9. kadencja, 59. posiedzenie, 1. dzień (20-07-2022)

15. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu wzmocnienia bezpieczeństwa gazowego państwa w związku z sytuacją na rynku gazu (druki nr 2450 i 2472).

Poseł Władysław Teofil Bartoszewski:

    Szanowny Panie Marszałku! Szanowna Pani Minister! Wysoka Izbo! Ja również przyłączę się do słów uznania dla pani minister za rzeczowe, merytoryczne podejście do prac w komisji do spraw energii, co nie jest koniecznie typowe dla wszystkich ministrów tego rządu.

    Mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu Koalicji Polskiej w sprawie projektu ustawy z druku nr 2450 o zmianie niektórych ustaw w celu wzmocnienia bezpieczeństwa gazowego państwa w związku z sytuacją na rynku gazowym. Piękny tytuł dotyczący bardzo ważnej sprawy, czyli bezpieczeństwa energetycznego państwa. Problem w tym, że o bezpieczeństwie gazowym w tej ustawie nic nie ma. Ten projekt ustawy nie mówi nic o tym, kiedy, skąd i w jakiej ilości rząd zamierza uzyskać gaz w latach 2022-2023, czyli w krytycznym dla ludzi i gospodarki czasie kryzysu energetycznego i szalejących cen surowców.

    Produkcja krajowa to mniej niż 4 mld m3 gazu. Import gazu skroplonego LNG to może kolejne 6 mld m3. Ale rewers na gazociągu jamalskim z Niemiec to było 6 mld m3 gazu, głównie z Rosji, bądźmy szczerzy, a teraz tego gazu może już nie być ze względu na szantaż energetyczny Putina. Gazociąg Baltic Pipe jest nieukończony i w bieżącym roku niczego nam nie da. Potencjalnie będzie on mógł przenosić 10 mld m3 gazu, ale na 2023 r. mamy zakontraktowaną mniej więcej 1/4, może trochę więcej niż 1/4 tej wielkości. Skąd i po jakiej cenie zapewnicie Polsce brakujący gaz?

    Rząd dużo mówi o tym, że nasze magazyny gazu są wypełnione w 98,5%. No dobrze, ale nie mówi nic na temat tego, ile gazu te magazyny są w stanie pomieścić. A to jest znacząco mniej niż w wielu innych państwach Unii Europejskiej, które mają wypełnione magazyny w 35%, 45%, ale są to większe magazyny.

    Co gorsza, zbędna i nieprzemyślana fuzja Orlenu z PGNiG wymaga oddania magazynów gazu PGNiG podmiotom zewnętrznym. I co tam się będzie działo, tego jeszcze nie wiemy. Fuzja ta będzie nieuchronnie wiązać się z chaosem reorganizacyjnym. Każda fuzja i każde przejęcie dużych przedsiębiorstw na tym się kończy. Ja to praktykowałem, gdy byłem w biznesie.

    Tu jest pytanie do rządu: Czy dlatego zdymisjonowano ministra Piotra Naimskiego odpowiedzialnego od 2015 r. za strategiczną infrastrukturę energetyczną, że sprzeciwiał się tej bezsensownej fuzji, tak jak się sprzeciwiał fuzji Orlenu z Lotosem? To jest pytanie retoryczne, ale może ktoś z rządu odpowie.

    Jak będzie wyglądało zabezpieczenie gazowe polskich zakładów azotowych produkujących nawozy dla rolnictwa? Ceny tych nawozów wzrosły w ostatnim czasie sześciokrotnie. Jak w związku z tym będzie wyglądało bezpieczeństwo żywnościowe naszego kraju? Kolejną zmianą zawartą w tym projekcie jest obniżenie przejrzystości i transparentności obrotu gazem poprzez sugestię o możliwości zlikwidowania obliga giełdowego. To obligo może być dowolnie obniżane decyzją ministra. Transakcje i cena na rynku gazu przestaną być transparentne.

    Kolejnym problemem jest zmuszanie bardzo małych podmiotów, tych, których roczny obrót na rynku gazu nie przekracza 100 tys. euro - to są śmieszne sumy - do uzyskiwania koncesji. Zwiększa to kontrolę państwa nad małymi, prywatnymi przedsiębiorcami i faworyzuje duże spółki Skarbu Państwa. Projekt ten, o tym już była mowa, nie przewiduje również ochrony taryfowej dla podmiotów takich jak spółdzielnie mieszkaniowe. Wiem, że w tym względzie będą złożone poprawki.

    Szczerze mówiąc, nie bardzo widzę ratio legis tej całej ustawy. Jest ona dla mnie enigmatyczna, pani minister, i nie bardzo wiem, czemu służy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia