9. kadencja, 61. posiedzenie, 2. dzień (15-09-2022)
19. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2540).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Rafał Weber:
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Zacznę od porównania obu projektów, bo w wielu wypowiedziach państwa, szczególnie opozycji, była mowa o projekcie, który blisko 4 lata temu został przed samym głosowaniem wycofany. Zestawiacie te projekty ze sobą oczywiście w złej wierze. Natomiast gdyby te projekty były takie same, to np. komisja wspólna rządu i samorządu o tym, nad którym dzisiaj procedujemy, nie wydałaby pozytywnej opinii. A komisja wspólna rządu i samorządu, w której zrzeszeni są co do zasady przedstawiciele samorządów opozycyjnych do rządu Prawa i Sprawiedliwości, wydała pozytywną opinię o tym projekcie ustawy. Oznacza to ni mniej, ni więcej jak tylko to, że ten jest diametralnie inny niż ten, który był prezentowany w 2018 r.
(Poseł Michał Szczerba: Niech mi pan znajdzie jedną stację diagnostyczną, która to poprze.)
Niech to będzie dla państwa dowód, bo wielokrotnie powołujecie się państwo podczas debat i dyskusji sejmowych na stanowisko KWRiST-u, i słusznie. KWRiST jest ważnym partnerem, jeżeli chodzi o procedowanie projektów rządowych. I do tego projektu ustawy komisja wspólna rządu i samorządu wydała opinię pozytywną.
Po drugie, również inną opinię niż 4 lata temu wydał rzecznik małych i średnich przedsiębiorców. Też spędziliśmy mnóstwo czasu z panem rzecznikiem, który wspólnie z przedsiębiorcami organizował spotkania omawiające ten projekt ustawy. Wiele uwag zarówno samego rzecznika, jak i przedsiębiorców zostało do niego naniesionych. Zasięgnijcie państwo również opinii rzecznika małych i średnich przedsiębiorców, jeżeli chodzi o ten projekt ustawy. Tak że był przygotowywany naprawdę bardzo długo. Mówicie państwo o grudniu 2018 r. To miało miejsce blisko 4 lata temu. Moim zadaniem było to po to, żeby wprowadzić minimum minimorum implementacyjne. Jeżeli mówicie państwo, że jest coś ponad, to nie wskazujecie konkretów, nie mówicie o szczegółach. Mówicie tylko tyle, że jest nadmiarowy.
(Głos z sali: Jak to nie, przecież podaliśmy...)
To jest określenie, które padało kilka razy. Natomiast nie podajecie żadnych szczegółów, żadnych konkretów, które by na to wskazywały.
Kwestia Transportowego Dozoru Technicznego. To jest ciekawa, szanowni państwo, sytuacja. To jest wasz kolejny atak na instytucje publiczne, na instytucje państwowe odpowiedzialne za bardzo ważną kwestię związaną z bezpieczeństwem urządzeń transportowych, bo za to odpowiada TDT.
Jeżeli wybicie się na niepodległość TDT-u związaną ze swoim lokalem państwa razi, to nic na to nie poradzę. Czy bardziej opłaca się wynajmować powierzchnię na siedzibę i płacić za to horrendalne kwoty...
(Głos z sali: Przecież stoi pusty.)
...czy bardziej opłaca się zbudować za własne środki finansowe taki budynek i jeszcze czerpać z tego korzyści, chociażby z wynajmu sal konferencyjnych, bo teraz ma to miejsce? Szanowni państwo, uwaga, kolejne zaskoczenie - pozwolenie na budowę tego obiektu, tej siedziby, o której państwo mówicie, wiecie kiedy zostało wydane? W grudniu 2013 r. To za waszych czasów przecież starano się o tę nową siedzibę...
(Poseł Michał Szczerba: Ale to miasto chciało...)
...to za waszych czasów zostały podjęte te działania. I bardzo dobrze. My je w tej kwestii kontynuujemy, bo uważamy, że wybicie się na niepodległość lokalową Transportowego Dozoru Technicznego związaną z siedzibą jest potrzebne. Po co płacić deweloperom? Po co im do kieszeni wpychać kasę, jeśli można za własne środki zbudować coś, co jest z jednej strony tańsze, a z drugiej strony na przestrzeni kilku dekad wygeneruje zysk?
(Poseł Michał Szczerba: Z 5 na 19.)
Szanowni Państwo! To jest konsekwencja decyzji, które były podejmowane w przeszłości, i bardzo dobrze, bo uważam, że Transportowy Dozór Techniczny powinien, tak jak każda inna instytucja publiczna, być niezależny, powinien mieć własną siedzibę, powinien dysponować swoimi lokalami, bo to świadczy o powadze państwa, o silnych strukturach państwa. W tym przypadku tak jest i z tego się bardzo cieszę. Niezależnie od tego, czy ten projekt ustawy wejdzie, czy nie wejdzie, ten budynek stoi. Transportowy Dozór Techniczny miał środki finansowe, żeby go zbudować, i ma środki finansowe, żeby go utrzymywać. Jestem przekonany, że będzie czerpał z niego korzyści, wynajmując innym, którzy korzystają z niego od 2019 r., bo wtedy został oddany do użytkowania, i będą z niego korzystać.
Dziękuję tym, którzy do 2013 r. podejmowali decyzje, włącznie z pozwoleniem na budowę, zmierzające do tego, aby Transportowy Dozór Techniczny zbudował swoją siedzibę tutaj, w stolicy, w Warszawie.
Jeżeli chodzi o inspektorów, którzy będą dokonywali czynności kontrolnych, to też jest w ustawie bardzo jasno sprecyzowane, jakimi umiejętnościami, jakim wykształceniem będą musieli się sygnować. Nie będą to pierwsi lepsi ludzie. Ci ludzie będą musieli mieć albo wykształcenie, albo doświadczenie związane z kontrolą pojazdów technicznych. Na pewno będą to równi, równoważni partnerzy do dyskusji z diagnostami.
Natomiast jeśli chodzi o kwestie kar, bo to też tutaj z państwa ust padało, to zachęcam do tego, żeby przeczytać dyrektywę. Wiem, że niewielu posłów to robi, wiem, że bardzo pobieżnie czytacie i projekty ustaw, i dyrektywy, które są wdrażane. Tam to wszystko jest określone. Jeżeli chodzi o kwestie kar, o ich gradację, to tam wszystko jest zawarte. Zachęcam do tego, żeby tę lekturę odrobić i przyjść przygotowanym na posiedzenie sejmowej Komisji Infrastruktury. Nawet teraz mogliśmy w krótkiej rozmowie z panem posłem Pawłem Szramką wyjaśnić pewne kwestie, które wcześniej były przez pana posła podnoszone. W krótkiej rozmowie powiedziałem, jak jest, jeżeli chodzi o fotografię, i myślę, że to wyjaśnienie zostało przyjęte.
Kwestia mojej wypowiedzi z konferencji prasowej w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, na której opowiadałem o tym, że Rada Ministrów przyjęła ten projekt i co on zawiera. Pan poseł Mirosław Suchoń zarzucał mi w jednym wystąpieniu, że powiedziałem o tych nieuczciwych, nierzetelnych, a takie czarne owce, tak jak w każdym środowisku, są również w środowisku stacji kontroli pojazdów. Nie ja ich wrzuciłem do jednego worka, tylko pan, panie pośle, swoją pierwszą wypowiedzią. A w drugim wystąpieniu pan poseł pytał o stację kontroli pojazdów, która była opisywana kilka miesięcy temu. Chodzi o to, że dokonano w niej 200 podbić pieczątek dla pojazdów, które nie wjechały na rolki.
Szanowni Państwo! To są takie czarne owce, czy ich nie ma? Są. Tak jak są w każdym zawodzie, tak są i tutaj. Jeżeli chodzi o diagnostów i stacje kontroli pojazdów, to również są. Ci uczciwi tych przepisów nie powinni się obawiać. Tych uczciwych jest zdecydowanie więcej, tak samo jak kierowców, którzy potrafią dostosować się do reguł obowiązujących na drogach, do przepisów prawa, do limitów prędkości. Ich jest zdecydowanie więcej od tych, którzy tego nie potrafią robić. Tak samo i w tym zawodzie są ci, którzy po prostu nie powinni w nim pracować. I mam nadzieję, że te przepisy, a także działalność kontrolna Transportowego Dozoru Technicznego, pozwolą na to, aby te czarne owce wyeliminować.
Kwestie utrzymania kontroli nadzorczej nad stacjami kontroli pojazdów przez samorządy powiatowe. To było kością niezgody 4 lata temu. Jedno z pierwszych uzgodnień w ramach tego projektu było takie, aby tę kontrolę, aby ten nadzór nad stacjami kontroli pojazdów utrzymać w rękach starostów. Na to się zgodziliśmy, na to się zdecydowaliśmy i żadnego problemu tu nie widzę. Myślę, że dlatego też jest ta pozytywna opinia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego odnośnie do tego projektu. Natomiast do państwa wiedzy jest to, że samorządy powiatowe już wcześniej korzystały z usług Transportowego Dozoru Technicznego, jeżeli chodzi o kontrolę stacji kontroli pojazdów. W kolejnych latach były podpisywane porozumienia między samorządem a TDT-em, na bazie którego samorząd przekazywał TDT-owi uprawnienia kontrolne, tak że nie jest to dla Transportowego Dozoru Technicznego nowość. Dotyczy to zakresu działań, które wcześniej były wykonywane przez Transportowy Dozór Techniczny, i nie jest to niczym nowym właśnie dla tego podmiotu.
I, szanowni państwo, kwestia podnoszona w wielu wystąpieniach. Wskazywaliście, że te przepisy doprowadzą do upadku stacji kontroli pojazdów, nałożenia kosztów etc., etc.
(Głos z sali: No już.)
Szanowni Państwo! Mam przed sobą zestawienie, które pokazuje, ile stacji kontroli pojazdów działało od 2005 r., 2006 r., 2007 r. Otóż, szanowni państwo, ciekawie ta statystyka wygląda w latach 2009, 2010 i 2011. W 2009 r. - 4198 stacji kontroli pojazdów, w 2010 r. spadek - 4042 stacje kontroli pojazdów. Kto wtedy rządził? Platforma Obywatelska. Rok 2011 to kolejny spadek, powtarzam: kolejny spadek - 4007 stacji kontroli pojazdów. Później systematyczny wzrost, który ma miejsce do dziś. W roku 2021 było 5393 stacji kontroli pojazdów, a w roku obecnym - 5415 stacji kontroli pojazdów. No to mniej czy więcej? W mojej ocenie więcej.
(Głos z sali: Ile pojazdów więcej?)
No właśnie: Ile pojazdów więcej? Chodzi o to w tej ustawie, aby pojazdów, które przyjeżdżają i są badane, są weryfikowane, i których sprawność techniczna jest weryfikowana, było jak najwięcej. Dlatego mówię o bezpieczeństwie w ruchu drogowym, bo zależy nam na tym, żeby bezpieczeństwo każdego pojazdu, który porusza się po polskich drogach, ze względu na bezpieczeństwo kierującego, pasażera, ale też innych użytkowników ruchu drogowego, których tym pojazdem się wyprzedza, omija albo wymija, było zachowane i stan techniczny tego pojazdu jest oczywiście kluczową sprawą.
Jeżeli mówicie, drodzy państwo, o zmniejszaniu się liczby stacji kontroli pojazdów, to to faktycznie miało miejsce, ale w roku 2010 i 2011. Za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości ta liczba cały czas rośnie: w 2015 r. - 4599, a w roku 2022, roku obecnym - 5415. W ciągu 7 lat wzrost o 900 stacji kontroli pojazdów. Tak że to jest miarodajna liczba, statystyka, która pokazuje, czy ten biznes jest zagrożony czy nie. Jestem przekonany, że ta ustawa temu biznesowi nie zagraża, zagraża mu szara strefa, zagrażają nieuczciwi, którzy jeszcze raz powtarzam - są w mniejszości, ale są. Pan poseł Mirosław Suchoń wskazał na jeden z takich przypadków, ale o takich przypadkach można przeczytać w Internecie więcej. Jestem przekonany, że ta ustawa nie tyle nie zdegraduje stacji kontroli pojazdów, co przyczyni się do likwidacji szarej strefy, a także do tego, że każdy, kto posiada pojazd i go użytkuje, będzie go co roku badał w terminie, zapewniając bezpieczeństwo sobie i wszystkim innym uczestnikom ruchu drogowego w Polsce.
(Poseł Dobromir Sośnierz: A jak nie naprawił, to jak go zbada?)
Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia