9. kadencja, 61. posiedzenie, 1. dzień (14-09-2022)
Oświadczenia.
Poseł Grzegorz Lorek (tekst niewygłoszony):
Kamieńsk 1939
Wrzesień, jak każdego roku, w naturalny sposób kieruje myśli do tego jednego, 83 lata temu. Dla większości Polaków to był koniec świata, ale oni jeszcze tego nie wiedzieli. Polska armia bohatersko broniła się przed Niemcami, wycofując się systematycznie na kolejne pozycje obronne.
Do niewielkiego miasteczka położonego kilkanaście kilometrów na południe od Piotrkowa - Kamieńska wojna dotarła już 2 września, kiedy na dachy jego budynków spadły bomby Luftwaffe, zaś 3 września na zrujnowany kamieński rynek wjechały pierwsze oddziały niemieckiego XVI Korpusu Pancernego. Były to czołówki 1. Dywizji Pancernej. ˝Rycerze˝ Wehrmachtu rozpoczęli rabowanie domów, co zatrzymała dopiero noc. Pod jej osłoną na Kamieńsk spadło uderzenie żołnierzy 2. Pułku Strzelców Konnych pod dowództwem mjra Włodzimierza Łączyńskiego. 56 ochotników ze wspomnianego pułku dokonało wypadu, który na krótko zdezorganizował oddziały niemieckiej elitarnej jednostki. Polacy zaatakowali pieszo. Mit polskiego kawalerzysty, który w kampanii wrześniowej szarżuje na czołgi, pokutuje w niektórych środowiskach do dziś. Polskie uderzenie na Kamieńsk odniosło pełen sukces. Według relacji zniszczono wiele samochodów i pojazdów pancernych, a także zlikwidowano wielu żołnierzy niemieckich. Nie udało się do dziś ustalić strat niemieckich. W starciu odniósł rany jeden polski strzelec, a czterech zaginęło.
Niemcy zareagowali na swoją lokalną klęskę z wrodzonym sobie teutońskim okrucieństwem. Nazajutrz, 4 września aresztowali i rozstrzelali 30 mieszkańców Kamieńska.
Jak wycenić życie ludzkie? Czy jest to możliwe, tym bardziej w sytuacji, kiedy ten, na którym spoczywa cała wina, wcale winny się nie czuje? Powrót do sprawy niemieckiego zadośćuczynienia za polskie krzywdy jest niezbędny, aby dokonać ostatecznego zamknięcia rachunków za szkody wyrządzone przez Niemców Polakom w II wojnie światowej. Dopiero wtedy będzie można mówić o jej prawdziwym końcu.
Przebieg posiedzenia