9. kadencja, 61. posiedzenie, 1. dzień (14-09-2022)

7. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o medycynie laboratoryjnej (druki nr 2477 i 2570).

Poseł Janusz Korwin-Mikke:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Koń jaki jest, każdy widzi - to jest bardzo dobra definicja konia z ˝Nowych Aten˝ ks. Benedykta Chmielowskiego. I tak samo: kto to jest dobry analityk, to też wiadomo. Tego nie można ustalić przez głosowanie, nie może tego ustalić Sejm. To wiedzą tylko praktycy.

    Jak głosowałem nad 163, o ile pamiętam, artykułami tej ustawy, tak sobie myślałem: potrzebna jest jedna ustawa, która by mówiła, że analityk działa dobrze w granicach swoich możliwości i umiejętności. I tyle.

    Tutaj poseł, chyba z PiS-u, chwalił się, że tam jest taki paragraf, który zobowiązuje analityków do pogłębiania swojej wiedzy. A może trzeba, żeby tam było, że ma poszerzać swoją wiedzę, a nie pogłębiać, albo jakoś podobnie. Przecież to jest śmieszne, proszę państwa. To wszystko jest śmieszne. Ktoś może kończyć wydział nie biologii tylko nanobiologii, bo może na tym uniwerku nie ma wydziału biologii tylko jest nanobiologii albo mikrobiologii. I co, to jest zły kierunek? Przepraszam bardzo.

    (Głos z sali: Bardzo dobry.)

    No oczywiście. Są tysiące rozmaitych kierunków, które powstają, i zapewniam państwa, że loty kosmiczne wykonywali ludzie, którzy nie kończyli wydziału lotów kosmicznych. Tak że, proszę łaskawie, my się wstrzymamy od głosu nad tą ustawą, ponieważ ona jest tak samo głupia jak poprzednia, więc nie ma to żadnego znaczenia. Poprawia kilka drobiazgów, więc my nie chcemy głosować przeciwko tej ustawie, bo ona nic nam nie szkodzi. Ale, proszę państwa, pozbądźmy się myśli, że Sejm może wszystko uregulować. Życie jest znacznie ważniejsze niż formułki prawne. Kolega Braun jeszcze chce bardzo ważne sprawy dodać na końcu. Dziękuję bardzo.

    (Poseł Elżbieta Gelert: Zdąży powiedzieć: szczęść Boże.)


Przebieg posiedzenia