9. kadencja, 59. posiedzenie, 1. dzień (20-07-2022)
1. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz ustawy - Prawo o prokuraturze (druki nr 2386 i 2447).
Poseł Katarzyna Ueberhan:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko klubu Lewicy w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz ustawy - Prawo o prokuraturze z druku nr 2386 wraz ze sprawozdaniem komisji z druku nr 2447.
Zaczynam od pytania po raz kolejny. Dlaczego Polska odmawia współpracy w unijnych śledztwach dotyczących choćby nadużyć w wydawaniu unijnych pieniędzy oraz przestępstw VAT-owskich? Dlaczego minister niesprawiedliwości i prokurator generalny w jednej osobie skorzystał z przysługującego w Polsce prawa weta i zablokował powołanie instytucji? W konsekwencji Polska nie przystąpiła do Prokuratury Europejskiej. Mogliśmy usłyszeć, że polska prokuratura realizuje założenia, na których opiera się współpraca z instytucjami unijnymi, jednak z poszanowaniem polskiej suwerenności oraz wartości konstytucyjnych. Ale co te słowa oznaczały w praktyce? Oznaczały tyle, że od początku działania Prokuratury Europejskiej, tj. od czerwca ub.r., prokurator generalna zwracała się do władz polskich z prośbą o współpracę w 23 sprawach. I efekt? Brak reakcji, wszystkie te prośby zostały odrzucone. Cały komentarz prokuratora krajowego w sprawie był taki, że wniosków nie było 23 a 7. I znów pytanie. Czy to ważne, ile było tych wniosków? Ważne jest to, że Polska jako państwo nie przystąpiła do instytucji Prokuratury Europejskiej ani od początku jej działania z nią nie współpracowała, chociaż konieczność współpracy wynika bezpośrednio z unijnego prawa.
Jak to już bywa, jak nas do tego przyzwyczaiły rządy PiS, rządzący znaleźli rozwiązanie właściwie stworzonego przez samych siebie problemu. Impas prawny ma przerwać niniejsze przedłożenie. Wprowadzona nowelizacja k.p.k. ma zagwarantować - cytuję znów prokuratora generalnego - pełną współpracę pomiędzy polską prokuraturą i sądami a Prokuraturą Europejską.
Znów wracam do pytania. Czy te rozwiązania są naprawdę potrzebne, skoro w polskim systemie prawnym istnieją już przepisy wynikające wprost z unijnych traktatów? A jeśli nie, to czy nie jest to próba zmuszenia prokuratorów do współpracy z Prokuraturą Europejską za pośrednictwem upolitycznionej prokuratury krajowej? A jeżeli tak, skoro są potrzebne, to przypomnę tylko, że Prokuraturę Europejską powołano już w 2017 r. za pomocą rozporządzenia, a prace ruszyły ponad rok temu. Minęło tyle czasu. Dlaczego te zmiany wprowadzane są tak późno, skoro są jednak potrzebne, jak twierdzą rządzący? Dlaczego akurat teraz? Czy nie jest to kolejna zasłona dymna, teatr z przedstawieniem pod tytułem: Współpraca z Prokuraturą Europejską, a w rzeczywistości pretekst do wprowadzenia kolejnych zmian w prokuraturze, a właściwie sposób na okopanie się na prokuratorskich stołkach? Czy minister niesprawiedliwości i prokurator generalny w jednej osobie obawia się odwołania z urzędu? A może jest to manewr na wypadek zmiany władzy już, no cóż, i przegrania kolejnych wyborów? Jedno nie wyklucza drugiego.
Na koniec podstawowe pytanie: Czy wprowadzenie tych przepisów zagwarantuje bezpośrednią i efektywną współpracę, jak domagają się europejscy śledczy? Jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach, bo projekt zawiera furtkę. Zgodnie z § 2 dodawanego art. 615a k.p.k., jeżeli wykonanie żądanej czynności lub udzielenie informacji byłoby sprzeczne z zasadami polskiego porządku prawnego lub naruszałoby suwerenność naszego kraju, prokurator wystosuje odmowę. No właśnie. O tym zdecyduje już arbitralnie niekoniecznie niezależny prokurator. Współpraca będzie albo nie będzie, choć na podstawie podpisanych przez Polskę unijnych traktatów być powinna i powinna trwać już przynajmniej od roku. Ale co będzie? Będzie obsadzanie stanowisk swoimi. Przypomnę jeszcze raz, czym grozi ta przepychanka, przeciąganie liny z Prokuraturą Europejską. To może się skończyć również zakręceniem unijnego kurka, zawieszeniem wypłat z unijnego budżetu.
Ponieważ przyjęcie niniejszego rozwiązania wcale nie gwarantuje realizacji podstawowego formalnego celu, dla którego podobno ma być wprowadzone niniejsze rozwiązanie, prawdziwe intencje i możliwe skutki nie są jasne, budzą wątpliwości, których nie rozwiały nawet prace w komisji (Dzwonek), w trakcie których odrzucono naszą poprawkę.
W imieniu klubu Lewicy składam wniosek o odrzucenie projektu w drugim czytaniu. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia