9. kadencja, 61. posiedzenie, 1. dzień (14-09-2022)

9. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej do spraw deregulacji o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu uproszczenia procedur administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców (druki nr 2479 i 2584).

Poseł Mieczysław Kasprzak:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Temat, o którym dyskutujemy w tej chwili, jest bardzo ważny i istotny, myślę, że też potrzebny, bo gospodarka wymaga ciągłej kontroli, usprawnień, ulepszeń, a u nas z tym nie jest najlepiej i te problemy wymagają ciągłej pracy, bo to nie jest tak, że coś poprawimy i już jest superdobrze. Administracja ma to do siebie, że komplikuje prawo i tak przygotowuje prawo, żeby było dla niej wygodne. Natomiast my cały czas powinniśmy mieć na myśli nie administrację, tylko obywateli i przedsiębiorców, bo to oni później realizują to prawo.

    Pamiętam, że w poprzednich kadencjach bardzo obszerne były ustawy deregulacyjne, po kilkadziesiąt ustaw. To były książki, które wprowadzały po kilkaset zmian, poważnych zmian, z tym że te zmiany nie mogą być takie chaotyczne, przypadkowe, bo można zaszkodzić bardziej niż naprawić, niż usprawnić funkcjonowanie. Przede wszystkim dzisiaj w trudnej sytuacji gospodarczej takie zmiany są wymagane. To nie znaczy, że jak coś się upraszcza, to już będzie lepiej, bo dla przykładu podam zmianę polegającą na wprowadzeniu zapisu dla przedsiębiorców, który wprowadzi stałą cenę np. energii. To jest ważne i istotne. Pomogłoby, co postulujemy od dawna, zamrożenie ceny. To jest też sprawa związana z poważną regulacją.

    Ten rząd ma tendencję do tego, żeby ustawy wprowadzać bez konsultacji społecznych, bez konsultacji z konkretnymi środowiskami. Podam przykład, jak trzeba patrzeć na ręce rządowi i zwracać uwagę. Ustawa o biokomponentach i biopaliwach, która miała być procedowana i przyjęta na tym posiedzeniu Sejmu, została wycofana przed kilkoma godzinami przez panią marszałek. Dlaczego została wycofana? Bo udowodniliśmy rządowi, że to jest najgorsza ustawa, jaką można było zrobić, ustawa, która ogranicza produkcję, uprawę rzepaku, uprawę kukurydzy o 1/3. Nikt nie zwrócił na to uwagi. To gdzie był rząd, gdzie była dyskusja, gdzie były konsultacje międzyresortowe? Dopiero trzeba było podnieść ten temat na posiedzeniu komisji i wszyscy opamiętali się, że ta ustawa to jest bubel prawny. Bubel prawny to mało powiedziane. To jest coś, co może rozłożyć nasze rolnictwo, tak jak próbowano to zrobić w przypadku tzw. piątki Kaczyńskiego.

    Polskie Stronnictwo Ludowe - Koalicja Polska uzależni poparcie tej ustawy od tego, czy poprawki, o których tutaj dyskutowaliśmy, i te uwagi zostaną przyjęte.

    Aczkolwiek ja kiedyś zajmowałem się deregulacją i oczywiście jestem zwolennikiem deregulacji, upraszczania prawa. Upraszczania prawa, ale w taki sposób, żeby ono jak najlepiej służyło - powtórzę to jeszcze raz - przedsiębiorcom, bo nasze prawo jest coraz bardziej skomplikowane. Tak oceniają to przedsiębiorcy, tak wynika z badań instytucji międzynarodowych, jak Deloitte, które corocznie przekazują nam informację, że prawo u nas coraz bardziej się komplikuje i to ogranicza dopływ inwestycji. Dlaczego mamy tak mało inwestycji, które napływają do naszego kraju? Dlatego że inwestorzy nie mają zaufania i jasnej informacji co do naszego prawa, naszego systemu prawnego. Po prostu boją się, nie mając pewności, dlatego nie inwestują.

    Jasność, czytelność, przejrzystość prawa - w takim kierunku powinniśmy wprowadzać deregulacje. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia