9. kadencja, 60. posiedzenie, 1. dzień (02-09-2022)

8. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu uproszczenia procedur administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców (druk nr 2479).

Minister Rozwoju i Technologii Waldemar Buda:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Oczywiście będę trzymał się reżimu czasowego. Bardzo dziękuję za dyskusję. Rozumiem, że można toczyć spór we wszystkim i o wszystko, natomiast ta ustawa, sądziłem, że będzie poza sporem politycznym, ale nie udało się państwu powstrzymać przed atakami nawet w sprawie absolutnie słusznej, pisanej przez praktyków, pisanej przez osoby, które od lat pracują również w urzędach, być może przez państwa zatrudniani, którzy wskazują, jakie są mankamenty poszczególnych procedur. Przechodzę, jedno po drugim. Najwięcej pytań dotyczyło tego ponaglenia.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Więcej bałaganu w KPO.)

    Czyli tego, że obywatel będzie miał ograniczone prawo do składania ponaglenia w trakcie postępowania administracyjnego. Proszę państwa, dzisiaj to teoretyczne prawo polegało na tym, że w przypadku jego złożenia jeszcze w trakcie terminu, który przysługiwał na rozpatrzenie sprawy w I instancji, sprawa była przekazywana do organu II instancji i to przedłużało postępowanie. Organ był zobowiązany do tego, żeby sprawę przekazać. Dzięki temu wbrew interesowi strony postępowanie było przedłużane poprzez przekazanie sprawy. Dzisiaj takie ponaglenie na podstawie tych przepisów będzie możliwe do złożenia, tylko że będzie informacją i komunikatem dla samego organu, żeby zdynamizować, żeby dowiedzieć się tym, że stronie zależy na szybszym rozstrzygnięciu sprawy, ale nie będzie powodowało obowiązku przekazania tej sprawy. W związku z tym będzie to służyło wszystkim tym, którym na terminie akurat w konkretnej sprawie zależy, więc jest to absolutnie w interesie osób, które takie ponaglenia nadal będą mogły składać.

    Szanowni Państwo! Oczywiście tutaj nie ma wielkich, spektakularnych rzeczy i pan poseł Braun może kpić z jednego postępowania czy drugiego, czy z przewodnika górskiego, ale to są sprawy, którymi ludzie żyją. Pan być może żyje w innej rzeczywistości, trochę w takiej bańce politycznej, pan się tym nie interesuje, wchodzi do urzędu i załatwia wszystko od ręki, ale obywatele zderzają się z rzeczywistością. Nie jest najłatwiej w wielu sprawach i sytuacjach, w związku z tym my dla nich mamy propozycję i to jest oferta dla nich.

    Co do szeregu ustaw, które były wypracowywane w resorcie, jest kontynuacja i wiele ustaw jest rzeczywiście kontynuowanych, prowadzonych, ale wedle myśli rządu i wedle myśli ministra, który dalej za te projekty odpowiada.

    Tutaj ustawa 10H przywołana. Nikomu nie przypisuję ani nie odbieram zasług. I dobrze, żeby też nikt tego nie robił. Pamiętam i sprawdziłem to, przekazując ustawę do ministerstwa klimatu, żeby nabrała dynamiki, dzięki temu rząd ją przyjął w pierwszych moich dniach urzędowania w ministerstwie. Rozpoczęto jej przygotowanie za czasów minister Jadwigi Emilewicz.

    Co do kpiny z tego, że tutaj nic nie ma.

    (Poseł Grzegorz Braun: To jest groch z kapustą.)

    Zachęcam do tego, żeby zerknąć do opinii osób, które na temat tej ustawy się wypowiadały. Większość opinii jest bardzo pozytywna, zrzeszeń, stowarzyszeń, organizacji, które wypowiadały się bardzo pozytywnie, opiniowały ten projekt.

    Co do tego, jak to się ma do deregulacji po stronie urzędu. Oczywiście tam, gdzie wprowadzamy postępowanie elektroniczne, tam gdzie wprowadzamy jednoinstancyjność, tam gdzie ułatwiamy procedurę, to w oczywistym stopniu po drugiej stronie jest mniej pracy, po drugiej stronie jest mniejsze zaangażowanie w sprawach, które są oczywiste, proste, więc nie mam wątpliwości, że tak będzie również i w tych procedurach.

    Co do uznaniowości, nie sądzę, żeby skala tego typu zjawiska się powiększała, ponieważ uproszczenie procedury raczej nie służy generowaniu tego typu rozwiązań.

    Co do pasa technicznego było tutaj oburzenie, że wiele urzędów odpowiada za tę sytuację. Ja mogę tylko powiedzieć, że tak, odpowiadają one tu od wielu lat, a my w tej sprawie robimy malutki kroczek polegający na tym, że mając jednoinstancyjność, nie odwołujemy się dwa razy do urzędu. Szanowni państwo, w 80% organ II instancji utrzymuje decyzje organu I instancji. Mamy tutaj szansę od razu odwołania się do sądu i pójścia z obroną swoich praw przed sąd, więc to nie jest tak, że tam, gdzie likwidujemy dwuinstancyjność, obywatel pozostaje bez ochrony, bez możliwości ponownego rozpatrzenia jego sprawy. Ma taką szansę, tylko ścieżka jest tu skrócona, i to w przypadku tych postępowań, w których bardzo rzadko w II instancji dochodziło do rewizji decyzji, więc chodziło tu o czcze oczekiwanie najczęściej obywateli, że II instancja jest w stanie coś zmienić. Dlatego kierujemy to wprost do postępowania sądowego. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia