9. kadencja, 59. posiedzenie, 1. dzień (20-07-2022)
3. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o dodatku węglowym (druk nr 2471).
Poseł Krzysztof Gadowski:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Mam przyjemność przedstawić stanowisko klubu Koalicji Obywatelskiej w sprawie omawianego projektu ustawy.
Ale zanim przejdę do ustawy, chciałem jedno wyjaśnić. Dziś przy rozpoczęciu obrad Sejmu pan minister Sasin wyraźnie mówił o likwidacji kopalń: że to Platforma, za czasów Platformy... Chciałem przedstawić dokument z sierpnia 2021 r., kiedy omawialiśmy ustawę o zmianie ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego oraz niektórych innych ustaw. Kiedy przystępowaliśmy do kolejnej likwidacji kopalń, ministerstwo aktywów - pan premier nawet o tym nie wie - w ocenie skutków regulacji, cytuję, użyło takich sformułowań: Spółka Restrukturyzacji Kopalń w latach 2015-2018 przejęła łącznie 17 kopalń do likwidacji. Zlikwidowano w 2018 r. trzy, w 2019 r. - trzy, w 2020 r. nie udało się, w 2021 r. zostanie zakończona likwidacja kolejnych trzech kopalń, pozostaną do zlikwidowania w 2022 r. cztery kopalnie, w 2023 r. - cztery kopalnie. W ten sposób zostanie zakończony proces likwidacji kopalń przyjętych do SRK w latach 2015-2018. Żeby była jasność i czytelność co do likwidacji kopalń... (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
(Poseł Jakub Rutnicki: Grabarze polskiego górnictwa.)
A teraz, panie marszałku, jak pan pozwoli, przejdę do omawianej ustawy.
Pani Minister! Zdziwiło mnie pani króciutkie wystąpienie, tak jakby się pani wstydziła tu wyraźnie coś powiedzieć o projekcie ustawy, który szumnie przedstawia pani, przedstawia premier, nie wiem jeszcze kto. Ale wcale pani się nie dziwię. Ten chaos i bałagan na rynku sprzedaży węgla, ba, brak tego węgla, już przeniósł się do waszych ław rządowych, do wszystkich ministrów. Przepychacie się między sobą odpowiedzialnością, kto za co odpowiada, jakie są wasze kompetencje. Minister klimatu proponuje chrust, w międzyczasie mówi w marcu premierowi o tym, że będzie brakowało węgla na zimę. Premier oczywiście jeździ po Polsce i przedstawia swoją wizję wspaniałego rozwoju Polski. Dopiero po 75 dniach kapnął się, że trzeba coś z tym zrobić. Ostatecznie kazał 4,5 mln t węgla sprowadzić do końca sierpnia, na co Ministerstwo Aktywów Państwowych mówi: nie da się.
Pani Minister! Jak to jest? Jaki węgiel zgodnie z tą ustawą będziemy mogli sprzedawać Polakom? Z jakiego węgla Polacy skorzystają? Kiedy ten węgiel trafi do Polski? Dziś wszyscy widzimy na składach węglowych pustki. W magazynie centralnym to samo. Rządowe centrum strategiczne świeci pustkami. Mamy tylko pieniądze i nic więcej przeznaczone na chaos i bałagan. Ten cały obraz działalności rządu to ignorancja, niekompetencja, bezradność. Przez 7 lat uzależniliście Polaków od rosyjskiego węgla.
(Poseł Jakub Rutnicki: Hańba!)
Wtedy, kiedy otrzymaliście informację, że ma zabraknąć węgla, wy w ogóle nie czuliście tematu, że tego węgla nie ma. Po 3 tys. Polacy musieli kupować. Kilka dni temu, a dokładnie 22 czerwca 2024 r., pani minister przyniosła tu ustawę. Była wspaniała, świetlana przyszłość, węgiel po 1 tys. zł.
(Poseł Piotr Kaleta: 2024 r. jeszcze nie ma.)
Co się okazało? Że wy nawet zlikwidowaliście licencjonowane punkty sprzedaży, które w całej Polsce mogły sprzedawać. Węgiel za 1 tys. zł okazał się abstrakcją. Gdzie ten węgiel? Dziś przynosicie ustawę i mówicie: tak, 3 tys. dla Polaków. I po raz kolejny chcecie Polaków dzielić, bo mówicie: 3 tys. dostaną ci, co mają kotły węglowe, będą palić węglem i będą się ogrzewać. A gdzie są ci, którzy mają ciepło systemowe?
(Poseł Jakub Rutnicki: Tak jest. Spółdzielcy.)
Czy im cena nie wzrośnie? Czy oni kilkakrotnie więcej nie będą płacić za ciepło, za energię elektryczną? Z czego oni mają korzystać?
(Głos z sali: Hańba!)
(Poseł Jakub Rutnicki: Nie chcecie objąć ich pomocą.)
(Głos z sali: Ale nie krzycz pan.)
Mówiliście: 1 tys. zł za 1 t węgla, możecie kupić tylko 3 t - w poprzedniej ustawie. Czyli 3 tys. zł. A teraz mówicie: 3 tys. zł. Gdybyśmy przenieśli ten warunek dotyczący 3 t węgla, to ile Polacy musieliby zapłacić? 9 tys.
(Poseł Jakub Rutnicki: 9 tys., tak jest.)
A wy co im dajecie? 3 tys. To gdzie ten plus? To dodatkowe koszty (Dzwonek), dodatkowe pieniądze z kieszeni Polaków.
Pani Minister! Ba, nawet nie potrafiliście się wczuć w wasze dokumenty i ustawy, które sami podejmowaliście, bo przecież samorządy mają 6 miesięcy, czyli czas od czerwca, dokładnie od 1 lipca, na wprowadzenie do centralnego systemu emisyjności budynków tych wszystkich wniosków. One leżą tysiącami jeszcze niewprowadzone. A wy im mówicie: nie, macie przyjąć i od razu na bazie tej informacji wydawać decyzje. Chyba coś jest nie tak, pani minister, chyba nie panujecie nad systemem, nie panujecie nad całością. Myślałem, że pani powie jeszcze coś więcej o tym, czy będziemy mieli do czynienia z dwoma systemami. Pierwszy: 1 tys. za 1 t. Skąd ta tona, kogo dotyczy i gdzie ten węgiel jest? Drugi: 3 tys. Czy te dwa systemy zadziałają wspólnie? Bo z jednej strony słyszymy, że pani mówi: nie, tamten nie będzie działał, a w projekcie ustawy, który dziś kładziecie na stole, nie ma takiego zapisu.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Klub Koalicji Obywatelskiej nie pozwoli na dzielenie Polaków. (Oklaski) Złożymy poprawki do tej ustawy. Będziemy chcieli dopłaty do ciepła systemowego dla Polaków, którzy też są biedni i nie mają na to pieniędzy. (Oklaski)
(Głos z sali: Tak jest.)
(Głos z sali: Brawo!)
(Poseł Jakub Rutnicki: 15 mln Polaków.)
Uruchomimy również system dopłat do innych źródeł energii, nie tylko węgla, ale także oleju opałowego, pelletu. To wszystko powinno być zrekompensowane Polakom w ramach bonu energetycznego. Dziękuję. (Oklaski)
(Poseł Monika Wielichowska: Dokładnie. Brawo!)
(Poseł Jakub Rutnicki: Brawo!)
Przebieg posiedzenia