9. kadencja, 61. posiedzenie, 1. dzień (14-09-2022)
13. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o pilnym rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo pocztowe (druki nr 2561 i 2566).
Poseł Piotr Król:
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! Jednak myślę, że kilka kwestii powinno wybrzmieć, bo mam wrażenie, że jest pewne niezrozumienie kluczowego faktu.
To nie jest tak, że to Poczta Polska sobie coś uzurpuje albo coś sobie wzięła, tylko to Poczta Polska została wyznaczona przez państwo polskie do świadczenia tzw. usługi powszechnej. To jest pierwsza rzecz. Czyli najpierw państwo polskie powierza temu przedsiębiorstwu wykonywanie jakiejś funkcji, a potem przedstawiciele tej firmy, którzy zostali przez to państwo polskie wyznaczeni, muszą wysłuchiwać, że są dinozaurami, jakichś innych dziwacznych urojeń, tylko dlatego, że ktoś nie ma elementarnej wiedzy albo po prostu nie przyjmuje elementarnych faktów.
To, co było najbardziej zadziwiające, a wydawałoby się, że jesteśmy w miejscu, w którym stanowi się prawo, to powoływanie się na przypadki takiego jawnego, brutalnego łamania czy obchodzenia prawa, czyli mam na myśli ten przykład, który tutaj został podany, przyklejania tych metalowych blach do listów. To był taki brutalny sposób na obchodzenie prawa, dlatego że zgodnie z polskim prawem na przesyłki do określonej wagi miała monopol poczta. Przyklejanie tej blachy to taki jeden, powiedziałbym, najbardziej jaskrawy przykład obchodzenia prawa czy takiego śmiania się po prostu z obowiązującego prawa.
(Poseł Grzegorz Braun: Co nie jest zakazane, jest dozwolone.)
Proszę pana...
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Panie pośle...
Poseł Piotr Król:
To właśnie było zakazane.
(Poseł Grzegorz Braun: Nie, nie było.)
Proszę pana, ale ja z panem nie dyskutuję, tylko przyszedłem do Sejmu... Już pomijam to...
(Poseł Grzegorz Braun: Jednak pan dyskutuje.)
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Bardzo proszę, panie...
Poseł Piotr Król:
Bo pan mi przerywa. Sugerowałbym, żeby pan może usiadł, bo to miejsce, w którym pan siedzi...
(Poseł Grzegorz Braun: Ja właśnie siedzę.)
Ale to nie jest miejsce...
(Gwar na sali, dzwonek)
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Bardzo proszę pana posła Brauna, żeby usiadł na miejscu.
Poseł Piotr Król:
To jest w pigułce cały stosunek pana do rzeczywistości.
Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:
Panie pośle, bardzo proszę usiąść.
Poseł Piotr Król:
Miejsca do siedzenia to są te zielone, jakby pan nie kojarzył, a to jest oparcie. Jak widać, takie elementarne rzeczy nawet trzeba tutaj tłumaczyć.
Kolejna rzecz, która tutaj też wybrzmiewa i która jest używana jako taka para argument, to jest kwestia tego, że firmy zaczęły wprowadzać na polski rynek paczkomaty. Okej, tylko to jest ten segment rynku, który dotyczy paczek pocztowych. A chciałbym przypomnieć uprzejmie, że to państwo polskie zleciło Poczcie Polskiej doręczanie listów. Rozumiem, że na tej sali, środowisko, które nie rozróżnia, czym jest siedzenie, a czym jest oparcie, to chyba jednak nie neguje faktu, czym jest paczka, a czym jest list, i że listów się nie da tą maszyną nadać ani wysłać, ani odebrać.
Ja się mogę podzielić swoim osobistym doświadczeniem, do czego zostały sprowadzone usługi pocztowe. Za rządów Platformy zmarł mój ojciec. List z prokuratury o tym, że nie było udziału osób trzecich, odbierałem w takiej budce, bo wtedy usługi pocztowe świadczyła jakaś firma, która udawała, że jest pocztą. Najpierw wygrała przetarg, a potem szukała miejsc, gdzie można listy ewentualnie odebrać.
Można oczywiście sprowadzić pocztę do poziomu niepotrzebnego elementu, tylko że w małych miejscowościach czy w mniejszych miejscowościach czasami ten dostęp do poczty to jest tak naprawdę możliwość kontaktu z państwem. W małych miejscowościach ludzie też płacą podatki, też mają prawo wysłać list, też mają prawo go odebrać i mają prawo otrzymać korespondencję. (Oklaski) Wydaje się, że to jest taka elementarna oczywistość.
Padały np. zarzuty wobec poczty, że to poczta jest winna, że chciała mieć dostęp do danych albo że miała wziąć udział w wyborach korespondencyjnych. Przypominam, że to Sejm podjął taką ustawę, więc trudno chyba mieć pretensje do podmiotu, który został ustawowo do czegoś zobowiązany, że próbował wykonać jakieś czynności. Pomijam, jak to się skończyło. To są wszystko konsekwencje ustawowe. Najpierw nakładamy ustawowe konsekwencje czy obowiązki na pocztę, a potem przychodzimy i mamy pretensje, wyzywamy ją od dinozaurów.
Chciałbym w imieniu mojego środowiska i myślę, że w imieniu Komisji Infrastruktury, przekazać wyrazy głębokiego szacunku dla pocztowców, a szczególnie po tym okresie COVID-owym, bo głosowaliśmy przez Internet, ale oni te listy do skrzynek nosili. Niech to wybrzmi, bo taka jest prawda. My ten projekt będziemy popierać. Dziękuję serdecznie. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia