9. kadencja, 61. posiedzenie, 2. dzień (15-09-2022)

Oświadczenia.

Poseł Monika Wielichowska:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Rząd PiS słynie z politycznego rozdawnictwa publicznych pieniędzy. Z rozdawnictwa, które wyklucza i które dzieli.

    Przekonał się o tym powiat kłodzki, największy na Dolnym Śląsku, przekonali się o tym mieszkańcy powiatu kłodzkiego.

    Najpierw rząd dzielił pieniądze w ramach rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, potem w ramach tzw. Polskiego Ładu. Tak rozdawał, że samorząd powiatu kłodzkiego w Funduszu Inwestycji Lokalnych w drugim i w trzecim etapie otrzymał podwójne zero dotacji z publicznych środków.

    (Poseł Barbara Bartuś: Widocznie źle wniosek napisał.)

    Publicznych, bo nie można ich nazywać rządowymi dotacjami, bo przecież rząd nie ma żadnych swoich pieniędzy, tylko dysponuje naszymi, które pochodzą z naszych podatków.

    (Poseł Barbara Bartuś: Tak samo jak samorząd.)

    Polski Ład też dla powiatu kłodzkiego nie był szczodry. Powiat kłodzki nie otrzymał dofinansowania na budowę Zespołu Szkół Specjalnych w Kłodzku, na przebudowę dróg powiatowych na terenie gminy Bystrzyca Kłodzka i gminy Międzylesie, na przebudowę dróg powiatowych wraz z budową ścieżki rowerowej na trasie Kłodzko - Polanica-Zdrój, na przebudowę drogi do Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie w gminie Stronie Śląskie, na przebudowę drogi na terenie gminy Międzylesie - Nowa Wieś - Goworów - Roztoki - Goworów i na przebudowę drogi w Długopolu Górnym.

    Wcześniej w ramach FIL na dziewięć zadań, m.in. na zakup karetek dla szpitala, nie dostał ani na przebudowę skrzyżowań w Kłodzku, ani też na kładkę dla pieszych nad potokiem Dzik w Nowej Rudzie.

    Czy to oznacza, że samorząd powiatu kłodzkiego jest bogaty? Czy to oznacza, że w powiecie kłodzkim nie było negatywnych skutków pandemii? Czy to oznacza, że powiat kłodzki nie musi inwestować i się rozwijać dla swoich mieszkańców?

    (Poseł Barbara Bartuś: I to jest pytanie.)

    Czy nie ma dróg do remontu? Ma. Ma ich 700 km. Czy to oznacza, że samorządowcy, urzędnicy przygotowali złe wnioski?

    (Poseł Barbara Bartuś: No tak.)

    Czy to oznacza, że mieszkańcy powiatu kłodzkiego nie pracują i nie płacą podatków, które idą do budżetu państwa? Otóż nie.

    Powiat kłodzki jest pomijany w publicznych dotacjach dlatego, że władza podzieliła Polskę na Polskę PiS i na miasta, gminy i powiaty, w których włodarze, samorządowcy nie chcą partyjnie wiązać się z PiS-em. To kara za to, że władze samorządowe nie wsparły projektu Duda 2020 i nie podpisały politycznego porozumienia z PiS-em, z lokalnymi politykami PiS-u.

    Rządowe programy wykluczyły wiele samorządów w Polsce, a powiat kłodzki jest jaskrawym przykładem tej niesprawiedliwości. Publiczne środki rozdysponowane zostały bez zasad, bez kryteriów, bez możliwości odwołania. Zostały rozdysponowane bez trybu, bez transparentności, zlekceważyły mieszkańców.

    Dlatego władze powiatu kłodzkiego starają się opowiedzieć mieszkańcom, dlaczego powiat kłodzki nie inwestuje, jak by inwestować chciał. Dlatego w tym tygodniu zorganizował konferencję, aby o tym opowiedzieć mieszkańcom, i rozpoczął akcję informacyjną. Na terenie powiatu pojawiły się banery, które informują o pomijaniu przez rząd powiatu kłodzkiego w pozyskiwaniu publicznych środków na potrzebne inwestycje.

    (Poseł Urszula Rusecka: Sprawdzimy.)

    Dlatego także ja dzisiaj o tym mówię, bo mieszkańcy powiatu kłodzkiego, którzy czekają na powiatowe inwestycje, muszą mieć pełną o tym wiedzę.

    Szanowni Mieszkańcy! Musicie wiedzieć, że powiat kłodzki wziął udział we wszystkich edycjach programu Polski Ład, ale także (Dzwonek) jeśli chodzi o Fundusz Inwestycji Lokalnych. Wziął w tym udział planowo, rzetelnie, prawidłowo składając wiele wniosków na remonty dróg powiatowych, ale także budowę Zespołu Szkół Specjalnych w Kłodzku do rządowego programu Polski Ład na łączną kwotę blisko 130 mln zł. Dofinansowanie otrzymał tylko do dwóch wniosków w kwocie niespełna 10 mln.

    Dlatego też ja dzisiaj w polskim Sejmie pytam rząd, dlaczego powiat kłodzki i jego mieszkańcy od lat są pomijani w rozdziale publicznych środków przez rząd.

    (Poseł Barbara Bartuś: W regulaminie jest napisane... To nie jest pytanie do rządu...)

    (Poseł Urszula Rusecka: Łamie pani regulamin.)

    Za jakie środki inwestować ma powiat, który praktycznie nie mając własnych dochodów, musi dopłacać do rządowych zadań? Do oświaty dopłacił 11 mln zł, a do szpitala - 3 mln. To nie koniec dopłat, bo największa inflacja, wszechobecna drożyzna dotknie wszystkie jednostki, które prowadzi powiat. W szpitalu dojdą ustawowe podwyżki, na które trafiły z budżetu państwa niepełne środki.

    Władza PiS publiczne pieniądze potraktowała jak polityczny łup. Publiczne pieniądze stały się nieobiektywnym batem dla tych burmistrzów, wójtów i starostów, którzy nie chcieli politycznie bratać się z PiS-em, a chcą jedynie służyć mieszkańcom w małych ojczyznach.

    (Poseł Barbara Bartuś: Już minuta jest ponad.)

    Tej sprawy nie zostawię. Będę ją w imieniu samorządowców drążyć i informować opinię publiczną o odpowiedziach rządu, bo mieszkańcy powiatu kłodzkiego w niczym od nikogo nie są gorsi i płacą takie same podatki jak Polki i Polacy w całej Polsce. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)


Przebieg posiedzenia