9. kadencja, 59. posiedzenie, 2. dzień (21-07-2022)
26. punkt porządku dziennego:
Przedstawiony przez Prezesa Rady Ministrów dokument: ˝Informacja o realizacji ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych. Stan na 31 grudnia 2021 r.˝ (druk nr 2307) wraz ze stanowiskiem Komisji Gospodarki i Rozwoju (druk nr 2378).
Poseł Adrian Zandberg:
Wysoka Izbo! Jak co roku zajmujemy się, tutaj biznesami suto dotowanymi z budżetu państwa i można by oczywiście te wygaszane strefy potraktować jako niegroźną ramotkę z czasów balcerowiczowskich. Można by, gdyby nie to, że rozdawnictwo dla biznesu trwa nadal, także pod rządami Zjednoczonej Prawicy, i publiczne pieniądze płyną tam szeroką falą, tyle że już w innych formach - takich, o których rząd Sejmowi szczegółowo nie sprawozdaje, a szkoda, bo myślę, że obywatele naszego kraju mogliby się zdziwić, na co faktycznie idą pieniądze z ich podatków. Ale o tym jest dziwnym trafem cicho, bo ci, którzy na co dzień szczują chętnie na biedaków dostających groszowe zasiłki, opowiadają androny o rzekomym rozbuchanym socjalu w Polsce, w tej sprawie dziwnie milkną, bo ten swoisty socjal dla biznesu, miliardy płynące z budżetu do prywatnych firm i ich zagranicznych właścicieli, jakoś im nie przeszkadza.
Jest w tym sprawozdaniu sporo wątpliwych danych. Ja nie będę się tu nad wszystkimi rozwodzić, ale o jednej rzeczy trzeba wspomnieć, tzn. o tym, jaki kapitał w tych strefach działa. Otóż największym beneficjentem tych przywilejów jest kapitał niemiecki i myślę, że warto to podkreślić. Mamy siódmy rok rządów Zjednoczonej Prawicy, która opowiada nam o niezależności gospodarczej, podmiotowości, zerwaniu z neokolonialnym statusem Polski, a głównym odbiorcą tych ulg podatkowych jest kapitał niemiecki. To dla niego są te podatkowe prezenty, o których tutaj rozmawiamy, i moim zdaniem to dosyć dziwny priorytet, żeby w dość ciężkich czasach pomagać tak hojnie gospodarce bogatszego sąsiada. Te ulgi rozdajemy hojnie także innym - Holendrom, Amerykanom, Belgom, bo przygniatająca większość kapitału korzystającego z tych przywilejów to jest oczywiście kapitał zagraniczny. Dlatego muszę powiedzieć, że mnie śmieszą te groźne pohukiwania po prawej stronie sceny politycznej. Już wkrótce, za chwileczkę, polski rząd zażąda reparacji wojennych od Niemiec, ale póki co przepływ pieniędzy jest zgoła w odmiennym kierunku, a wasz rząd tutaj po prostu pokornie kontynuuje tę samą politykę. Rząd powie pewnie, że w strefach działają też firmy polskie, tyle że nie ma powodu sądzić, że gdyby stref nie było, to te firmy by znikły.
Powoływałem się już kiedyś tutaj, z tej mównicy, na prace prof. Augustyńskiego z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. One stawiają potężny znak zapytania, czy te ulgi na dłuższą metę okazały się jakkolwiek pożyteczne dla naszej gospodarki. Muszę przyznać, że dziwi mnie, że liberałowie i konserwatywni liberałowie, których na tej sali, jak wiadomo, jest bardzo wielu, milkną w tej sprawie, choć tak często perorują o rzekomym, bądź nie, rozdawnictwie. Tymczasem to rozdawnictwo dla biznesu to są faktycznie grube miliardy złotych i te pieniądze faktycznie można by przeznaczyć na rozsądniejsze cele - na badania, na rozwój, na polską naukę, na edukację, na te wszystkie usługi społeczne, które są w Polsce ciągle niedofinansowane.
Jest jeszcze jeden aspekt, o którym trzeba wspomnieć, to znaczy kwestia uczciwej konkurencji. Firmy, które korzystają z przywilejów, dostają fory w porównaniu z konkurentami, a uzasadnienie tych preferencji z każdym rokiem robi się coraz bardziej wątpliwe.
Kiedyś oczywiście tym uzasadnieniem była walka z gigantycznym bezrobociem, ale rząd od dawana chwali się, że bezrobocie mamy raczej należące do tych niższych w regionie, więc trudno ten argument traktować serio. Ale pieniądze i tak płyną.
Szanowni Państwo! Ten cały koślawy system dotowania kapitału i nie tylko strefy powinniśmy w ówczesnej gospodarce wygasić. Był ku temu świetny czas, czas dynamicznego wzrostu gospodarczego i czas niskiego bezrobocia, który oby szybko się nie skończył. Ale zamiast pożegnać się z tym reliktem, prawicowe rządy dalej sypały grube miliony do kieszeni bogatych biznesmenów. A w kamieniach milowych KPO można przeczytać, że planujecie państwo to rozdawnictwo kontynuować i że zobowiązujecie się państwo do tego, żeby je jeszcze rozszerzać. Pozwolę sobie zgadnąć, że jak za kilka lat się spotkamy i spojrzymy w podsumowania tych wszystkich programów, to znowu okaże się, że głównym ich beneficjentem był zagraniczny kapitał, na którego zyski zrzucimy się wszyscy z polskiego budżetu. Dziękuję.
(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski)
Przebieg posiedzenia