusi. Jak widzimy, historia kołem się toczy i mocarstwowe zapędy już nie Księstwa Moskiewskiego, a Rosji, są ciągle obecne. Atak na Ukrainę i wcześniejsza aneksja Krymu to potwierdzają. Nie możemy w obecnej sytuacji ospale podchodzić do sytuacji na wschód od naszej granicy, ale wyciągać wnioski również z historii i ponad podziałami wzmacniać potencjał obronny naszego kraju, co rząd Zjednoczonej Prawicy robi już od 2015 r., ale i zachęca konstruktywną część opozycji do działania dla dobra Rzeczpospolitej.


Przebieg posiedzenia