9. kadencja, 59. posiedzenie, 1. dzień (20-07-2022)
1. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz ustawy - Prawo o prokuraturze (druki nr 2386 i 2447).
Poseł Krzysztof Paszyk:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicja Polska chciałbym przedstawić stanowisko wobec sprawozdania komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz ustawy - Prawo o prokuraturze, zawartym w druku sejmowym nr 2386.
Faktycznie, idąc śladem przedmówców, wstępem do analizy tego projektu powinna być analiza ostatnich kilku lat, jeśli chodzi o stanowisko większości sejmowej do działalności Prokuratury Europejskiej. W nieodległej przeszłości rząd PiS uznał, że polska prokuratura, nad którą pieczę sprawuje Zbigniew Ziobro, świetnie sobie radzi bez pomocy z zewnątrz i nie potrzebuje współpracy z Prokuraturą Europejską. Ministerstwo Sprawiedliwości przestrzegało nawet, że członkostwo w Prokuraturze Europejskiej niosłoby za sobą ryzyko ingerencji zewnętrznego podmiotu i zagrażało niezależności śledczych. Mimo tego, co dowodził wielokrotnie minister Ziobro, Prokuratura Europejska prowadzi już postępowania dotyczące polskich obywateli i śle do Polski wnioski o informacje i współpracę. Polska do tej pory je ignorowała, zasłaniając się koniecznością wprowadzenia zmian w k.p.k.
Omawiany projekt dodaje do kodeksu wzmiankę o współpracy między polskimi a europejskimi śledczymi. W projekcie jednak zaznaczono, że kontakt między prokuratorami a Prokuraturą Europejską, w tym przekazywanie pism lub informacji, odbywa się za pośrednictwem Prokuratury Krajowej. Należy zadać pytanie: Po co polskim prokuratorom takie pośrednictwo? Gdy prokuratorzy państw Unii prowadzą postępowania dotyczące przestępstw VAT-owskich, a okoliczności sprawy dotyczą Polski, mogą oni bezpośrednio kontaktować się z prokuratorem, który prowadzi u nas takie postępowanie, a tu się okazuje, że jeśli w takiej sprawie występuje Prokuratura Europejska, to nie mogą kontaktować się bezpośrednio, a jedynie za pośrednictwem centrali. Z pewnością taka współpraca nie będzie efektywna. Będzie wymagała więcej czasu. To wbrew założeniom i zdrowemu rozsądkowi. Niewykluczone zatem, że nawet gdy ustawa zostanie przyjęta, współpraca między Polską a EPPO nie będzie działać, jak należy. Prokuratura Europejska utrzymuje, że zmiany w k.p.k. w ogóle nie były potrzebne, i wskazuje na to bardzo dobitne dowody, bowiem konieczność współpracy wynika bezpośrednio z unijnego prawa.
Omawiany projekt budzi wątpliwości nie tylko z powodu sporu z Prokuraturą Europejską. Do projektu w czerwcu naprędce dodano artykuł, który zmienia zupełnie inną ustawę, mianowicie Prawo o prokuraturze. W nowym artykule czytamy, że powołanie i odwołanie dyrektora i zastępcy dyrektora departamentu lub biura Prokuratury Krajowej oraz naczelnika wydziału spraw wewnętrznych, jak również powierzenie pełnienia obowiązków w tym zakresie należy do wyłącznej kompetencji prokuratora krajowego, przepisu art. 9 §2 nie stosuje się. W całości paragraf ten usuwa możliwość, by to prokurator generalny powoływał i odwoływał urzędników wysokiego szczebla w Prokuraturze Krajowej, tak jak było do tej pory.
Dlaczego zatem Zbigniew Ziobro zrzeka się swoich kompetencji kadrowych na rzecz prokuratora krajowego? Najpewniej chodzi o zabezpieczenie kontroli nad prokuraturą po zmianie władzy lub po ewentualnym usunięciu pana ministra z rządu PiS, np. w wyniku niejednego konfliktu, jaki się dzisiaj w ramach obozu rządowego toczy. W tym układzie, jeśli przyjąć założenia zapisane w ustawie, Zbigniew Ziobro zachowywałby kontrolę nad centralą prokuratury przez swojego nominata na stanowisku prokuratora krajowego. Odwołanie prokuratora krajowego nie byłoby bowiem takie proste. Ustawa - Prawo o prokuraturze została napisana w taki sposób, że odwołanie prokuratora krajowego następuje za zgodą prezydenta Rzeczypospolitej. To systemowe zabezpieczenie na wypadek zmiany rządu. Trudno się oprzeć takiemu wrażeniu, i to z pobieżnej lektury. Nowy prokurator generalny będzie musiał współpracować z obecnym prokuratorem krajowym, jeśli na wymianę tego drugiego nie zgodzi się prezydent. W istocie chodzi tu o zabetonowanie na kolejne lata ziobrystowskiej prokuratury nawet w przypadku zmiany rządu lub utraty stanowiska przez samego ministra Ziobrę. Na takie rozwiązanie Klub Parlamentarny Koalicji Polskiej zgodzić się nie może. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia