9. kadencja, 61. posiedzenie, 1. dzień (14-09-2022)
1. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o senackim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo oświatowe (druki nr 2323 i 2424).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki Marzena Machałek:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Odniosę się do pytań, do bardzo szerokich kwestii, które wykraczają poza przedłożenie senackie. Jestem przekonana, że warto wyjaśnić pewne kwestie i w jednoznaczny sposób odpowiedzieć na pewne pytania.
Po pierwsze, od początku byliśmy życzliwi i przyglądaliśmy się z życzliwością tej inicjatywie, wspieraliśmy ją. Oczywiste jest to, że stanowisko rządu wobec tych przepisów zaproponowanych przez Senat jest pozytywne. Wsparliśmy Senat poprzez analizy, aby te zapisy były jak najbardziej korzystne dla dzieci, dla rodzin, które wychowują dzieci z niepełnosprawnościami. Przyłączam się do tych wszystkich opinii mówiących, że przedłożenie jest dobre, że rozwiązuje problemy, że w dużym stopniu wspiera dzieci i wspiera rodziców. Co do tego, jesteśmy tutaj zgodni.
Wpłynęła natomiast poprawka klubowa, która jest też odpowiedzią na pytania m.in. pani poseł Szumilas. Dotyczy ona zwiększenia limitów związanych z dotacją podręcznikową. Mamy obecnie bezprecedensową sytuację, ponieważ prawie 200 tys. ukraińskich dzieci trafiło do polskich szkół. Wciąż trwa liczenie, ale myślimy, że w tym roku naukę rozpoczęło 180 tys. tych dzieci, więc musimy zwiększyć limity. Mamy na to pieniądze, uwaga, mamy na to pieniądze. Jest też kwestia pewnych przepisów związanych z dyscypliną budżetową. Ta poprawka, którą dzisiaj przedłożył klub, stworzy możliwość przekazania zwiększonych środków na podręczniki.
Padło tutaj dużo pytań natury ogólnej, które dotyczyły tego, jak wspieramy dzieci, co robimy, jeśli chodzi o dzieci, nie tylko te z niepełnosprawnościami, które doświadczają problemów w nauce. Działania są szerokie, wszechstronne. Chcę tylko zaznaczyć, że subwencja dotycząca dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi wynosi prawie 11 mld zł. To jest naprawdę duża kwota, a od 1 września trafiła do szkół dodatkowa kwota ponad 0,5 mld zł, która jest przeznaczona na zatrudnienie w szkołach specjalistów, psychologów, pedagogów specjalnych, bo stworzyliśmy takie stanowisko jak pedagog specjalny, logopedów, neurologopedów czy innych specjalistów. To bardzo ważne zadanie, które przełoży się też na dodatkowe środki, jeśli chodzi o przyszłą subwencję.
To są bardzo ważne działania zarówno finansowe, jak i faktyczne. Zmieniamy podejście do wczesnego wspomagania. Tworzymy warunki do tego, by wesprzeć rodzinę, która dowiaduje się bądź ma takie informacje, że dziecko może być zagrożone niepełnosprawnością. Właściwie od pierwszych tygodni chcemy taką rodzinę objąć wsparciem, a przede wszystkim dziecko - odpowiednią terapią, by mogło te deficyty rozwojowe, które są możliwe do skompensowania... Chodzi o to, żeby można było te dzieci wesprzeć. Wiemy, że 65% dzieci ze specjalnymi potrzebami jest w szkołach ogólnodostępnych. Tworzymy pilotaże specjalistycznych centrów wspierających edukację włączającą, czyli łączymy siły szkół specjalnych i szkół ogólnodostępnych w jak najbardziej profesjonalnym wsparciu dzieci ze specjalnymi potrzebami. Wiemy, że to dotyczy około 4% populacji wszystkich dzieci, ale 1/3 dzieci - to są badania m.in. związane z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim - doświadcza różnego rodzaju problemów psychologicznych, pedagogicznych, dlatego ważni są specjaliści w szkole, ważne jest odpowiednie podejście.
To oczywiście się dzieje. Przygotowujemy szersze rozwiązania. Bardzo mocno je konsultujemy, ponieważ środki, które trafiają do samorządów na wsparcie edukacji dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, są bardzo duże. Ale ważne, że one były trafnie skierowane i to wsparcie było odpowiednio zrealizowane. Zawsze warto ten system doskonalić. Cały czas jesteśmy w trakcie konsultacji, jeśli chodzi o te rozwiązania.
Pytania były różne, np.: W jaki sposób koszty przewozu będą przekazywane? M.in. pani poseł Kozaneckiej odpowiadam: na podstawie umowy zawartej z rodzicami. Jeśli chodzi o to, czy dziecko musi uczęszczać do najbliższej szkoły, żeby rodzice otrzymali zwrot, to nie, jeśli szkoła nie realizuje działań związanych z indywidualnym programem edukacyjno-terapeutycznym. Jest wolność, rodzic wybiera szkołę, którą uważa za najlepszą. Jeśli dziecko jest w obowiązku szkolnym, to taki zwrot się należy.
Kiedy wzrośnie subwencja? Subwencja wzrasta co roku, a w tym roku planowany jest bezprecedensowy wzrost subwencji oświatowej. Nie było takiego wzrostu w historii, odkąd ja jestem posłem, a to już jest trochę, bo od 2006 r. Planuje się, że prawie o 21% wzrośnie subwencja w stosunku do planowanej w poprzednim roku. Będzie ona przekazana m.in. na specjalne potrzeby edukacyjne, na wzrost wynagrodzeń nauczycieli i na realizację innych zadań związanych z edukacją. Odnoszę się do zaplanowanego budżetu na 2022 r.: były 53 mld zł, a teraz są planowane, razem z tym, co jest w rezerwie, 64 mld zł. Ponad 64 mld zł to naprawdę potężny wzrost. Planowane 11,1 mld zł stanowi wzrost o ponad 20%, prawie 21%. To są naprawdę potężne środki, które zasilą polskie samorządy i polskie szkoły. Czy to jest wystarczające? Wszyscy wiemy, że czasy nie są łatwe, dlatego też ponad 13 mld zł trafiło w tej chwili do samorządów na realizację innych działań, nie mówiąc już o pieniądzach inwestycyjnych związanych z Polskim Ładem.
Bardzo bliskie mi są kwestie - tutaj chcę się też trzymać prośby pana marszałka, bo mogłabym długo opowiadać o tym, co planujemy - wsparcia osób z niepełnosprawnościami. To jest m.in. moja działalność. Współpracuję tutaj z ministerstwem rodziny i Ministerstwem Zdrowia. Bardzo mocno się w to angażujemy i staramy się przygotować nie tylko rozwiązanie ustawowe, ale również przede wszystkim rozwiązania praktyczne, by ta edukacja była efektywna, by dawała możliwość dziecku później, jako człowiekowi dorosłemu, w sposób jak najbardziej pełny funkcjonować aktywnie w życiu dorosłym. Bo o to też chodzi, byśmy pozwalali na godne życie dzieciom, które w końcu staną się dorosłe i będą mogły funkcjonować w społeczeństwie. Przed nami oczywiście dużo wyzwań. Myślę, że te działania są bardzo szerokie. Myślę też, że są one wspólnie tutaj, z całą komisją przygotowywane.
Teraz będą pilotaże oceny funkcjonalnej. Chcemy doprowadzić do takiej sytuacji, w której nie trzeba będzie mieć orzeczenia o specjalnych potrzebach edukacyjnych, bo ono często jest trochę... Rodzic w tej chwili jest w sytuacji, w której musi mieć orzeczenie dotyczące dziecka, żeby dostać specjalne wsparcie. Chcielibyśmy, żeby to można było pominąć. Wystarczy specjalistyczna ocena funkcjonowania dziecka, która pokaże, w jakim zakresie trzeba tego wsparcia udzielić zarówno na poziomie szkoły, jak i w trudniejszych przypadkach na poziomie poradni. Chcemy, żeby do dzieci trafiały wtedy bardzo konkretne, bardzo celowane środki. Jest to bardzo skomplikowany projekt, wrażliwy projekt, więc chcemy, żeby to było podjęte w dyskusji i zrealizowane w konsensusie ze wszystkimi środowiskami.
Jeszcze kwestia dzieci z Ukrainy. Właściwie jedne z pierwszych działań, jakie podjęliśmy, to przede wszystkim zalecenia psychologiczno-pedagogiczne, które były przekazane szkołom, m.in. też poradniom. Chodzi też o możliwość zatrudnienia pomocy nauczyciela w poradniach psychologiczno-pedagogicznych. Natomiast system orzecznictwa w Ukrainie jest zupełnie inny. Dajemy możliwość przyjęcia dziecka do szkoły specjalnej, ale nie możemy honorować tych orzeczeń jeden do jednego. Natomiast upraszczamy sposób otrzymania orzeczenia. Wiemy, że u nas dziecko ze specjalnymi potrzebami może mieć prawie dziesięciokrotnie zwiększoną subwencję na swoje potrzeby, a więc, kierując takie środki, musimy też - chociażby w sposób mniej formalny, ale jednak - oczekiwać wykonania takiego orzeczenia.
My tutaj bardzo uprościliśmy procedurę i monitorujemy, na ile te problemy występują. Dzisiaj szkoła specjalna może przyjąć dziecko warunkowo do momentu uzyskania orzeczenia, jeśli jest taka potrzeba, a dzieci w związku ze zwiększoną liczbą specjalistów, a także w tym roku w ogóle godzin - prawie 3 mln dodatkowych godzin pomocy psychologiczno-pedagogicznej w polskich szkołach zostało sfinansowane - też takie wsparcie otrzymują.
Na pytania, na które niezbyt precyzyjnie odpowiedziałam, a ktoś będzie chciał jeszcze uzyskać odpowiedzi, to oczywiście przekażemy te odpowiedzi na piśmie. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia