9. kadencja, 59. posiedzenie, 1. dzień (20-07-2022)
15. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu wzmocnienia bezpieczeństwa gazowego państwa w związku z sytuacją na rynku gazu (druki nr 2450 i 2472).
Poseł Beata Maciejewska:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzisiaj jest dzień, kiedy procedujemy nad bardzo ważnymi ustawami energetycznymi, które mają tak naprawdę regulować kwestie naszego bezpieczeństwa energetycznego tej zimy. I tak jak mówiłam, dzisiaj w komisji energii, w zasadzie w obu komisjach, które dzisiaj się odbyły, tworzymy pewną siatkę prawną. To siatka prawna, która ma uchronić nas przed katastrofą, przed zimą, która będzie dla nas bardzo sroga. Możemy oceniać tę siatkę prawną różnie. Bardzo często oceniamy ją źle, ale najistotniejsze w tworzeniu tego prawa jest to, że tworzymy ją wokół niczego. Chodzi o to, że rząd mówi o tym, w jaki sposób zmienić sytuację bezpieczeństwa gazowego, a nie wiemy, ile gazu mamy zakontraktowanego. Mówimy o dopłatach w wysokości 3 tys. zł na gospodarstwo domowe do węgla, ale węgla nie ma. I jeśli pani minister czy komukolwiek w rządzie wydaje się, że od tych ustaw nam przybędzie gazu, albo za 3 tys. zł da się po prostu wyczarować na wyciągnięcie ręki węgiel dla ludzi, to to jest mylne założenie.
Nie mamy w Polsce surowców, które by mogły na ten moment uchronić nas, i Polki i Polaków, przed drożyzną, przed zimą, która będzie dotkliwa, i przed wyborem pomiędzy tym, czy kupić jedzenie, czy ogrzać mieszkania. I na ten moment takiego zabezpieczenia nie ma. Ale muszę powiedzieć, że dzisiaj, kiedy pani minister klimatu stała tutaj, na mównicy, i mówiła, że wszyscy, którzy są za polskim węglem, znajdą swoje miejsce w PiS-ie, miałam wrażenie, że mamy do czynienia nie z ministrem klimatu, tylko z ministrem odpowiedzialnym za spalanie naszych pieniędzy w kotłach węglowych. Mamy do czynienia z minister, która jest w stajni swojego premiera, którego można nazwać Mateuszem bezradnym. Wysłał panią minister na pierwszy front i każe jej tworzyć prawo, które tak naprawdę jest wyłącznie pewną zasłoną nieudolności rządu, nieprzygotowania rządu i tego, że rząd nie wie, co dzisiaj ma zrobić. Wyciąga rękę z 3 tys. zł dla każdego gospodarstwa domowego, ale tylko tego, które opala węglem, i mówi: macie, zróbcie coś z tym, nie interesuje nas to, czy wydacie to na węgiel, czy na cokolwiek innego, nie będziemy tego sprawdzać, nie będziemy sprawdzać waszych dochodów. I taka jest od 7 lat polityka PiS-owskiego rządu: niszcząca. Bez żadnej strategii, bez żadnego pomysłu, niszcząca Polskę, niszcząca polską energetykę i niszcząca polski klimat. Naprawdę jest mi wstyd, że mamy takiego ministra klimatu, który mówi o tym, że palenie węglem to jest coś najlepszego. Bo tak nie jest dzisiaj w Polsce.
Ale z drugiej strony, mamy sytuację, kiedy jak na dłoni widać to dzielenie Polek i Polaków. Jak na dłoni widać, że ci, którzy zainwestowali w inne źródła energii, dzisiaj nie mają szans na to, żeby dostać jakiekolwiek dopłaty. Mówi się o tym, że wynika to tylko z embarga. Ale ceny energii nie dotykają tylko ludzi, którzy kupują węgiel. Ceny zwyżkowej energii dotykają dzisiaj większość Polek i Polaków. Dlaczego w takim razie dajemy dopłaty tylko grupie wybranych ludzi?
Jako Lewica już na początku stycznia złożyliśmy projekt ustawy, w którym mówiliśmy o konieczności powołania funduszu rekompensat błędów Polskiego Ładu. Tam wskazywaliśmy na konieczność dopłat także dla wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych. Dzisiaj w imieniu Lewicy po raz kolejny składam poprawkę dotyczącą tego, aby dopłaty, jeśli chodzi o gaz, obejmowały także spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty mieszkaniowe, bo ludzie należący do wspólnoty, nie różnią się niczym od tych, którzy mieszkają w indywidualnych mieszkaniach i sami sobie opalają węglem.
Pani Minister! Mam nadzieję, że Polacy nie będą siedzieli w zimnych mieszkaniach, nie będą przeklinali (Dzwonek) tego rządu, który sobie nie radzi z polityką energetyczną. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia