9. kadencja, 61. posiedzenie, 1. dzień (14-09-2022)

6. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2038 i 2583).

Poseł Arkadiusz Iwaniak:

    Dziękuję bardzo.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Oczywiście całokształt tej ustawy można oceniać pozytywnie. To, że będziemy bardziej dbali o jakość handlową artykułów rolno-spożywczych, jest bardzo dobre. Wspomniany rejestr oczywiście budzi pewne wątpliwości. W art. 12 w pkt 7 jest zapisane, iż zebrane w rejestrze informacje będą m.in. wykorzystywane do analizy ryzyka na rynku artykułów rolno-spożywczych i typowania podmiotów do kontroli.

    Tak zupełnie szczerze: nie wiem, co ma z tego zapisu i z tego rejestru wynikać. Czy kontroli będą poddawani wszyscy ci, którzy byli już kontrolowani, i ta kontrola u nich nie wyszła pozytywnie, bo przecież w tym rejestrze będzie to zanotowane, czy też będziecie typowali tych wszystkich, którzy jeszcze do tej pory nie byli kontrolowani albo byli kontrolowani, a kontrola u nich wyszła zupełnie pozytywnie? Jak rozumiem, sens tego artykułu jest taki, żeby kontrolować w dbałości o jakość handlową artykułów rolno-spożywczych.

    Jeśli mówimy o tym projekcie ustawy, to warto również powiedzieć o podejściu całej Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Zgłaszałem do głównego inspektora fakt przesypywania na giełdzie greckiej truskawki i sprzedawania jej jako truskawki polskiej, bo przecież fałszowanie informacji o kraju pochodzenia również podlega kontroli przez inspekcję. Muszę powiedzieć, że odpowiedź, którą uzyskałem, świadczyła o tym, iż tak naprawdę inspekcja nie jest zainteresowana wsparciem polskich producentów czy też polskich rolników, bo głównie chodziło o ich interes. A przecież nie szukając daleko: podobna inspekcja w Czechach dość skutecznie utrudniała polskim producentom żywności dostarczanie na rynek czeski polskich wyrobów. Nie chodzi tutaj o utrudnianie zagranicznym dostawcom życia, ale w odniesieniu do patologicznych przypadków inspekcja powinna być na tyle skuteczna, aby polski rolnik mógł spać spokojnie. Powinniśmy wszelkimi możliwościami, sposobami, również przy wykorzystaniu inspekcji, zadbać o polskich producentów.

    Dlaczego mówię o polskich producentach? Bo jakość handlowa artykułów rolno-spożywczych wyprodukowanych na terenie Polski jest dużo, dużo wyższa niż tych sprowadzanych z zagranicy. Dobrze to przecież wiemy, bo wielokrotnie się chwalimy, że polskie jest smaczne i dobre.

    W przypadku truskawek przekazaliśmy głównemu inspektorowi dokładne informacje, jak odbywa się proceder fałszowania informacji o kraju pochodzenia. Wskazaliśmy dokładnie, jaką ścieżką powinien iść inspektor w trakcie kontroli w dużych sieciach handlowych - skupujący bardzo często dostarczali sfałszowaną truskawkę, ale to nie dotyczy tylko truskawki, bo wiele warzyw i owoców w ten sposób jest traktowanych - jak to skontrolować i doprowadzić do tego, kto podrabiał informację o kraju pochodzenia. A więc chodzi tak naprawdę o jeden z elementów, który powinien być w istocie kontrolowany przez inspekcję.

    Odnoszę niestety, panie ministrze, wrażenie, że inspekcja nie chce wejść w rozgrywkę i walkę o polskiego rolnika, polskiego producenta z zagranicznymi sieciami handlowymi i nie dba o polskiego rolnika.

    Tak jak powiedziałem, wspominam o polskim producencie, gdyż produkty polskie są zdecydowanie lepsze.

    Składamy do tego projektu trzy poprawki. Jedna poprawka dotyczy promowania produktów polskich, tak żeby na przedniej stronie prezentowanego produktu było jasno napisane, jaki jest kraj pochodzenia, ale również by duże sieci handlowe zmuszone były do tego, by przed wejściem prezentować dane, jaka ilość, jaki jest udział procentowy polskiej żywności, a jaki tej sprowadzanej z zagranicy. Myślę, że to dla polskich kupujących jest ważne.

    Chcielibyśmy również dołączyć do tego poprawkę, która idzie w kierunku jasnego, czytelnego oznaczania na przedniej stronie artykułu rolno-spożywczego dodatków E, ale również udziału procentowego cukrów.

    Złożyliśmy do pani marszałek również projekt ustawy dotyczący tego procederu, który zabija trochę polskiego rolnika, projekt ustawy, który - jak myślę - (Dzwonek) przydałby się inspekcji. Szkoda, że nie został przez państwa ujęty, bo w sposób wyraźny utrudniłby np. fałszowanie informacji o kraju pochodzenia artykułów rolno-spożywczych. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia