9. kadencja, 59. posiedzenie, 1. dzień (20-07-2022)

7. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2023 Rokiem Wojciecha Korfantego (druki nr 2229 i 2257).

Poseł Maciej Kopiec:

    Dziękuję.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Wojciech Korfanty - polski przywódca narodowy Górnego Śląska, działacz stronnictwa Chrześcijańskiej Demokracji, architekt przyłączenia części Górnego Śląska do Polski, ojciec sukcesu wojny polsko-niemieckiej o tereny o niezwykłej, podstawowej wręcz dla Polski w latach 20. ubiegłego wieku wartości, bez której byłaby krajem rolniczo-pasterskim. Ukończył Uniwersytet Królewski w Breslau, był członkiem endeckiej Ligi Narodowej i posłem Reichstagu. Kolportował na Górnym Śląsku czasopismo ˝Polak˝, był członkiem Naczelnej Rady Ludowej, stanowiącej rząd Wielkopolski podczas Powstania Wielkopolskiego, a w 1920 r. - polskim komisarzem plebiscytowym na objętym referendum o przynależność części Górnego Śląska do Polski lub Niemiec terenie. Jeden z architektów niepodległej Polski. I to dlatego większość Sejmu zagłosuje za uczczeniem pamięci Wojciecha Korfantego. To zrozumiałe z perspektywy wygranej wojny polsko-niemieckiej z roku 1921, zwanej powszechnie powstaniami, ze względu na ogromny sukces militarny polski w tym konflikcie.

    Historia jednak nigdy nie ma jednego wymiaru, jak chcieliby piszący ją zwycięzcy. Należy także oddać szacunek przegranym, bo wbrew cynicznemu powiedzeniu cel nie uświęca środków. Wojciech Korfanty - dyktator powstania śląskiego. W przeciwieństwie do powstań, które były wojną, odnośnie do określenia: dyktator nie ma żadnych wątpliwości. Plebiscyt na Górnym Śląsku już na etapie zadania pytania referendalnego nie miał dobrej odpowiedzi. Czy chcesz należeć do Polski, czy do Niemiec? Nikt Ślązaków nie zapytał, czy chcą pozostać śląscy. Korfanty w ramach kampanii polskiej obiecał każdemu Ślązakowi, który zostanie spolonizowany, otrzymanie krowy. Mimo brakującego pytania referendum wygrały Niemcy. Wojciech Korfanty postanowił tę niekorzystną dla Polski, ale jednak demokratycznie rozstrzygniętą kwestię, rozwiązać siłowo, zbrojnie, wszczynając niewypowiedzianą wojnę polsko-niemiecką. To wojna, w której brat zabijał brata, której efektem było 1,5 mln uchodźców po obu stronach nowej, sztucznej granicy. Wojna, która już na zawsze podzieliła śląskie serca. Rozlew krwi nigdy nie jest powodem do chwały, dlatego Korfanty do dziś w oczach Ślązaków jest postacią kontrowersyjną.

    Pod koniec życia Korfanty powiedział o sytuacji na Śląsku tak: bezrobotni są bez środków do życia, ja sam przyznaję się do tego, że wymarzona przeze mnie wolna i niezależna Polska, za którą walczyłem i cierpiałem, przedstawia się inaczej. Z krów Korfantego pozostało wspomnienie, tak jak z częściowej autonomii gospodarczej, którą ostatecznie rozwiązały władze komunistyczne w 1945 r. 100 lat później prawie 1 mln obywateli Polski deklarujących narodowość śląską słyszy takie odpowiedzi na pytania zadawane ministrom: przecież was nie ma, nie ma mniejszości etnicznej, nie ma języka śląskiego, nie ma Ślązaków, nie ma Ślązaczek.

    To działanie wbrew Polskim obywatelom, więc wbrew polskiej racji stanu. Europejski kraj w XXI w. nie może ignorować potrzeb, tożsamości, historii i dziedzictwa kulturowego własnych mieszkańców. Nie może nas dyskryminować. Jako Ślązak, ale także jako człowiek Lewicy z tego miejsca wyrażam solidarność ze śląską mniejszością etniczną, dla której Wojciech Korfanty nigdy nie był postacią jednoznaczną. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia