9. kadencja, 61. posiedzenie, 1. dzień (14-09-2022)
2. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych (druki nr 2449 i 2571).
Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Paweł Lewandowski:
Dziękuję, panie marszałku.
Wysoki Sejmie! Panie i Panowie Posłowie! 3,5 mln gospodarstw domowych w Polsce jest wykluczonych z możliwości dostępu do Internetu szerokopasmowego. W tej chwili ok. 12 mln gospodarstw domowych jest podłączonych, jest w zasięgu Internetu szerokopasmowego, czyli takiego, który ma 30 Mbps albo co najmniej 15 Mbps.
Chcielibyśmy - i to jest jeden z naszych celów rozwojowych dla Polski, to będzie, myślę, cel rozwojowy wszystkich rządów - by Internet szerokopasmowy był dostępny w każdym gospodarstwie domowym niezależnie od tego, gdzie ludzie wybierają swoje miejsce zamieszkania. Dostęp do Internetu, w mojej ocenie, jest dzisiaj prawem człowieka, bo to jest prawo do niezależnej informacji, prawo do samorealizacji, prawo do edukacji. I te kwestie leżą nam najbardziej na sercu.
Po co ten rejestr - pytacie państwo. Ten rejestr jest po to, by ułatwić komunikację przede wszystkim między potencjalnym klientem a operatorem, a także gminą, czyli jednostką samorządu terytorialnego, a w ramach poprawek w Sejmie dodaliśmy jeszcze do tego powiat, by wszyscy wiedzieli, by te wszystkie podmioty wiedziały, gdzie są potrzeby i gdzie jest chęć posiadania takiego Internetu. Pandemia pokazała, że to, co do tej pory wydawało nam się wystarczające, czyli Internet np. dostępny przez sieci komórkowe, w wielu miejscach nie wystarcza do prowadzenia efektywnej pracy czy edukacji, w wielu miejscach w Polsce. W przypadku gdy ktoś miał kilkoro dzieci i każde z tych dzieci, które potrzebowało, dzięki interwencji państwa polskiego dostało np. komputer, były też inne możliwości komunikacji z nauczycielami w czasie pandemii, to okazywało się, że słabym punktem było łącze internetowe, które miało dużą trudność, by obsłużyć transmisję edukacji on-line czy możliwość pracy zdalnej rodziców tych dzieci. W związku z tym także w KPO zapisaliśmy, że jednym z naszych głównych celów jest zwiększenie dostępu do usług cyfrowych przez szereg interwencji publicznych.
Ten rejestr będzie aktualizowany na bieżąco. My dostaliśmy kilkaset, 200 interpelacji i zapytań poselskich, 400 innych oficjalnych zapytań, a codziennie dostajemy kilkadziesiąt zapytań od internautów, od osób zainteresowanych posiadaniem szerokopasmowego Internetu, kiedy u nich będzie możliwość podłączenia takiego Internetu. I tak jest codziennie. Nawet wczoraj rozmawialiśmy po posiedzeniu komisji z urzędnikami, którzy mi towarzyszyli. Powiedzieli, że oni spokojnie mogliby stworzyć taki jeden etat, który tylko i wyłącznie obsługiwałby tego typu zapytania. Natomiast gdybyśmy postawili taką bazę danych, to każdy mógłby nie tylko sprawdzić... Bo co jest celem bazy danych? Pokazanie, gdzie są zasięgi szerokopasmowego Internetu, pokazanie, jaka jest oferta tego Internetu szerokopasmowego, i jednocześnie oznaczenie, bo to jest dwustronne, nie tylko operatorzy coś będą wkładać do tego rejestru, ale także obywatele będą mogli oznaczać miejsca, gdzie chcieliby mieć taki Internet. Będą mogli oni sprawdzić, jaka jest oferta w tym miejscu. Dlaczego co 7 dni? 7 dni dotyczy tylko największych operatorów, którzy i tak mają zautomatyzowane systemy, które tego typu rzeczy monitorują, i chcielibyśmy, by wypełniali ten obowiązek, tak jak do tej pory wypełniali go w UKE, tylko że wtedy rejestr był wypełniany raz w roku, a publikowany po pół roku od wypełnienia. Dlatego on był absolutnie nieaktualny. Nawet w momencie jego wypełnienia on był nieaktualny - wynikało to z okresów sprawozdawczych wewnątrz przedsiębiorstw, a już pół roku później zupełnie nie był on aktualny. W związku z tym jestem przekonany, że jeżeli stworzymy żywy rejestr, o którym wszyscy obywatele będą wiedzieli, dynamika rozwoju usług internetowych w Polsce dramatycznie wzrośnie.
Oczywiście wsłuchaliśmy się w głos strony społecznej. Przez ostatnie 2 miesiące często rozmawialiśmy także we współpracy z rzecznikiem małych i średnich przedsiębiorstw o nowelizacji tej ustawy. Do tej pory było tak w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej, że w odniesieniu do wypełnienia tego typu rejestru było do 3% kary, jeśli chodzi o przychody spółki, mógł to wyznaczyć regulator. My - do 100 tys. zł, od 100 do 100 tys. zł. My przy nagminnych, olbrzymich uchybieniach tego typu kary moglibyśmy stosować. Natomiast pytacie państwo, jakie my planujemy dochody z tego tytułu. Żadnych, dlatego że my zakładamy, że to jest w interesie wszystkich. Zależy nam wszystkim, żeby te dane były aktualne i nikt nie będzie celowo tych danych nie udostępniał albo celowo je sabotował. Natomiast na taką okoliczność, żeby prawo było stosowane, oczywiście muszą być jakieś sankcje. Jak okazuje się, że my te sankcje obniżyliśmy z 3% przychodu spółek do 100 tys. maksymalnie, co dla niektórych podmiotów jest w ogóle niezauważalną zupełnie kwotą, to oczywiście jesteśmy atakowani w sprawie jakichś olbrzymich kar.
Jeśli chodzi o składanie fałszywych oświadczeń, to nie dotyczy to samych operatorów, tylko osób, które np. w sposób nagminny i złośliwy chciałyby swoich sąsiadów w tym rejestrze oznaczać jako pustostany. I tutaj dochodzimy do kwestii pustostanów. My tę definicję pustostanów stworzyliśmy tylko na potrzeby tej ustawy. To jest definicja ustawowa. Ona nie zmienia nic w systemie prawa, ona jest tylko stosowana w tej ustawie. Dlaczego jest to budynek, a nie mieszkanie? Dlatego że infrastrukturę dociąga się do budynku, a nie bezpośrednio do mieszkania. Jeśli ona będzie dostępna w budynku, to będzie można w bardzo łatwy sposób ją rozprowadzić także po mieszkaniach, po lokalach mieszkalnych, które w innych przypadkach mogłyby być uznane za pustostany. Dlatego w tym przypadku uznaliśmy, że punktem adresowym jest budynek, do którego taką infrastrukturę można doprowadzić.
Powtarzały się, proszę państwa, pytania o koszty tej interwencji i skąd będzie ona finansowana. Otóż w 2019 r. powołaliśmy Fundusz Szerokopasmowy. W tym Funduszu Szerokopasmowym mniej więcej rok do roku mamy ok. 130 mln zł i z tego funduszu będzie finansowana cała ta interwencja. Koszt utrzymania systemu i stworzenia w pierwszym roku to jest 2 mln zł, w kolejnym - 770 tys., a w kolejnych latach obsługa tego systemu to jest ok. 370 tys. zł.
Jeśli chodzi o koordynatorów gminnych i powiatowych, to koszt funkcjonowania tychże to jest 17 mln zł. My mamy przeznaczone i zarezerwowane w tym funduszu środki na wszystkich. To znaczy, że gdyby każda gmina i każdy powiat zdecydowały się takiego koordynatora powołać, to my na każdego z takich koordynatorów mamy zapewnione finansowanie. To finansowanie to nie jest etat, tzn. my nie finansujemy etatu, tylko to jest dodatek w wysokości maksymalnie 500 zł dla osoby, która np. w urzędzie gminy czymś innym się zajmuje i przy okazji mogła by być takim koordynatorem, który zbiera informacje od obywateli, od operatorów i dokonuje wzajemnej wymiany tychże informacji.
To jest nieobligatoryjne, my nie zrzucamy tego zadania na gminy. Jeśli gminy życzą sobie taką funkcję komuś powierzyć, to występują do funduszu, a w przypadku funduszu jest ustawa i rozporządzenie, w których jest wyraźnie opisane, w jaki sposób pieniądze na takie zadania są przeznaczone, czyli te pieniądze będą w sposób niedyskryminujący i konkursowy naturalnie przyznawane.
To wszystko jest w ustawie, w uzasadnieniu, więc to nie jest interwencja konkretna, finansowana bezpośrednio z KPO, tylko ona jest finansowana z naszego funduszu, ale ma bezpośrednio wspierać inwestycje w KPO. My założyliśmy sobie określony wskaźnik podmiotów, które miałyby być podłączone do Internetu, i dlatego de facto chcielibyśmy stworzyć pewną listę, która zdecydowanie ułatwi nam tego typu interwencje. Po to jest ten rejestr.
Jeżeli są jeszcze jakieś pytania, na które nie odpowiedziałem, to oczywiście odpowiem państwu na piśmie. Bardzo dziękuję.
Przebieg posiedzenia