9. kadencja, 6. posiedzenie, 1. dzień (14-02-2020)
Oświadczenia.
Poseł Franciszek Sterczewski:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W ostatnich miesiącach w zaciszu ministerialnych gabinetów powstało strategiczne studium lokalizacyjne związane z planowaną przez rząd budową megalotniska, Centralnego Portu Komunikacyjnego. Według zapowiedzi ten dokument ma zapoczątkować infrastrukturalną rewolucję. Nazwijmy rzecz po imieniu: za plecami obywateli i obywatelek zadecydowano o tym, do których miejscowości dojeżdżać będą nowoczesne pociągi, a przede wszystkim o tym, które miejscowości pozostaną komunikacyjnie wykluczone.
Znaczenie społeczne strategicznego studium lokalizacyjnego jest niezwykle istotne. Sprawny transport publiczny to dostęp do ochrony zdrowia, edukacji, miejsc pracy itd. To po prostu dostęp do życia. O projekcie, który wpłynie na życie wielu pokoleń, rząd rozmawia sam ze sobą. Nie informuje ani społeczeństwa, ani polityków i polityczek, którzy zajmują się infrastrukturą. Skala ogólności i dezinformacji polanych lukrem z PR jest porażająca.
Konsultacje tego projektu trwały miesiąc i odbywały się za pomocą formularza internetowego. Podkreślę jeszcze raz: jedynie przez miesiąc i za pomocą Internetu rząd chce rozmawiać z wyborcami i wyborczyniami o projekcie, który zadecyduje o tym, jakimi drogami będą w Polsce jeździły nie tylko pociągi, ale również samochody - ponieważ strategiczne studium lokalizacyjne zawiera również wykaz inwestycji drogowych.
Samorządy od wielu miesięcy proszą rząd o rozmowę. 2 dni temu podczas posiedzenia Komisji Infrastruktury wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski opowiadał, że miasto nie otrzymuje od rządu żadnych informacji ani odpowiedzi na pytania, przez co wiele planów i inwestycji jest całkowicie sparaliżowanych.
Waldemar Brzywczy, wójt gminy Baranów, na której terenie Centralny Port Komunikacyjny ma powstać, i Robert Pindor ze Społecznej Rady CPK opowiadali z kolei w tej samej komisji, że 28 tys. mieszkańców tamtych okolic nie ma żadnych informacji, co będzie z ich gminą i ich domami. Ci ludzie naprawdę żyją w strachu, a to jest niedopuszczalne. Jeżeli rząd tak traktuje jedne z najważniejszych z punktu widzenia powstania Centralnego Portu Komunikacyjnego samorządy, to strach pomyśleć, jak wyglądać będzie dialog ze społecznościami z Podkarpacia czy Zachodniopomorskiego. To kpina nie konsultacje.
Nie wiemy, jak Centralny Port Komunikacyjny ma wyglądać od strony urbanistycznej, planistycznej, choć przedstawiciele rządu twierdzą, że posiadają koncepcje od dziewięciu światowych biur architektonicznych. Na jakiej podstawie te biura zostały wybrane? Dlaczego wciąż nie możemy tych koncepcji zobaczyć? Ile już wydaliśmy na CPK albo w zasadzie na projekt PR-owy, jakim jest Centralny Port Komunikacyjny? Rząd próbuje kolanem przepychać własne pomysły, boi się rozmowy, boi się innych punktów widzenia, boi się, że ktoś inny może mieć rację. Przywykliśmy do tego podczas prac parlamentu. Dzisiejsze głosowanie nad kilkuset poprawkami do budżetu świetnie pokazały, jak wygląda stosunek władzy do opozycji i społeczeństwa. To jest po prostu lekceważenie, to jest kpina z parlamentaryzmu, kpina z demokracji.
Jednak nie możemy sobie pozwolić, żeby w podobny sposób traktowany był projekt, który wywrócić może do góry nogami infrastrukturalną mapę kraju. Wzywam do rozpoczęcia prawdziwych konsultacji na temat strategicznego studium lokalizacyjnego Centralnego Portu Komunikacyjnego. Takich konsultacji, w których rząd byłby otwarty na inne niż własne pomysły, takich, w których zdanie mieszkańców i mieszkanek byłoby brane pod uwagę, takich konsultacji, w których samorządy byłyby partnerami, a nie wrogami, których PiS próbuje podporządkować, tylko dlatego że nie rządzi w tych czy innych miastach czy gminach.
Pomimo bardzo poważnych wątpliwości, zachęcam wszystkich (Dzwonek) - już kończę, ostatnie zdanie - do przyjrzenia się strategicznemu studium lokalizacyjnemu. Dziękuję wszystkim aktywistom i aktywistkom, którzy w ten sposób zgłaszają swoje uwagi. Wierzę, że jeszcze nie jest za późno, żeby Centralny Port Komunikacyjny, jeśli powstanie, został zaprojektowany przez nas wszystkich, a nie tylko przez premiera Morawieckiego i ministra Adamczyka.
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
Dziękuję bardzo, panie pośle.
Poseł Franciszek Sterczewski:
Wierzę, że jest szansa na prawdziwy, zrównoważony rozwój transportu i zwalczanie wykluczenia komunikacyjnego.
Ostatnie zdanie?
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
To już jest trzecie ostanie zdanie.
Poseł Franciszek Sterczewski:
To jest naprawdę wielka szansa i naprawdę nasza wspólna sprawa i wspólny cel.
Przepraszam za przedłużenie. Bardzo dziękuję za uwagę.
Przebieg posiedzenia